Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Tauron Liga > Paulina Maj: Lubię być obarczona odpowiedzialnością

Paulina Maj: Lubię być obarczona odpowiedzialnością

fot. chemik-police.com

Siatkarki Budowlanych Łódź czeka w nadchodzący weekend turniej w Szamotułach, ale już teraz z pracy wykonywanej na treningach zadowolona jest Paulina Maj-Erwardt, która wraz z Budowlanymi chciałaby powalczyć o najlepszy wynik w historii tego klubu. – Wiadomo, że wszystko zostanie zweryfikowane w trakcie sezonu, bo to jest tylko sport. Nie chciałabym zapeszać, indywidualnie mamy naprawdę zawodniczki o dużych możliwościach, jako zespół też wydaje mi się, że to powinno dobrze zafunkcjonować. Oczywiście jeszcze nie wszystko wiadomo, bo dziewczyny były na kadrze i cały skład nie został skompletowany. Myślę jednak, że wniosą tylko i wyłącznie do tego zespołu to, co najlepsze, bo grając w reprezentacji, również ciężko pracowały. Dlatego ja jestem spokojna i teraz trzeba tylko trzymać za nas kciuki – mówi wielokrotna medalistka mistrzostw Polski.

Zbliżają się ostatnie tygodnie okresu przygotowawczego, kiedy wszystkie „tryby” w zespole powinny powoli zaczynać funkcjonować. Jak oceniasz ten etap przygotowań?



Paulina Maj-Erwardt:Jestem zadowolona z pracy, którą wykonujemy na treningach. Także w meczach sparingowych komunikacja wygląda coraz lepiej, lepiej też się rozumiemy. Każda ma ogromną ochotę do gry i jest chętna do pomocy, dlatego myślę, że to też z boku prezentuje się coraz lepiej. Oczywiście, cały czas zdarzają nam się mniejsze przestoje, które trzeba wyeliminować, zmniejszyć ilość błędów. Do tego cały czas dążymy. Temu służą tego typu mecze sparingowe, jak te z dąbrowiankami, czy nawet całe turnieje, aby wyciągać wnioski i myślę, że dzięki temu też robimy postępy.

Jak odnajdujesz się, będąc nie tylko pierwszą, ale tak naprawdę jedyną libero w zespole? Tak naprawdę nie masz tego marginesu błędu…

Rzeczywiście go nie ma, ale ja zawsze powtarzałam i grałam z takim przeświadczeniem, że dobrze jest być obciążoną jakąś odpowiedzialnością. Lubię mieć możliwość wzięcia na swoje barki i w swoje ręce niektórych krytycznych sytuacji i zupełnie mi to nie przeszkadza. Dążę do tego, by jak najwięcej pomóc drużynie i unikać niepotrzebnego tracenia punktów. Nie chcę stawiać sobie ograniczeń, tylko dążę do ideału i doskonałości.

Z drugiej strony komfort tej całej sytuacji polega na tym, że swój ewentualny błąd zawsze będziesz mogła naprawić. Lepiej gra się z taką świadomością?

Na pewno tak jest, ale na to zaufanie muszę solidnie pracować i u dziewczyn, i u trenera. Nie jestem osobą, która dobrze się czuje, gdy kogoś zawiedzie. Tym bardziej muszę bardzo się pilnować, o ile na jeden błąd gdzieś tam mogę czasami sobie pozwolić, bo jestem tylko człowiekiem, to na drugi już nie powinnam. Dlatego w trakcie meczu będzie mnie to kosztowało dużo pracy, zarówno tej fizycznej, jak i mentalnej.

Z jakimi oczekiwaniami przychodzisz do Budowlanych? Jesteś zawodniczką, która regularnie staje na podium Orlen Ligi, tutaj chyba twój cel jest podobny…

Oczywiście. Klub poza wysokimi aspiracjami w lidze chce wystąpić w europejskich pucharach, zależy nam, by jak najwięcej kibiców przyciągnąć do żeńskiej siatkówki. Myślę, że wszyscy mamy taki cel, aby w końcu klub z Łodzi zapracował sobie na ten sukces. Z sezonu na sezon Budowlane małymi kroczkami pną się w górę tabeli, co jest bardzo fajne, bo za każdym razem siły są mierzone na zamiary. Myślę, że w tym sezonie mamy na tyle dobrze skomponowany zespół, że możemy pokusić się o medal. My pracujemy tak, jakbyśmy miały w perspektywie walczyć o ten najcenniejszy krążek. O to w tym chodzi, by oddać całe serce i potem mieć za to nagrodę. Na pewno jest to marzenie każdej z nas, w końcu po to przychodzimy codziennie na tę salę, dając z siebie wszystko.

Patrząc na układ sił w nadchodzących rozgrywkach Orlen Ligi, jest taka szansa, by ten sezon był jeszcze lepszy niż 2009/2010, kiedy to Budowlane zdobyły Puchar Polski, a w lidze znalazły się tuż za podium…

Dokładnie, do tego dążymy. Wiadomo, że wszystko zostanie zweryfikowane w trakcie sezonu, bo to jest tylko sport. Nie chciałabym zapeszać, indywidualnie mamy naprawdę zawodniczki o dużych możliwościach, jako zespół też wydaje mi się, że to powinno dobrze zafunkcjonować. Oczywiście jeszcze nie wszystko wiadomo, bo dziewczyny były na kadrze i cały skład nie został skompletowany. Myślę jednak, że wniosą tylko i wyłącznie do tego zespołu to, co najlepsze, bo grając w reprezentacji, również ciężko pracowały. Dlatego ja jestem spokojna i teraz trzeba tylko trzymać za nas kciuki.

Weźmiecie również udział w rozgrywkach Pucharu CEV. Nie obawiasz się trochę o to, że podróże i zmęczenie mogą wam pokrzyżować plany?

Wiadomo, że przez to spotkań jest więcej, czasami mogą to być też mecze z bardziej wymagającymi rywalami niż w naszej lidze. My na pewno nie będziemy się tym zasłaniać, nam pozostaje grać i pokazać się z jak najlepszej strony, walcząc o Puchar CEV.

W tym roku nie mogliśmy cię zobaczyć w biało-czerwonych barwach. Po tylu latach nie jest ci smutno, że w tej kadrze się nie znalazłaś?

Ja nie powiedziałam reprezentacji nie. Trener tak dobrał skład, dziewczyny, miał wizję tego zespołu. Cieszę się, że dziewczyny wygrały i awansowały do ME, bo to jest dla nas najważniejsze. Ja nie mam żadnego żalu, przeciwnie – dopinguję dziewczyny. Nic nie jest jeszcze zamknięte, ja jestem z trenerem w kontakcie i nikt tutaj przede mną furtki nie zamykał, dlatego też nie mam powodów, by czuć się źle.

Jaka twoim zdaniem będzie Orlen Liga w nowej odsłonie, z dwoma nowymi zespołami? Jak wpłynie to na poziom rozgrywek?

– Myślę, że nie warto teraz na ten temat dyskutować. Dopiero po fakcie będziemy mogli ocenić, czy to się odbiło pozytywnie, czy negatywnie na poziomie ligi. Patrząc na to, że z ligi odeszło kilku sponsorów, nie wygląda to najlepiej, ale tak jak mówię, teraz nie ma jeszcze co gdybać.

Ostatnio w Łodzi powstaje coraz więcej inicjatyw, które łączą kibiców klubów, nakłaniając ich do kibicowania także innym drużynom ze swojego miasta. Myślisz, że to dobry pomysł?

To są już pytania do władz miasta, klubu, jak oni by to widzieli i taka dalsza perspektywa. Wiem, że w Łodzi bardzo mocno walczy się o promocję różnych sportów, dlatego mam nadzieję, że to będzie szło w dobrym kierunku.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Tauron Liga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2016-09-27

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved