Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Liga Siatkówki Kobiet > Paulina Maj-Erwardt: Raczej nikomu nie muszę udowadniać swojej wartości

Paulina Maj-Erwardt: Raczej nikomu nie muszę udowadniać swojej wartości

fot. Łukasz Krzywański

– Powołanie było dla mnie zaskoczeniem. Trener przedstawił koncepcję, na którą się zgodziłam. Sam powrót do gry z orzełkiem był ciekawym doświadczeniem. Stanęłam na parkiecie jako trochę inny człowiek, z inaczej poukładaną głową. Czułam stuprocentową, autentyczną przyjemność, zero stresu czy negatywnych emocji – mówiła Paulina Maj-Erwardt.

W minionym sezonie Paulina Maj-Erwardt wróciła do LSK po rocznej przerwie związanej z urlopem macierzyńskim. – Na początku powrót był bardzo dobry. Miałam wrażenie, że nigdy wcześniej nie byłam tak silna. Mogłam wykonywać pracę bez najmniejszego problemu. Niestety później nabawiłam się drobnego, ale dokuczliwego urazu, który ciągnął się za mną i sprawiał dyskomfort. Finalnie udało się wyjść na prostą, końcówkę sezonu dograłam ze stuprocentowym spokojem psychicznym i fizycznym. Łączenie roli mamy z byciem zawodniczką jest do zrobienia. Rozsądne planowanie logistyczne sprawia, że wszystko jest możliwe – przyznała siatkarka.  Dobra forma w barwach BKS-u Bielsko-Biała zaowocowała powołaniem do reprezentacji Polski. – Powołanie było dla mnie zaskoczeniem. Trener przedstawił koncepcję, na którą się zgodziłam. Sam powrót do gry z orzełkiem był ciekawym doświadczeniem. Stanęłam na parkiecie jako trochę inny człowiek, z inaczej poukładaną głową. Czułam stuprocentową, autentyczną przyjemność, zero stresu czy negatywnych emocji. Mazurek odśpiewany z kibicami w Opolu dał mi masę przyjemności, pozytywnego kopa i wiele satysfakcji – opowiadała libero.



Maj-Erwardt zagrała w pierwszych turniejach VNL, a później dostała od trenera wolne. Nie wystąpi też w Final Six, które rozegrane zostanie w przyszły weekend. – Za dziewczyny trzymam mocno kciuki i mam nadzieję, że pokażą się z dobrej strony. Moje przygotowania z kadrą zaczynają się od lipca w Szczyrku. Docelowo czekają nas dwa ważne turnieje – kwalifikacje do igrzysk i mistrzostwa Europy. Cieszę się, że zawody odbędą się w Polsce. Pamiętam jak zdobywaliśmy brąz mistrzostw Europy w Łodzi, przy pełnych trybunach. 9 lat temu kibice ponieśli nas do zwycięstw i mam nadzieję, że teraz będzie podobnie – dodała siatkarka.

Zbigniew Bartman w jednym z wywiadów stwierdził, że wrócił do Rzeszowa, cieszy się z możliwość gry w Polsce, ale nie czuje potrzeby udowadniania czegokolwiek i komukolwiek.  – Mam chyba podobne podejście. Jestem w takim wieku, że raczej nikomu nie muszę udowadniać swojej wartości. Wychodzę na boisko, gram dla siebie, rodziny, publiczności. Oczywiście, podświadomie chcę spisać się jak najlepiej, ale na pewno nie dlatego, że muszę komuś udowodnić, jaką zawodniczką jestem – podsumowała doświadczone libero.

źródło: chemik-police.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Liga Siatkówki Kobiet, reprezentacja Polski kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2019-06-25

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved