Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Igrzyska Olimpijskie > Paulina Maj-Erwardt: Dopóki piłka w grze wszystko jest możliwe

Paulina Maj-Erwardt: Dopóki piłka w grze wszystko jest możliwe

fot. Łukasz Krzywański

– Może ktoś mi zarzucić, że bujam w obłokach. Ale widzę jak pracujemy na zgrupowaniu. Myślę, że jakby treningi przełożyć na mecze i dodać pewność siebie u niektórych zawodniczek, to uważam, że wszystko jest do wygrania – powiedziała Paulina Maj-Erwardt, libero reprezentacji Polski.

Dziesięć lat mija od ostatniego medalu żeńskiej reprezentacji Polski w turnieju mistrzowskim. W 2009 roku podopieczne Jerzego Matlaka stanęły na najniższym stopniu podium mistrzostw Europy. Biało-czerwone nie ukrywają, że chciałyby nawiązać do tamtych sukcesów. – Czas najwyższy, aby powtórzyć ten sukces. Robię wszystko zarówno pod względem fizycznym, jak i mentalnym, aby dziewczyny uwierzyły w to, że mogą odnieść sukces. Wiadomo, że trzeba coś więcej dać od siebie, wznieść się na wyżyny swoich umiejętności, ale dopóki piłka jest w grze, to wszystko jest możliwe. Może ktoś mi zarzucić, że bujam w obłokach. Ale widzę jak pracujemy na zgrupowaniu. Myślę, że jakby treningi przełożyć na mecze i dodać pewność siebie u niektórych zawodniczek, to uważam, że wszystko jest do wygrania – powiedziała Paulina Maj-Erwardt.



Podopieczne Jacka Nawrockiego w tym sezonie spisują się bardzo dobrze. Najpierw wygrały towarzyski turniej Montreux Volley Masters, a następnie awansowały do Final Six Ligi Narodów. Wciąż jednak najważniejsze zmagania przed nimi. Niebawem zagrają o przepustki olimpijskie, a następnie czeka je czempionat Starego Kontynentu. Oba turnieje rozegrają przed własną publicznością. – Według mnie jest to ogromny plus, że oba te turnieje rozegramy u siebie. Pojawiają się takie głosy, że wcale to nie jest dobre rozwiązanie, bo bardziej się będziemy stresować. Ale ja mam wspomnienia z 2009 roku. Te 12 tysięcy ludzi w hali to było coś niesamowitego. Byli oni naszym siódmym zawodnikiem na boisku. czuło się ich wsparcie. Oni mają nas ponieść do dobrej gry – zaznaczyła libero reprezentacji Polski.

Nie ukrywa ona, że jej marzeniem jest gra na igrzyskach olimpijskich. Mimo że o zrealizowanie tego celu będzie bardzo trudno, to doświadczona zawodniczka wierzy jednak w sprawienie niespodzianki. Polki we Wrocławiu o prawo gry w Tokio zmierzą się z Serbią, Tajlandią oraz Portoryko. – Awans na igrzyska wywalczy tylko zwycięzca turnieju. Wiadomo, że Serbia będzie bardzo ciężkim przeciwnikiem. Ale to będzie tylko jeden mecz. Jestem już po dwóch turniejach kwalifikacyjnych, w których właśnie przegrałam ten jeden, najważniejszy mecz. Chciałabym spełnić moje marzenie. Zrobię wszystko, żeby udało nam się awansować do turnieju olimpijskiego, tym bardziej, że jest to moje marzenie – zakończyła Paulina Maj-Erwardt.

źródło: opr. własne, polsatsport.pl

nadesłał:

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved