Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Paweł Abramow dobrze wspomina pobyt w Jastrzębskim Węglu

Paweł Abramow dobrze wspomina pobyt w Jastrzębskim Węglu

fot. archiwum

– Miałem bardzo dobry sezon w Polsce. Puchar Polski i wicemistrzostwo – tego nie muszę się wstydzić. Mam nadzieję, że nie tylko kibice z Jastrzębia dobrze mnie wspominają – mówi na łamach katowickiego Sportu Paweł Abramow, który już drugi sezon jest na siatkarskiej emeryturze.

Najdłużej w swojej karierze występował pan w Iskrze Odincowo. Ten klub darzy pan największym sentymentem?



Paweł Abramow:Tak, ten klub darzę największym szacunkiem, a potwierdzeniem tego jest fakt, że trzy razy przychodziłem do tego klubu – z MGFSO Moskwa, z japońskiego Toray Arrows i z Jastrzębskiego Węgla. Iskra była czołowym zespołem ligi rosyjskiej, sięgającym po sukcesy.

A roczny pobyt w Jastrzębskim Węglu to ważny etap w pana karierze?

To był bardzo interesujący i bardzo ważny moment w mojej karierze. Miałem bardzo dobry sezon w Polsce. Puchar Polski i wicemistrzostwo – tego nie muszę się wstydzić. Mam nadzieję, że nie tylko kibice z Jastrzębia dobrze mnie wspominają.

Przed przyjazdem do Polski stwierdził pan: „Liga rosyjska i włoska są uznawane za najsilniejsze w Europie. Dla mnie przyjazd do Polski to ani krok w tył, ani w przód, tylko po prostu – w bok”. Wyjeżdżając z naszego kraju, nie zmienił pan zdania?

– Nie, nie zmieniłem. Ligi rosyjska i włoska wciąż są najmocniejsze. Jednakże najbardziej interesującą ligą w Unii Europejskiej jest liga polska.

Współpraca z włoskim trenerem Roberto Santillim w Jastrzębiu i Iskrze czymś się różniła?

To niby wciąż ten sam facet i trener, ale jednak pewne różnice były. Chociażby to, że Roberto był w Rosji bardziej nerwowy. Kładę to na karb tego, że rosyjska liga jest nerwowa, dużo bardziej niż na przykład polska.

Podczas kariery odniósł pan mnóstwo sukcesów. Który smakował najbardziej?

Było tego trochę, ale każdy smakował wyjątkowo i cieszył mnie bardzo. Zresztą proszę spojrzeć na listę: złoto mistrzostw świata juniorów w 1999 roku, brązowy medal mistrzostw Rosji z Dynamo Kijów w 2002 roku, zwycięstwo w Lidze Światowej z Rosją w 2002 roku, dwa złote medale w Japonii z Toray Arrows w 2005 roku, w 2010 roku wicemistrzostwo Polski i Puchar Polski z Jastrzębskim Węglem, brązowy medal z Iskrą Odincowo w 2012 roku, w 2013 roku dwa srebra – liga rosyjska i Puchar Challenge – z Uralem Ufa. Cenię sobie nawet 5. miejsce z Gubernią Niżny Nowogród w 2014 roku. Proszę mi podpowiedzieć – który z nich miałbym wybrać?

Czy była porażka, która zabolała pana w sposób szczególny?

Było kilka takich momentów, gdy zwycięstwo i złote medale były na wyciągnięcie ręki, a jednak nie udało mi się po nie sięgnąć. Z jednej strony był to sukces, a z drugiej porażka, która bolała bardzo długo. To są sprzeczności, ale tylko pozornie. Co mam na myśli? Srebrny medal mistrzostw świata w 2002 roku, srebrny medal mistrzostw Polski z Jastrzębskim Węglem w 2010 roku, dwa srebra z Uralem Ufa w 2013 roku w mistrzostwach Rosji i Pucharze Challenge oraz srebro z Gubernią w 2014 roku w Pucharze CEV.

Więcej w katowickim Sporcie

źródło: Sport

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga, siatkówka światowa

Tagi przypisane do artykułu:
,

Więcej artykułów z dnia :
2016-03-04

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved