Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Puchar Polski > Pavla Vincourova: Interesowało nas tylko zwycięstwo

Pavla Vincourova: Interesowało nas tylko zwycięstwo

fot. cvf.cz

Siatkarki Budowlanych Łódź w półfinale Pucharu Polski musiały uznać wyższość policzanek. Choć początek spotkania z mistrzyniami Polski tego nie zapowiadał, to niewiele zabrakło, by kibice w Kalisz Arenie oglądali tie-breaka. – Pomimo tego, że zagrałyśmy dwa sety na wysokim poziomie, to nie wystarczyło, by osiągnąć nasz cel – oceniła Pavla Vincourova, rozgrywająca Budowlanych Łódź.

Pierwsze dwa sety to zdecydowana dominacja Chemika Police. Łodzianki nie mogły znaleźć recepty na powstrzymanie choćby Anny Werblińskiej czy Heleny Havelkovej. Gra nie układała się siatkarkom z miasta włókniarzy, co przekładało się na ich nerwowość, a mistrzynie Polski dyktowały warunki na boisku. – Wynikało to z tego, że wiedziałyśmy, że nie gramy swojej siatkówki. Później wyglądało to już lepiej, rywalki z kolei odczuwały presję i obraz spotkania się zmienił. Policzanki też się myliły, nieznacznie, ale jednak i tak naprawdę w końcowym rozrachunku to ostatnia piłka zadecydowała o naszej porażce. Myślę, że gdybyśmy od samego początku grały podobnie jak pod koniec spotkania, to ten mecz mógłby się potoczyć zupełnie inaczej – stwierdziła Pavla Vincourova, rozgrywająca łodzianek.



Zupełnie inaczej wyglądała dalsza część spotkania. Budowlane znalazły receptę, by w obronie podbijać ataki rywalek, a te nie były już tak skuteczne. Jednak zdaniem Czeszki było to zbyt mało, by mówić o udanym występie. – Na pewno nie mogę tak powiedzieć, bo nie wygrałyśmy, a interesowało nas tylko zwycięstwo. Pomimo tego, że zagrałyśmy dwa sety na wysokim poziomie, to nie wystarczyło, by osiągnąć nasz cel – dodała Vincourova. Co jej zdaniem było przyczyną słabszej gry łodzianek, która na początku spotkania odebrała łodziankom możliwość prowadzenia wyrównanej walki? – Popełniłyśmy wiele błędów, a policzanki świetnie zagrywały – oceniła siatkarka Budowlanych.

Jedną z przyczyn zmiany układu sił w trzecim secie były udane zmiany dokonane przez Jacka Pasińskiego. Martyna Grajber zdobyła w całym spotkaniu 11 punktów, w decydujących momentach nie bała się wstrzymać ręki. – Wiemy, że Martyna jest bardzo dobrą zawodniczką. Mamy trzy skrzydłowe o naprawdę dużych umiejętnościach, a w składzie jest miejsce tylko dla dwóch. Cieszę się, że dzisiaj ta gra Martynie się układała. Jednak jak się okazało, to nie wystarczyło, a liczy się wynik, dlatego nie mogę powiedzieć, że to był dobry mecz w naszym wykonaniu – przyznała Vincourova. Dobrą zmianę zanotowała też Ewelina Tobiasz. Czy ocena sytuacji z ławki i ochłonięcie od meczowych emocji pomogły Czeszce lepiej reagować na poczynania rywalek na boisku? – Tak, to zawsze jest troszkę inny punkt widzenia. Oprócz czasu na odpoczynek można myśleć już o kolejnych akcjach – dodała Pavla Vincourova.

Łodziankom pozostaje więc walka o miejsca 5-8 w Orlen Lidze. Budowlane zrobiły już pierwszy krok w kierunku awansu do kolejnej rundy play-off i w Bielsku-Białej pokonały BKS 3:0. – Mamy nadzieję, że wyjdziemy z tej rywalizacji zwycięsko. Zagrałyśmy dobry mecz w Bielsku-Białej i chcemy taką grę kontynuować. Zapominamy o tych dwóch setach w pojedynku z Chemikiem i zamierzamy podtrzymać wysoką dyspozycję w kolejnych meczach play-off – zakończyła czeska rozgrywająca.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Puchar Polski

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2016-04-03

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved