Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > reprezentacja Polski mężczyzn > Paweł Papke: Cała trójka ma równe szanse

Paweł Papke: Cała trójka ma równe szanse

fot. archiwum

Wybór nowego selekcjonera wkracza w decydującą fazę. W grze pozostało już tylko trzech kandydatów – Stojczew, Berruto i De Giorgi, chociaż oficjalnie na liście widnieje także jeszcze Marcelo Mendez, ale jak przyznał wiceprezes PZPS-u Paweł Papke, szanse na jego zakontraktowanie są bliskie zeru. – Sami jako PZPS złożyliśmy mu propozycję, aby przystąpił do tego konkursu. Prawdopodobnie sprawy, jakie go wiążą z brazylijskim zespołem Sada Cruzeiro, nie pozwolą na to, aby mógł brać udział w dalszej części negocjacji – nie ukrywa Papke. Dodał on również, że pozostała trójka ma równe szanse.

Oficjalnie w grze o fotel selekcjonera reprezentacji Polski jest czterech szkoleniowców, ale tak naprawdę pozostali już tylko Radostin Stojczew, Mauro Berruto i Ferdinando de Giorgi. Praktycznie bez szans jest już zakontraktowanie Marcelo Mendeza. – Oczywiście chcielibyśmy porozmawiać także z trenerem Mendezem, ale tam powstał problem negocjacyjny. Wiąże go jeszcze przez najbliższe trzy sezony kontrakt z Sadą Cruzeiro, a my wymagamy tego, aby nasz szkoleniowiec od maja 2017 roku przez najbliższe cztery sezony był do dyspozycji tylko i wyłącznie PZPS-u – przyznał Paweł Papke, wiceprezes PZPS-u. Zdradził on również, że inicjatywa kandydatury tego szkoleniowca wyszła ze strony polskiej federacji. – Sami jako PZPS złożyliśmy mu propozycję, aby przystąpił do tego konkursu. Prawdopodobnie sprawy, jakie go wiążą z brazylijskim zespołem Sada Cruzeiro, nie pozwolą na to, aby mógł brać udział w dalszej części negocjacji – nie ukrywa Papke.

W najbliższych dniach będą się toczyły rozmowy z kandydatami. – Z tymi trzema trenerami jesteśmy już umówieni na konkretne terminy, zaprosiliśmy ich do PZPS-u. Po rozmowie, po negocjacjach, bo składową tego wszystkiego oprócz cyklu szkoleniowego, wizji zespołu są też zakres czasowy trwania umowy i warunki finansowe. Tego, którego uznamy za najwłaściwszą osobę, zaprosimy do podpisania kontraktu. Ostateczna decyzja należy do Zarządu PZPS, spotyka się on 20 grudnia i wtedy prezes Kasprzyk będzie rekomendował Zarządowi nowego selekcjonera reprezentacji Polski – opowiada Papke. Przyznał on także, że nazwisko nowego selekcjonera poznamy dopiero w okolicach Bożego Narodzenia. – Mam takie wrażenie. Musimy też być elastyczni w stosunku do niektórych trenerów, prowadzą oni cały czas zespoły klubowe. Wiążą ich kontrakty i trenerskie, i wizerunkowe, ale podstawowym warunkiem jest to, by kontrakt klubowy z końcem sezonu dobiegł końca. Zależy nam, by prowadził on reprezentację w czasie sezonu kadrowego, ale również był do dyspozycji wszystkich zainteresowanych polską siatkówką także poza sezonem – przyznał Paweł Papke.



Jak zatem będzie wyglądał okres tuż po powołaniu nowego selekcjonera. – Ten okres od stycznia do maja będzie przejściowym. Zawrzemy umowę prawdopodobnie od 1 marca, aby trener już zdawał raporty, rozmawiał z zawodnikami, analizował ich grę i dokonywał wstępnej selekcji – opowiada wiceprezes PZPS-u. Nie wskazał on jednak faworyta. – Według mojego przeświadczenia cała trójka ma równe szanse. To jest forma konkursowa, a mogliśmy pójść całkowicie inną drogą, zaprosić tego jednego, dogadać się i nie byłoby całego zamieszania – opowiada Paweł Papke. – Ten najbliższy sezon jest dla nas bardzo ważny. W Polsce odbędą się mistrzostwa Europy, ale ważny też dla funkcjonowania polskiej siatkówki jest ten kontekst cyklu olimpijskiego, czteroletniego – dodał.

To, na jak długo podpisany zostanie kontrakt, okaże się dopiero w czasie negocjacji. – Nie potrafię odpowiedzieć na pytanie. Zobaczymy, jaką wizję mają trenerzy, jak oni sobie wyobrażają współpracę z polską reprezentacją. Czy w cyklu dwuletnim do mistrzostw świata 2018, czy w czteroletnim do igrzysk olimpijskich. Te przypadki poprzednich szkoleniowców pokazują, że trzeba ze spokojem podchodzić do tych wieloletnich planów – przyznał Paweł Papke. Zaznaczył on, że sztab szkoleniowy ma być głównie polski. – Tak przyjmujemy w tym momencie, jeżeli jednak któryś z trenerów będzie bardzo mocno chciał, ale tylko i wyłącznie trenera od przygotowania fizycznego, to tutaj mamy delikatnie furtkę otwartą. Natomiast asystenci, statystycy, lekarze, kierownicy drużyny – to na pewno muszą być Polacy – zakończył wiceprezes PZPS-u.

Kto zostanie trenerem polskich siatkarzy?

zobacz wyniki

Loading ... Loading ...

źródło: inf. własna, TVP Sport

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, reprezentacja Polski mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2016-11-18

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved