Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Paweł Pietraszko: Nie podjęliśmy rękawicy

Paweł Pietraszko: Nie podjęliśmy rękawicy

fot. Katarzyna Antczak

– Przyjeżdżając do Jastrzębia, wiedzieliśmy, że nie będziemy faworytami. Szkoda jednak, że nie podjęliśmy rękawicy. Zagraliśmy słabo, bo jedynie momentami nasza gra wyglądała fajnie. Jastrzębski Węgiel cały czas grał bardzo dobrze i kończył niemal wszystkie piłki. My mieliśmy kontry, ale ich nie przekładaliśmy na punkty – powiedział po porażce z Jastrzębskim Węglem środkowy GKS-u Katowice, Paweł Pietraszko.

Siatkarze GKS-u Katowice sprawili już kilka niespodzianek w tym sezonie, między innymi wygrywając w Rzeszowie oraz deklasując Lotos Trefl. W środowe popołudnie nie znaleźli jednak recepty na ogranie Jastrzębskiego Węgla. Musieli zadowolić się zaledwie jednym ugranym setem. W pozostałych trzech mieli trudności, żeby dotrzymać kroku gospodarzom. – Przyjeżdżając do Jastrzębia, wiedzieliśmy, że nie będziemy faworytami. Szkoda jednak, że nie podjęliśmy rękawicy. Zagraliśmy słabo, bo jedynie momentami nasza gra wyglądała fajnie. Jastrzębski Węgiel cały czas grał bardzo dobrze i kończył niemal wszystkie piłki. My mieliśmy kontry, ale ich nie przekładaliśmy na punkty. Gdy nie wykorzystujesz swoich szans w meczu z takim rywalem, to przegrywasz – ocenił środkowy beniaminka, Paweł Pietraszko.



Inni zawodnicy GKS-u także nie byli w radosnych nastrojach po przegranej w Jastrzębiu-Zdroju. – Niby walczyliśmy na boisku, ale sety przegrane do 15, 16 i 19 pokazują, że jednak czegoś nam zabrakło. Końcówkę drugiego seta uratował nam Paweł Pietraszko, który zagrał dwa czy trzy asy, ale ogólnie ciężko nam się grało z Jastrzębskim Węglem, który występował we własnej hali. Nie byliśmy faworytem tego spotkania, aczkolwiek chcieliśmy zdobyć jakieś punkty – powiedział Bartosz Mariański, libero beniaminka z Katowic. Podkreślił on, że Piotr Gruszka uczulał swoich podopiecznych przede wszystkim na serwis przeciwników. – Wiedzieliśmy, że jastrzębianie zagrywają naprawdę mocno. Przygotowywaliśmy się szczególnie pod Hidalgo Olivę, który ciągnie grę Jastrzębskiego Węgla – dodał defensywny gracz katowickiej ekipy.

Mimo że podopiecznym Piotra Gruszki nie udało się sprawić niespodzianki w Jastrzębiu-Zdroju, to na rozpamiętywanie niepowodzenia nie mają czasu, bowiem już w weekend czeka ich ważny mecz z akademikami ze stolicy. – Ta porażka musi na nas wpłynąć motywująco, tym bardziej, że mamy tylko dwa dni, a potem gramy kolejny mecz. Nie ma czasu na przemyślenia. W sobotę musimy wyjść na parkiet i zwyciężyć z Politechniką – podkreślił Mariański. W podobnym tonie wypowiedział się też Pietraszko. – Po przegranej zawsze chciałoby się odpocząć i przemyśleć mecz, ale po prostu nie ma na to czasu. Pewnie gdybyśmy wygrali, to zdecydowanie łatwiej podchodziłoby się do sobotniego spotkania, ale jesteśmy profesjonalistami i wiemy, że motywacji w meczu z Politechniką na pewno nam nie braknie – zakończył środkowy GKS-u.

źródło: inf. własna, siatkowka.gkskatowice.eu

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2016-12-15

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved