Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Paweł Gryc nie zagra do końca sezonu

Paweł Gryc nie zagra do końca sezonu

fot. Maja Kozłowska

– To mój drugi poważny uraz, lecz nie załamuję się tym, gdyż wiem, co mnie czeka i ile pracy trzeba będzie włożyć w powrót na parkiet. Nie zmienia to faktu, że miał to być sezon, który chciałem rozegrać w pełni – powiedział o swojej kontuzji atakujący BBTS-u Bielsko-Biała, Paweł Gryc, który, jak się okazało, nie wystąpi w barwach swojego klubu do końca sezonu 2015/2016.

Wygrany przez BBTS mecz 6. kolejki siatkarskiej ekstraklasy mężczyzn z Cuprum Lubin przyniósł ze sobą nie tylko smak zwycięstwa, ale także gorycz porażki, która wynikała z kontuzji atakującego zespołu ze stolicy Podbeskidzia, Pawła Gryca. Jak okazało się niedługo potem, po badaniach młodego zawodnika potwierdziły się najgorsze możliwe scenariusze. – Jest to poważna kontuzja – zerwanie więzadła krzyżowego przedniego (ACL), uszkodzenie dwóch łękotek oraz uszkodzenie kości kłykcia – powiedział Strefie Siatkówki sam siatkarz, dodając, że podobny uraz wiąże się z poważnymi konsekwencjami. – Niestety, w tym sezonie muszę przerwać walkę i występowanie w barwach BBTS-u Bielsko-Biała, a pauza w grze zajmie mi do pięciu, może sześciu miesięcy. Ale w przyszłym sezonie wracam (śmiech) – obiecał Gryc.



Warto dodać, że obecna kontuzja nie jest pierwszą w karierze 19-latka. – Tak, to mój drugi poważny uraz, lecz nie załamuję się tym, gdyż wiem, co mnie czeka i ile pracy trzeba będzie włożyć w powrót na parkiet. Nie zmienia to faktu, że miał to być sezon, który chciałem rozegrać w pełni – przyznała podpora bielskiego ataku. Pytany o to, jak kolejna tak trudna zdrowotna sytuacja oddziała na młodego sportowca, odpowiedział, że charakteru nie zmieni, więc to wszystko może powodować w nim tylko jeden rodzaj emocji. – Ta cała sprawa mnie bardziej motywuje, gdyż jestem jeszcze młodym sportowcem i nie mam jak na razie powodu do stawiania krzyża na sobie. Nie ma jednak co się spieszyć – przy takiej poważnej kontuzji robienie czegoś na siłę jest zabronione – zakończył zawodnik.

Nie zmienia to faktu, że Paweł Gryc niewątpliwie bardzo przydałby się swojemu klubowemu zespołowi. Przez pierwsze sześć kolejek PlusLigi był dużą podporą dla bielszczan, a przede wszystkim Bartosza Janeczka, który przez jego kontuzję pozostał jedynym atakującym siatkarzy ze stolicy Podbeskidzia. W razie konieczności ma zmieniać go nominalny przyjmujący drużyny prowadzonej przez Krzysztofa Stelmacha, Krzysztof Modzelewski.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2015-12-16

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved