Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Paweł Pietraszko: Potrzebowaliśmy zwycięstwa z mocnym przeciwnikiem

Paweł Pietraszko: Potrzebowaliśmy zwycięstwa z mocnym przeciwnikiem

fot. Klaudia Piwowarczyk

– Staraliśmy się nie patrzeć na to, że Skra ma jakieś problemy zdrowotne, tylko zagrać po prostu dobre spotkanie. Myślę, że tak było. Pomimo słabszego początku meczu w drugim secie już kopnęliśmy zagrywką, dzięki czemu rywale nie mogli grać środkiem, a nam łatwiej było ustawić blok – powiedział po wygranej ze Skrą środkowy Indykpolu AZS-u Paweł Pietraszko.

Trwa kryzys PGE Skry Bełchatów, która tym razem przegrała w Olsztynie z Indykpolem AZS-em. Wprawdzie premierowa odsłona padła jej łupem, ale w kolejnych lepiej spisali się gospodarze, którzy podnieśli z parkietu komplet oczek. – Bardzo cieszę się, że odnieśliśmy zwycięstwo w Uranii. Zagraliśmy jako kolektyw. Zespół to nie jest tylko podstawowa szóstka, ale to też są zawodnicy rezerwowi. W każdym meczu kto wchodzi na boisko, ma pomóc drużynie – powiedział Marcel Lux, przyjmujący akademików, który dał bardzo dobrą zmianę w starciu z bełchatowianami, zdobywając 11 oczek. Nie ukrywa on, że przydały mu się treningi, na które podopieczni trenera Gogola mieli czas w styczniu. – Bardzo mi pomogły te treningi. Dużo pracujemy z piłką oraz indywidualnie. Cieszę się, że trener Gogol pracuje z nami nad poprawieniem technicznych aspektów w grze. Stara się eliminować nasze błędy – dodał słowacki zawodnik, według którego drużynowa gra może dać olsztynianom dobry wynik w Kędzierzynie-Koźlu, gdzie powalczą o kolejne punkty. – Recepta będzie taka sama jak w meczu ze Skrą, bo ZAKSĄ jest też drużyną pełną gwiazd i indywidualności. Musimy więc skupić się na kolektywnej grze i walczyć o każdy punkt. Nie możemy myśleć o wygranej, tylko koncentrować się na każdej piłce. To może przynieść efekt – zaznaczył Marcel Lux.



Podopieczni Michała Gogola odnieśli drugie zwycięstwo z rzędu. Była to też ich druga wygrana w tym sezonie z PGE Skrą. – Potrzebowaliśmy zwycięstwa z tak mocnym przeciwnikiem. Staraliśmy się nie patrzeć na to, że Skra ma jakieś problemy zdrowotne, tylko zagrać po prostu dobre spotkanie. Myślę, że tak było. Pomimo słabszego początku meczu w drugim secie już kopnęliśmy zagrywką, dzięki czemu rywale nie mogli grać środkiem, a nam łatwiej było ustawić blok. Jak tylko bełchatowianie przyjmowali zagrywkę do siatki, to Karol Kłos i Kuba Kochanowski grali bardzo skutecznie – powiedział Paweł Pietraszko, który nie ukrywa, że olsztynianie nie mają zbyt dużo czasu na radość związaną z pokonaniem mistrza Polski, bowiem przed nimi już następne mecze. W środę w Kędzierzynie-Koźlu zmierzą się z wicemistrzem kraju. – Przed nami jeden dzień na regenerację, a we wtorek jedziemy już do Kędzierzyna-Koźla. Tam jest bardzo trudny teren. ZAKSA w PlusLidze jeszcze nie przegrała w tym sezonie. Też ma jakieś problemy zdrowotne. Fajnie, jakby nam udało się je wykorzystać – zakończył środkowy Indykpolu AZS-u.

źródło: inf. własna, Radio UWM FM

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2019-02-04

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved