Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Paweł Pietraszko: Gramy ostatnio coraz lepiej

Paweł Pietraszko: Gramy ostatnio coraz lepiej

fot. Klaudia Piwowarczyk

W katowickiej hali w Szopienicach w sobotnie popołudnie odbyło się spotkanie za przysłowiowe sześć punktów. Miejscowy GKS podejmował zawodników Espadonu Szczecin, którzy przed 21. kolejką wyprzedzali ich tylko o dwa „oczka”. Ku uciesze swoich fanów podopieczni Piotra Gruszki po ciekawym widowisku zwyciężyli 3:1, dzięki czemu awansowali na 10 miejsce w tabeli Plusligi. Wygrana ta pozwoliła im też złapać trochę spokoju, gdyż w przypadku porażki zbliżyliby się do zagrożonej barażami strefy.

Od początku spotkania katowiczanie przycisnęli swoich rywali i praktycznie przez całą premierową odsłonę prowadzili różnicą trzech punktów. Jednak przestój, jaki przytrafił się im w końcówce przy zagrywce Mateusza Malinowskiego spowodował, że ostatecznie musieli uznać w nim wyższość swoich rywali. Wydaje się, że sytuacja ta tylko dodatkowo zmotywowała gospodarzy, gdyż od początku drugiej partii dyktowali swoje warunki gry. – Drugą partię rozpoczęliśmy dużo lepiej i do końca udało nam się ją dociągnąć – stwierdził Paweł Pietraszko. Co więc decydowało o zwycięstwie katowiczan? – To był mecz, w którym popełniliśmy dużo mniej błędów niż nasi przeciwnicy. Moim zdaniem prezentowaliśmy ogólnie lepszą siatkówkę niż nasi rywale – dodał. Trudno się nie zgodzić ze środkowym GKS-u, gdyż poza przyjęciem w każdym innym siatkarskim elemencie jego drużyna prezentowała się znacznie lepiej. Na uwagę zasługuje przede wszystkim wygrane w elemencie bloku 10-2, jak i w polu serwisowym 11-5.



Wydaje się, że decydująca dla przebiegu spotkania była trzecia partia, która jako jedyna rozstrzygnęła się w końcówce. Katowiczanie dali się dogonić zawodnikom Espadonu i na tablicy wyników widniał remis po 22. Jednak bardzo długą i zaciętą wymianę skończył Gonzalo Quiroga, co pozwoliło gospodarzom wypracować sobie dwa „oczka” przewagi, których nie oddali już do końca. – Często jest tak, że przy wyrównanej końcówce seta jak się przegra jedną długą akcję, to jednak może to na chwilę w głowie zostać. Cieszę się, że to my wygraliśmy tę partię – ocenił środkowy GKS-u. Na uwagę zasługuje też skuteczność w ataku obu drużyn, przy niezbyt wysokim procencie przyjęcia. Wymuszało to kończenie ataków na tzw. wysokiej piłce. – Moim zdaniem dobrze radziliśmy sobie na wysokiej piłce. W decydujących momentach zadziałał też nasz blok. Na pewno gramy ostatnio coraz lepiej. Mieliśmy taką nieszczęsną dla nas serię porażek, ale z meczu na mecz prezentujemy się lepiej i moim zdaniem poprawiliśmy grę w każdym elemencie, dzięki czemu udało nam się zwyciężyć – zakończył Pietraszko. Szansę na poprawienie swojej zdobyczy punktowej będą mieć katowiczanie w najbliższą niedzielę, kiedy w Kielcach zmierzą się z miejscowymi zajmującymi przedostatnie miejsce w tabeli.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2018-02-18

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved