Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > reprezentacja Polski kobiet > Paulina Maj-Erwardt: Powoli wpasowuję się do zespołu

Paulina Maj-Erwardt: Powoli wpasowuję się do zespołu

fot. Łukasz Krzywański

Paulina Maj-Erwardt po kilku latach przerwy powróciła do reprezentacji Polski. – Na początku były myśli, żeby zakończyć karierę, ale później podjęłam decyzję i uświadomiłam sobie, że wrócę. Myślałam, że będzie łatwiej, okazało się to trochę trudniejsze – mówi w rozmowie z TVP Sport libero, która wcześniej wróciła też do gry po urlopie macierzyńskim.

Zdążyła się pani stęsknić za kadrą?



Paulina Maj-Erwardt:Jeśli dobrze liczę minęły trzy lata od ostatniego występu. W sumie zdążyłam się stęsknić za reprezentacją, a nie ukrywam, że byłam zaskoczona powołaniem. Jestem już trochę na innym etapie kariery. Zostałam mamą, założyłam rodzinę i nie spodziewałam się, że trener wyciągnie do mnie rękę. To bardzo miłe. Cieszę się, że po przerwie macierzyńskiej potrafiłam dojść do takiego poziomu, który pozwala mi być w składzie.

Długo zastanawiała się pani po telefonie od trenera Jacka Nawrockiego?

Miałam wątpliwości, czy wszystko uda mi się logistycznie poukładać. W zasadzie wciąż się ich nie pozbyłam. Zastanawiałam się też, czy dopasuję się do tych młodych dziewczyn. To też nie jest łatwe. Chcę być tutaj jako pomoc, dzielić się doświadczeniem. Chcę, żeby koleżanki wiedziały, że zawsze mogą do mnie podejść i normalnie porozmawiać, bez obaw, że jestem starsza. Przebywając z młodymi ludźmi człowiek mentalnie też czuje się młodszy. Chociaż ja nie czuję się na swoje lata. Powoli wpasowuję się do zespołu. Miałam przetarcie w klubie, gdzie też grałam z młodszymi zawodniczkami. Myślę, że dałam sobie z tym radę.

Kadrowiczki pytają panią o rady?

Korzystają z mojego doświadczenia, głównie przyjmujące i libero. Na pewno mogę pomóc, bo już parę lat gram w siatkówkę. Z przyjemnością dzielę się wiedzą. To już moje ostatnie lata i jestem w kadrze dla młodszych dziewczyn, nie dla siebie. Chcę im przekazać jak najwięcej. Jeśli jakakolwiek rada wyjdzie na plus, będzie to dla mnie duża radość.

Po trzech latach wróciła pani do kadry, a po dekadzie do BKS-u Bielsko-Biała.

Cieszyłam się z powrotu do Bielska-Białej. Bardzo fajnie się tam mieszkało, mam w tym mieście przyjaciół, szkołę do której chodziłam. Tam też zaczynała się moja seniorska kariera. Dobrze, że potrafiłyśmy wywalczyć piąte miejsce w lidze, bo to sukces dla klubu w ostatnich latach. Jakiś niedosyt został. Był potencjał na więcej, ale rzeczywistość to zweryfikowała. Zabrakło trochę szczęścia, w fazie play off trafiłyśmy na późniejszego na mistrza i nie udało się go przejść. Dla klubu był to dobry sezon i ja też staram się o nim tak myśleć.

Trudno było ponownie zacząć grać?

Na początku były myśli, żeby zakończyć karierę, ale później podjęłam decyzję i uświadomiłam sobie, że wrócę. Myślałam, że będzie łatwiej, okazało się to trochę trudniejsze. Fizycznie czułam się super, byłam silniejsza, lepiej zregenerowana, więc to wyszło na plus. Później pojawiły się jednak lekkie problemy ze zdrowiem, małe urazy, które trochę przeszkadzały, ale nie wykluczały mnie z gry. Przez pewien czas musiałam borykać się z niedogodnościami. W końcu z tego wyszłam i teraz jest już wszystko dobrze.

Cały wywiad Mateusza Góreckiego w serwisie sport.tvp.pl

źródło: sport.tvp.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, reprezentacja Polski kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
,

Więcej artykułów z dnia :
2019-05-11

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved