Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > reprezentacja Polski kobiet > Paulina Maj-Erwardt: Mam nadzieję, że półfinał będzie nasz

Paulina Maj-Erwardt: Mam nadzieję, że półfinał będzie nasz

fot. Michał Szymański

Polska reprezentacja awansowała do półfinału mistrzostw Europy w Ankarze. Udało się to zrobić pokonując Niemcy 3:2. Półfinałowym przeciwnikiem polskiego zespołu będzie Turcja. Pokonanie ich na domowej hali wypełnionej fanatycznymi kibicami jest piekielnie trudnym zadaniem, które się wielokrotnie polskiej kadrze nie udało. Teraz kolejną sportową szansę na zrobienie tego wraz z drużyną wypracowała sobie libero, Paulina Maj-Erwardt.

Bardzo się cieszymy. Czwórka była w naszych małych marzeniach, które chciałyśmy spełnić. Udało się jedno z nich, ale wiadomo ten medal byłby czymś wow i do tego chcemy dążyć. 10 lat temu był brąz, więc chciałabym przywieźć medal z cenniejszego kruszcu po takim czasie – mówiła pochodząca ze Złotowa siatkarka zaraz po wygranej z Niemcami. – Mówiłam, że z Niemkami będzie ciężki bój. W takim sensie, że one będą walczyć. Do ostatniej piłki się nie poddadzą i będą walczyć. W czwartym secie też myślałam, że tam skończy się to wszystko 3:1, a one w momencie w którym myślałam, że będą na zagrywce wstrzymywać rękę to one ją puszczały i naprawdę „napierdzielały” tą zagrywką i pokazały nam, że nie chcą się poddać. My w piątym secie pokazałyśmy, że jesteśmy mocne. Przeciwstawiłyśmy się temu wszystkiemu. Mam nadzieję, że tym pokazałyśmy, że jesteśmy gotowe zdobywać medale – dodała.



Przez cały przebieg meczu dało się zauważyć, że reprezentacja Niemiec łatwo się nie podda, a kilka błędów może służyć im do szybkiego odnalezienia dobrego rytmu gry. – One dwa razy bardziej w obronie grają, dwa razy mocniej na zagrywce i w ataku też Lippman na początku nie było, a potem próbowała odpalić i jej się udawało. Dobrze, że tak to się skończyło, ale cieszę się, że to my możemy się cieszyć z podróży do Ankary – stwierdziła.

Jednym z kluczowych elementów środowego meczu okazała się zagrywka, z której przyjęciem Niemki w piątym secie zupełnie nie mogły sobie poradzić. – Zamiast zostawić piłkę u siebie i spróbować coś z tym zrobić, one chyba za bardzo chciały i za bardzo im zależało. Chyba już myślały, że tym czwartym setem dadzą radę nas złamać, a to nie wyszło. Fajnie, że nie dałyśmy się złamać – analizowała Maj-Erwardt.

Bardzo cennym wsparciem dla tureckiej drużyny będzie fanatyczna publiczność. Nieco inna od tej, którą można obserwować w polskich halach. – Tak jak nam się tutaj wspaniale grało przy takiej publiczności, która momentami nas niosła i w trudnych momentach wspierała tak tam gra się trudno. Z kibicami, ale też z sędziami, bo niejeden turniej tam już grałam i nie skończył się dobrze. Dlatego mam nadzieję, że teraz nastąpi przełamanie, że ta Turcja w końcu będzie przez nas zdobyta – powiedziała libero polskiej reprezentacji.

Wielu kibiców pamięta, że Turcja została przez polskie siatkarki zdobyta w 2003 roku. – To było w tych wspaniałych czasach. Potem były te troszeczkę gorsze dla nas czasy gdzie cały czas walczyłyśmy o to, żeby były lepsze a nigdy się nie udawało. Naprawdę mało brakowało, bo kwalifikacje do Igrzysk dwa razy skończyliśmy na drugim miejscu w finale przegrywając z Turczynkami, a teraz mam nadzieję, że ten półfinał będzie nasz i będziemy mogły spojrzeć im w oczy i uśmiechnąć się – zakończyła libero.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, reprezentacja Polski kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2019-09-05

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved