Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Igrzyska Olimpijskie > Paweł Papke: Nasze pary potrafią wygrywać z najlepszymi

Paweł Papke: Nasze pary potrafią wygrywać z najlepszymi

fot. archiwum

Polskie pary plażowe złożyły już ślubowanie przed igrzyskami olimpijskimi i gotowe są do startu w Rio de Janeiro. To będzie historyczny turniej olimpijski dla polskiej plażówki. Po raz pierwszy wystąpią w nim aż trzy polskie pary – dwie męskie oraz jedna kobieca. To efekt wieloletniej ciężkiej pracy, o czym mówi Paweł Papke. – W tej chwili mamy pięć zespołów, które liczą się w Europie i na świecie. U dziewczyn wygląda to troszkę gorzej, ale będziemy starali się nadrabiać to szkoleniem uzdolnionej młodzieży, tak żeby do Kingi i Moniki dołączyły kolejne zawodniczki, które prezentują równie wysoki poziom – mówi.

Obecny sezon polskich plażowiczów znacznie rozbudził medalowe apatyty. Jak ocenia pan szanse olimpijskich par w Rio?



Paweł Papke: – Myślę, że wszystkie trzy pary, które jadą na igrzyska, mają szanse medalowe. W tym sezonie ze zmiennym szczęściem grają w cyklu World Touru, ale musimy pamiętać, że problemy zdrowotne troszkę pokrzyżowały ich plany. Urazy szczególnie dokuczały Kindze Kołosińskiej, a teraz także Piotrowi Kantorowi, który ma problemy z kciukiem. Niemniej liczymy, że chociaż jedna z tych par przywiezie medal olimpijski, który byłby ukoronowaniem pracy, jaką od kilku lat wykonują Polski Związek Piłki Siatkowej i firma Orlen. Od długiego czasu wspomagamy siatkówkę plażową, która jest dla nas bardzo ważna i chcemy, żeby ciągle się rozwijała.

Czyli PZPS nie ukrywa, że liczy na medale?

Nasze pary, które wystartują w Rio, pokazały, że potrafią wygrywać z najlepszymi, były też wielokrotnie w strefach medalowych różnych turniejów, a jeśli z Brazylii wrócą z trofeum, będzie to dla nas ogromnym wyróżnieniem.

W ostatnich latach siatkówka plażowa staje się coraz popularniejsza. Niektóre mecze pokazywane są w telewizji, a coraz więcej imprez odbywa się w Polsce…

Rzeczywiście to, co się dzieje w „plażówce”, coraz częściej pokazywane jest w sportowych stacjach Polsatu. W tym roku transmitował on już m.in. turniej Grand Slam w Olsztynie, a w planach są także mistrzostwa Polski, które odbędą się na przełomie sierpnia i września we Wrześni. Pokazywane są także inne turnieje z Plażą Open. Wszystko to wpływa na poprawę jakości tej dyscypliny, co widać przede wszystkim w parach męskich. W tej chwili mamy pięć zespołów, które liczą się w Europie i na świecie. U dziewczyn wygląda to troszkę gorzej, ale będziemy starali się nadrabiać to szkoleniem uzdolnionej młodzieży, tak żeby do Kingi i Moniki dołączyły kolejne zawodniczki, które prezentują równie wysoki poziom.

Pary, które lecą na igrzyska, są jeszcze młode, więc wydaje się, że przyszłość siatkówki plażowej nie jest zagrożona. Przynajmniej na kilka najbliższych lat…

Tak, często mówimy o Grześku i o Mariuszu jak o weteranach, ale są to chłopaki w sile wieku i na pewno tegoroczne igrzyska nie są ich ostatnimi. Tymczasem patrzymy na nich jak na takich oldbojów. (śmiech) Teraz są w szczytowej formie i w szczytowym wieku, ale myślę, że jeszcze przez kilka lat tak będzie. Podobnie jest z pozostałymi „plażowiczami”. Poza naszymi olimpijczykami mamy w kraju kilka bardzo młodych utalentowanych par, co potwierdzają wyniki w młodzieżowych mistrzostwach świata czy Europy. W Polsce jest sporo utalentowanej młodzieży, dlatego trzeba teraz wielu takich działań, które spowodują, że młodsze pary będą się ogrywały i wskakiwały na wyższe poziomy.

Rozmawiała: Anna Daniluk

źródło: pzps.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Igrzyska Olimpijskie, siatkówka plażowa

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2016-08-02

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved