Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > reprezentacja Polski kobiet > Paulina Maj-Erwardt: Dla mnie to w zasadzie ostatnia szansa

Paulina Maj-Erwardt: Dla mnie to w zasadzie ostatnia szansa

fot. Łukasz Krzywański

W turnieju rozgrywanym we Wrocławiu w dniach 2-4 sierpnia podopieczne Jacka Nawrockiego powalczą o awans do igrzysk w Tokio. Polki nie będą miały łatwego zadania, na ich drodze staną m.in. aktualne mistrzynie świata, reprezentantki Serbii. – Największym problemem jest oczywiście Serbia. To mistrzynie świata, więc trzeba będzie wznieść się na wyżyny naszych możliwości i dodać „team spirit”, żeby pokonać je w tym meczu – przyznała Paulina Maj-Erwardt.

Biało-czerwone udanie rozpoczęły sezon reprezentacyjny. Awansowały do Final Six Ligi Narodów, lecz nie udało im się w tym turnieju pokonać grupowych rywalek. – Awans do Final Six był dużym krokiem w stronę światowej siatkówki. Cieszę się, że nasza reprezentacja wystąpiła w tym turnieju. Stany Zjednoczone i Brazylia to zespoły z najwyższej półki, dlatego zawsze dobrze jest zagrać w takich spotkaniach. Dziewczyny zrobiły wszystko co mogły, żeby wypaść jak najlepiej. Nie lada wyzwaniem było wytrzymać trud tych kilku tygodni rywalizacji – stwierdziła zawodniczka.



W walce o przepustkę na igrzyska w Tokio podopieczne Jacka Nawrockiego zmierzą się z Serbkami, Tajkami oraz Portorykankami. Awans uzyska tylko zwycięzca turnieju. – Szanse są zawsze. Tajlandia gra szybką, azjatycką siatkówkę. Rywalizowałyśmy już z tym zespołem i znamy jego możliwości. Jest bardzo waleczny i dobrze spisuje się w obronie. Musimy z nimi wygrać, podobnie jak z Portoryko. Największym problemem jest oczywiście Serbia. To mistrzynie świata, więc trzeba będzie wznieść się na wyżyny naszych możliwości i dodać „team spirit”, żeby pokonać je w tym meczu – przyznała libero.

Biało-czerwone o awans powalczą we Wrocławiu. Jak gra przed własną publicznością wpłynie na Polki? – Głosy są podzielone. Ja uważam, że to będzie wielki plus. Pamiętam mistrzostwa Europy w Łodzi w 2009 roku, kiedy zdobyłyśmy brązowe medale. Grałyśmy przed własną publicznością, na hali pojawiło się dwanaście tysięcy osób. Dla mnie było to niesamowite przeżycie. Myślę, że to będzie nasz atut i zyskamy siódmego zawodnika na boisku – powiedziała Paulina Maj-Erwardt. – To byłoby spełnienie moich sportowych marzeń. Dla mnie to w zasadzie ostatnia szansa, bo jestem już wiekowa (śmiech). Na pewno dam z siebie wszystko, żeby pomóc drużynie osiągnąć ten sukces. Nie widzę innej możliwości – zakończyła siatkarka.

źródło: inf. własna, sport.tvp.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, reprezentacja Polski kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2019-07-26

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved