Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > Paulina Maj-Erwardt: Pokazałyśmy, że jesteśmy prawdziwym zespołem

Paulina Maj-Erwardt: Pokazałyśmy, że jesteśmy prawdziwym zespołem

fot. Michał Szymański

Siatkarki Grupy Azoty Chemik Police po bardzo dobrym spotkaniu pokonały w swoim pierwszym meczu w Pucharze CEV Galatasaray Stambuł 3:1. Wynik ten stawia policzanki w dobrej sytuacji przed rewanżem, gdzie do awansu potrzebują tylko dwóch setów. Wydawało się, że w środę dojdzie do tie-breaka, ale policzanki w czwartym secie odwróciły jego losy ze stanu 21:24.

 



Determinacja i walka do końca się opłaciła. To są dla was bardzo ważne trzy punkty.
Paulina Maj-Erwardt:
 – To są oczywiście bardzo cenne trzy punkty. Ten czwarty set od początku układał się fajnie, szłyśmy punkt za punkt, potem dziewczyny z Galatasaray nam trochę odjechały. W końcówce pokazałyśmy jednak to, że jesteśmy prawdziwym zespołem. Walczymy jedna za wszystkie, wszystkie za jedną. Takie wyszarpane końcówki wzmacniają drużynę i dodają dodatkowego powera do dalszej gry.

Z czego wynikała ta niemoc w drugim, wysoko przegranym trzecim secie?
– Zobaczyły, jak my gramy. Jest to zespół, z którym nie rywalizujemy na co dzień w lidze. Ich odprawy na pewno też były inne, do tego szybko zmieniły koncepcję swojej gry, zmieniły ustawienie. Zaczęły bardziej ryzykować, mocniej zagrywać i to wszystko się przełożyło na wynik. Plus dla nas, że w trzecim secie powinniśmy wrócić do naszej gry i nie przestraszyć się dobrze grającej tureckiej ekipy.

Ważne na pewno było to, co się stało w czwartym secie. Wróciłyście ze stanu 24:21 dzięki zespołowej grze. Dobrze zagrywała Marlena Kowalewska, pani broniła jak natchniona, a Wilma Salas kończyła kontrataki.
– Bardzo się z tej końcówki cieszę. Emocje były takie, że chyba wszyscy kibice oglądali ją na stojąco, cieszyli się wraz z nami. To pokazuje, że mamy chłodne głowy, potrafimy się przeciwstawić rywalkom w trudnych dla nas momentach. Ważne, że potrafimy panować nad emocjami, bo to nie są łatwe chwile, kiedy na tablicy jest 24:21 dla przeciwniczek, ale my mimo wszystko sobie poradziłyśmy i wyciągnęłyśmy seta. To są takie rzeczy, które na pewno zostają w głowie.

Tym meczem pokazałyście, że tak naprawdę nie ma znaczenia, kto jest faworytem na papierze, gdzie większość stawiała na Galatasaray. Boisko wszystko zweryfikowało i to jest piękne w siatkówce.
– Nawet, gdyby po przeciwnej stronie siatki stał mistrz świata, ja bym podeszła do tego spotkania tak samo, jak do każdego innego, chciałabym je wygrać i nie czuła się na pewno gorsza. Wiadomo, że dużo weryfikuje dyspozycja dnia.  W środę były takie momenty, że jak jednej nie szło, to druga ją zastąpiła. Potem tamta zawodniczka, której nie szło wróciła do swojego rytmu. O to właśnie tutaj chodzi. To jest właśnie zespół.

Martyna Grajber przyznała, że do Stambułu nie należy jechać z zamiarem wygrania dwóch setów, ale całego meczu…
– Ja jestem podobnego zdania. Osobiście z Turcją mam nieprzyjemne skojarzenia, jeżeli chodzi o grę. Każdy wygrany tam mecz to będzie dla mnie takie spełnienie. Za dużo meczów w Turcji przegrałam, żeby teraz po raz kolejny zejść z boiska pokonana, więc oczywiście też tam jadę po wygraną.

Tam w Stambule na trybunach na pewno będzie prawdziwy kocioł.
– Oczywiście, że będzie. Kibice zrobią hałas, swoje być może dołożą sędziowie. Dobrze, że jest challenge, bo to na pewno pomaga. Nikt nam nie będzie ułatwiał sprawy, ale my chcemy wygrać ten puchar, to jest nasz cel.

Czasu na odpoczynek jest mało, już w sobotę mecz z BKS Bielsko-Biała.
– Mamy chwilkę czasu na odpoczynek, a potem nastawiamy się na mecz z BKS-em tak samo, jak się nastawiałyśmy na mecz z Galatasaray. Wszystko odbędzie się tak samo np. odprawy taktyczne, tylko w nieco przyspieszonym tempie.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, europejskie puchary, Liga Siatkówki Kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2019-12-05

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved