Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Igrzyska Olimpijskie > Paulina Maj-Erwardt: Każdy element musimy poprawić

Paulina Maj-Erwardt: Każdy element musimy poprawić

fot. Łukasz Krzywański

W niedzielnym meczu decydującym o awansie na igrzyska w Tokio Serbki pokonały Polki 3:1. Biało-czerwone postawiły trudne warunki rywalkom i miały duże szanse na doprowadzenie do tie-breaka. – Miałyśmy dużo prezentów, które powinniśmy wykorzystać. Nie udało się i to smuci, ponieważ nie możemy sobie pozwolić nie wykorzystać tego, z takim zespołem, na takim poziomie. Kiedy mamy okazję, to musimy ją skończyć – stwierdziła libero reprezentacji Polski, Paulina Maj-Erwardt.

Pierwszy set padł łupem Polek, które dość nieoczekiwanie prezentowały się lepiej od swoich boiskowych rywalek. Po wyrównanej walce drugą partię wygrały jednak Serbki. Dla zawodniczek z Bałkanów pomyślnie zakończyła się także trzecia odsłona spotkania, w jej końcówce podopieczne Zorana Terzicia zdominowały siatkarki znad Wisły. Najbardziej szkoda czwartego seta, w którym biało-czerwone prowadziły kilkoma punktami, lecz ostatecznie to mistrzynie świata rozstrzygnęły go na swoją korzyść. – Miałyśmy dużo prezentów, które powinniśmy wykorzystać. Nie udało się i to smuci, ponieważ nie możemy sobie pozwolić nie wykorzystać tego z takim zespołem, na takim poziomie. Kiedy mamy okazję, to musimy ją skończyć. W kadrze jest dużo młodych zawodniczek, które cały czas nabierają doświadczenia i pewnie w przyszłości to zaprocentuje – zapowiedziała Paulina Maj-Erwardt.



W odniesieniu końcowego zwycięstwa Serbkom pomogła kapitalna dyspozycja Tijany Bošković, która w końcówce czwartego seta kończyła niemal wszystkie kontry. –  My straciłyśmy głowę niepotrzebnie i dałyśmy się w coś wciągnąć. To liderka, dla nich dobrze, że odpaliła akurat w najważniejszych momentach. Całe spotkanie grała różnie, a tutaj w końcówce pokazała, że jest prawdziwą liderką zespołu. Szkoda, że my tego nie wykorzystałyśmy, ale taki jest sport – przyznała libero. Polki prawdopodobnie będą miały jeszcze jedną szansę na awans do Tokio. W styczniowym turnieju kwalifikacyjnym zmierzy się 8 najlepszych zespołów z Europy według rankingu. Podopieczne Jacka Nawrockiego według aktualnego zestawienia miałyby prawo do udziału w tej imprezie. Biało-czerwone czeka jednak trudne zadanie, będą musiały okazać się lepsze m.in. od Holenderek oraz Turczynek. – O walce zawsze możemy rozmawiać, zobaczymy jaka będzie dyspozycja i jak to dalej się potoczy. Na pewno mistrzostwa Europy będą ważnym turniejem i zobaczymy, w jakim momencie będziemy – dodała siatkarka.

Podopieczne Jacka Nawrockiego na przełomie sierpnia i września wezmą udział w mistrzostwach Europy. – Serbia była do ugryzienia i szkoda tego meczu. Myślę, że będą wyciągnięte wnioski, jeśli mówimy o rozwiązaniach taktycznych i skuteczności. Doświadczenie też musi przyjść z wiekiem i rozegranymi meczami. Trzeba będzie troszeczkę poczekać, ale teraz trzeba to oddzielić grubą kreską i skoncentrować się na mistrzostwach Europy. Od poniedziałku będziemy myśleć o tym turnieju i wtedy zaczniemy stawiać sobie jakieś cele. Tak naprawdę jeszcze nie rozmawialiśmy o tym, ponieważ turniej kwalifikacyjny był dla nas priorytetem – powiedziała Paulina Maj-Erwardt. Co trzeba poprawić, żeby osiągnąć sukces na tym turnieju? – Uważam, że każdy element musimy poprawić, żeby coś z tego było. Musimy grać cały czas na 100%, żeby dorównać rywalkom, które mają lepsze warunki fizyczne i mają dodatkowo doświadczenie, tak jak Serbki – zakończyła zawodniczka.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Igrzyska Olimpijskie, reprezentacja Polski kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2019-08-06

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved