Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > ligi zagraniczne > Paweł Halaba: Ogólnie jako zawodnik czuję się lepszy

Paweł Halaba: Ogólnie jako zawodnik czuję się lepszy

fot. alpenvolleys.com

Paweł Halaba ma za sobą udaną rundę zasadniczą w niemieckiej Bundeslidze, jego Hypo Tirol Innsbruck zajął drugie miejsce. Indywidualnie także może być zadowolony ze swojej postawy o czym świadczy aż 6 statuetek MVP.  – Myślę, że ogólnie jako zawodnik czuję się lepszy – przyznał w rozmowie ze Strefą Siatkówki.  Czy w przyszłym sezonie zobaczymy 23-letniego przyjmującego w PlusLidze? – Jest szansa powrotu. W moim odczuciu rozgrywam tutaj dobry sezon i pojawiły się oferty z naszej ligi, rozpatruję je i jest takie prawdopodobieństwo, że wrócę – powiedział Paweł Halaba.

Twój zespół, Hypo Tirol Alpen Volleys zakończył fazę zasadniczą na drugim miejscu. Jak byś podsumował ten fragment sezonu w waszym wykonaniu?



Paweł Halaba: – Można powiedzieć, że jesteśmy takim „czarnym koniem” z Innsbrucka. Nikt na nas nie stawiał. Wielu wiedziało, że będziemy się bili w czołowej szóstce, ale nikt na pewno się nie spodziewał, że odniesiemy najwięcej zwycięstw ze wszystkich drużyn. Przegraliśmy tylko trzy mecze, dwa razy pokonaliśmy VfB Friedrichshafen i raz Berlin Recycling Volleys i myślę, że to jest świetny wynik. Teraz nie pozostaje nam nic innego, jak tylko obronić to w fazie play-off i zakończyć sezon z medalem.

W czym tkwi siła waszego zespołu?

– Nasza siła to jest niemalże niezmieniona szóstka, jedyną pozycją, która się rotowała był środek. Pozwoliło nam to się doskonale zgrać i czuliśmy się pewnie i dobrze w każdej sytuacji.

Patrząc od strony czysto siatkarskiej, dobrze funkcjonowała wasza zagrywka.

– To jest element, którym robimy różnice. Kiedy wygrywaliśmy mecze czy to z VfB Friedrichshafen, czy Berlin Recycling Volleys, to właśnie zagrywka decydowała. Ma u nas kto zagrywać.

A jak ocenisz atmosferę i organizację w zespole?

– Moim zdaniem stoi to naprawdę na najwyższym poziomie. Jeżeli chodzi o atmosferę to, ja kocham kiedy gram za granicą i jest w drużynie prawdziwa mieszanka kulturowa, zawodnicy są z różnych części świata. To jest genialne i przez to moim zdaniem jest dużo lepsza atmosfera. Co do organizacji, to mogę powiedzieć, że klub o nas dba. Kiedy są dalsze wyjazdy, to zawsze latamy na mecze, co jest dla mnie trochę szokiem, bo nie spodziewałem się, że aż tak będzie. Ogólnie wszystko jest dopięte na ostatni guzik.

A ta różnorodność kulturowa o której wspomniałeś nie powoduje dużych barier językowych?

– Może na początku był problem z jednym, dwoma zawodnikami, którzy nie za bardzo rozumieli, ale też się nie dopytywali. Mówili tylko OK, OK, a tak naprawdę nie zrobili tego, o co byli proszeni. To już w pewnym momencie było trochę denerwujące, ale nie zmienia to faktu, że powoduje to też dużo zabawnych sytuacji. Więcej jest plusów, niż minusów. Minus był może jeden w sezonie, a plusów jest zdecydowanie więcej. Jest wiele śmiechu w sytuacjach, kiedy się okazuje, że ktoś kogoś nieco inaczej zrozumiał. Są u nas grupy brazylijska, europejska i amerykańska i wiadomo, że każdy trzyma ze swoim.

Liga niemiecka stoi sportowo na wyższym poziomie, niż czeska, z której przyszedłeś do Hypo Tirol?

– Zdecydowanie tak. Największą różnicę czuję w tym, że my mamy w składzie z trzech zawodników, którzy praktycznie w pojedynkę mogą wygrać mecz z bardzo dobrym przeciwnikiem. Gdy byłem w Czechach miałem wrażenie, że opierało się to max na dwóch siatkarzach i nie mówię tutaj o moim zespole, ale też i o innych teamach. To było tak, że jak „odpalił„ to mógł wygrać mecz, a  tutaj w Niemczech niejeden zawodnik może poprowadzić swój zespół do zwycięstwa. np. tutaj w Hypo Tirol to się rozkłada tak, że w jedynym secie lideruje Hugo de Leon, w drugim Kirill Klets, w trzecim ja coś dołożę i to też jest naszym atutem, że mamy tak urozmaicony atak.

Czy można powiedzieć, że rozwinąłeś się tutaj jako zawodnik?

– Tak. To jest świetna szkoła chociażby ze względu na to, że mamy praktycznie stałą szóstkę, mało się zmieniamy. Ja osobiście miałem kilka spotkań takich, że słabo wchodziłem w mecz np. pierwszy mecz z VfB Friedrichshafen. Skończyłem chyba jedną z ośmiu piłek. Normalnie w Polsce byłby to jak pamiętam od razu „zjazd do bazy” i już bym nie wrócił na boisko. Tutaj trener mówił : – skup się na innym elemencie.  I rzeczywiście tak było, skupiałem się załóżmy na przyjęciu, które mi lepiej szło, a skuteczność ataku powoli wracała wraz z kolejnymi setami. Dużo mi dało to, że ja tutaj muszę grać każdy mecz dobrze, żebyśmy wygrywali i tak jest z każdym zawodnikiem. My musimy dać z siebie maksa, bo wiemy, że nie mamy szerokiej ławki, która mogłaby odmienić losy meczu. Mówię tutaj o spotkaniach z zespołami z  top 6.

Przyjęcie to element, który najbardziej poprawiłeś grając tutaj w Alpen Volleys?

– Na pewno jest to jeden z elementów, który poprawiłem, ale wydaje mi się, że nie tylko przyjęcie. Także serwis i blok.  Nasz trener Štefan Chrtiansky był kiedyś bardzo dobrym środkowym i daje na pewno dużo rad, jeżeli chodzi o blok. Wzbogaciłem także różnorodność swoich zagrań w ataku. Myślę, że ogólnie jako zawodnik czuję się lepszy.

A jak generalnie układa się tobie współpraca właśnie z trenerem Štefanem Chrtianskym?

– Bardzo dobrze. Czuję od niego stuprocentowe zaufanie i mogę się skupić na swojej pracy. Wiem, że nie ma żadnego ciśnienia z ławki trenerskiej, że muszę. Wiadomo oczywiście, że powinienem, ale nie czuję jakieś ogromnej presji i to jest dobre.

Czyli przenosimy do Innsbrucka były dobrym wyborem?

– Zdecydowanie tak. Chcę iść krok po kroku, z każdym rokiem coraz wyżej i zobaczymy, co się dalej wydarzy.

Myślisz o tym, by w przyszłym sezonie wrócić do PlusLigi?

– Jest szansa powrotu. W moim odczuciu rozgrywam tutaj dobry sezon i pojawiły się oferty z naszej ligi, rozpatruję je i jest takie prawdopodobieństwo, że wrócę.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, ligi zagraniczne

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2019-03-24

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved