Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > reprezentacja Polski mężczyzn > Paweł Halaba: Stworzyliśmy genialną ekipę, już mi brakuje tej atmosfery

Paweł Halaba: Stworzyliśmy genialną ekipę, już mi brakuje tej atmosfery

fot. Paweł Skraba

–  Graliśmy świetny turniej i ostatni mecz przegraliśmy, a to zawsze boli. Teraz po czasie już jednak trochę pogodniej patrzę na ten rezultat. Stworzyliśmy genialna ekipę i przyznam, że już brakuje mi tej atmosfery – powiedział przyjmujący srebrnej drużyny z Uniwersjady Paweł Halaba.  Siatkarz Trefla Gdańsk był chorążym polskiej reprezentacji na imprezę w Neapolu. –  Dla mnie to było ogromne wyróżnienie – przyznał.

Po ostatnim gwizdku meczu z Włochami i podczas ceremonii dekoracji miny podopiecznych Pawła Woickiego nie były wesołe. Srebrny medal odebrali jako porażkę. – Graliśmy świetny turniej i ostatni mecz przegraliśmy,  a to zawsze boli. Teraz po czasie już jednak trochę pogodniej patrzę na ten rezultat. Stworzyliśmy genialna ekipę i przyznam, że już brakuje mi tej atmosfery. Świetnie czuliśmy się ze sobą zarówno na boisku jak i poza nim. Z trenerami współpraca także układała się bardzo dobrze. – powiedział przyjmujący reprezentacji uniwersjadowej, Paweł Halaba. Co jego zdaniem nie zadziałało w finałowym meczu z Włochami? – Ciężko powiedzieć co nie zadziałało,  na pewno daliśmy z siebie maksa, ale to nie wystarczyło. Rywalom pomogli na pewno sędziowie i kibice którzy genialnie dopingowali swój zespół – przyznał siatkarz Trefla Gdańsk.



Polska drużyna nie uniknęła w końcówce problemów kadrowych. Do Chicago jeszcze przed ostatnim meczem grupowym z Kanadą wyleciał Jędrzej Gruszczyński, a Łukasz Kozub się rozchorował i w ostatnich spotkaniach grę prowadził Michał Kędzierski.  – Można teraz mówić, co by było gdyby. My graliśmy tymi siatkarzami, którzy byli zdrowi na miejscu – skomentował Paweł Halaba. – Na pewno było to dla nas kolejne bezcenne doświadczenie międzynarodowe – dodał młody przyjmujący. Paweł Halaba wypowiedział się na temat poziomu organizacyjnego zawodów. – Pod względem organizacyjnym impreza z biegiem turnieju się rozkręcała, było coraz lepiej – ocenił.

Turniej nie przyciągał na trybuny sporej ilości kibiców. Przy okazji meczu biało-czerwonych dopiero na finale było nieco tłoczniej i głośniej w hali.  Grając w takich warunkach często sportowcowi trudno jest się odpowiednio nakręcić do walki.  – Muszę przyznać, że nam te pustki w hali nie przeszkadzały. Potrafiliśmy sami się doskonale zmotywować – stwierdził Paweł Halaba, który był chorążym uniwersjadowej reprezentacji Polski i podczas ceremonii otwarcia niósł biało-czerwoną flagę.  – Dla mnie to było ogromne wyróżnienie, że mogłem wyprowadzić reprezentację Polski podczas ceremonii otwarcia. Byłem naprawdę z tego dumny – przyznał.

Obecnie srebrni medaliści mają wolne, ale reprezentacyjnego grania jest w tym roku sporo, po kwalifikacjach olimpijskich będą jeszcze dwa duże turnieje i trudno będzie to wytrzymać bez rotacji w składzie. Kto wie, czy właśnie po kogoś z uniwersjadowej ekipy nie sięgnie Vital Heynen budując skład np. na Puchar Świata. – Zawsze jestem gotowy na nowe wyzwania. Jeżeli  tylko Vital Heynen będzie mnie potrzebował, to oczywiście jestem do dyspozycji – skomentował Paweł Halaba zapytany o to czy czuje się gotowy na ewentualne wezwanie selekcjonera.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, reprezentacja Polski mężczyzn, siatkówka akademicka

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2019-07-17

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved