Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > Paweł Frankowski: Cały czas jesteśmy w rytmie meczowym

Paweł Frankowski: Cały czas jesteśmy w rytmie meczowym

fot. cev.eu

Cały czas jesteśmy w rytmie meczowym, bo wciąż jest przed nami rywalizacja w Pucharze CEV. Europejska konfederacja zawiesiła rozgrywanie półfinałów do 3 kwietnia, więc siłą rzeczy musimy być ciągle w treningu. Nie może być tak, żeby dziewczyny dopiero po dwóch tygodniach mogły wznowić treningi, bo nie dojdą do odpowiedniej formy – mówi na łamach PRzeglądu SPortowego prezes Grupy Azoty Chemika Police, Paweł Frankowski.

Niektórzy dziennikarze już przyznali tytuł mistrzowski LSK Chemikowi Police, ale prezes klubu studzi te nastroje. – Nie ma oficjalnej decyzji ze strony Polskiej Ligi Siatkówki, nie ma mistrza Polski w Policach. Nie zabierałem głosu w tej sprawie, bo nie chciałem, aby ktoś pomyślał, że najbardziej zainteresowany otrzymaniem tytułu klub będzie głosował za. Stwierdziłem, że przyjmę każde postanowienie władz Ligi Siatkówki Kobiet, które zapadnie. Jeśli jednak skończymy rozgrywki, to nie ukrywam, że to mistrzostwo Polski nie będzie smakowało tak samo, jak to wywalczone na parkiecie w sportowej rywalizacji z szampanami i całą fetą. Wiem, że same zawodniczki właśnie w taki sposób wolałyby rozstrzygnąć losy tytułu, zwłaszcza że motywacji im nie brakuje. Odkąd jestem prezesem, jeszcze nigdy nie widziałem w ekipie takiego team spiritu – mówi Paweł Frankowski.



Chemik Police jako jedyny klub w LSK wciąż trenuje, a powodem jest udział w Pucharze CEV. – Cały czas jesteśmy w rytmie meczowym, bo wciąż jest przed nami rywalizacja w Pucharze CEV. Europejska konfederacja zawiesiła rozgrywanie półfinałów do 3 kwietnia, więc siłą rzeczy musimy być ciągle w treningu. Nie może być tak, żeby dziewczyny dopiero po dwóch tygodniach mogły wznowić treningi, bo nie dojdą do odpowiedniej formy. Nie zakładam, że CEV podejmie decyzję o kolejnym przedłużeniu rozgrywek, bo nie wyobrażam sobie sytuacji, w której będziemy trzymać zawodniczki w reżimie treningowym przez półtora miesiąca, żeby zagrać w maju. Proszę pamiętać, że od 15 maja zawodniczki mają już być do dyspozycji trenera reprezentacji Polski. Poza tym to też będzie trochę niesprawiedliwe, jeśli dziewczyny z innych klubów LSK rozjadą się do domów, a my wciąż przez te półtora miesiąca będziemy trenować. Tym bardziej, że od niedzieli granice Polski są już zamknięte. To jest trudna sytuacja – dodał prezes Grupy Azoty Chemika Police.

Jeśli burmistrz gminy Police podejmie decyzję, że nie mamy wejścia na halę, to po prostu przestaniemy trenować. Na razie zawodniczki są skoszarowane, mają wyraźne zalecenia nieopuszczania swoich mieszkań, a jedyny wyjątek stanowi wyjście do sklepu i do hali. Nie mogą nawet wyjechać do swoich rodzin w odwiedziny, bo jako potencjalne nosicielki wirusa mogą stanowić dla nich zagrożenie – dodał Frankowski.

Więcej w Przeglądzie Sportowym

źródło: Przegląd Sportowy

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, europejskie puchary, Tauron Liga

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2020-03-17

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved