Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > rozgrywki młodzieżowe > Paulina Damaske: Pozazdrościłam Magdzie nagród indywidualnych

Paulina Damaske: Pozazdrościłam Magdzie nagród indywidualnych

fot. pzps.pl

– Dla mnie bycie siatkarką nie ma jakiś większych wad, ponieważ każde poświecenie, które inni uważają za stratę czasu to dla mnie krok do osiągnięcia swojego celu – mówi Paulina Damaske, wicemistrzyni Polski juniorek, wyróżniająca się w niedawno zakończonym turnieju finałowym mistrzostw Polski w tej kategorii wiekowej w zespole Volley Piła.  – To co już osiągnęłam, znaczy dla mnie bardzo wiele, a wierzę, że uda mi się osiągnąć jeszcze więcej – dodaje.

Nie jesteś pierwszą siatkarką w rodzinie Damaske. To właśnie wpływ siostry zachęcił Cię do uprawiania siatkówki?



Paulina Damaske:Tak, to prawda w naszej rodzinie było kilka siatkarek. Miłość do siatkówki zapoczątkowała w naszym domu mama, która jako nastolatka grała w MKS Gdynia na pozycji środkowej. Od mojego wczesnego dzieciństwa dzieliła się ze mną i siostrą swoimi umiejętnościami. Na początku stawiałam opór i nie chciałam uczęszczać na treningi siatkówki, na które chodziła moja siostra, później jednak pozazdrościłam Magdzie nagród indywidualnych i różnych osiągnięć jej drużyny. Zazdrość wygrała, a ja nie żałuję swojej decyzji.

Byłaś więc poniekąd „skazana” na siatkówkę. Próbowałaś mimo to innych dyscyplin sportowych?

– Wiele różnych dyscyplin sportowych nie jest mi obcych, ponieważ brałam udział we wszystkich możliwych konkursach i turniejach organizowanych przez moje szkoły. Obojętnie czy to była lekkoatletyka, siatkówka, koszykówka, piłka ręczna czy też hokej. Głównie jednak trenowałam tylko siatkówkę.

Co jest największą zaletą, a co jest największą wadą w byciu siatkarką?

– Moim zdaniem na pewno dużą zaletą w byciu siatkarką jest to, że poznaje się dużo wspaniałych ludzi – trenerów, zawodniczki ze swojego i przeciwnych klubów, a przede wszystkim niesamowitych kibiców, którzy oddają serca na trybunach. Poza tym zostają w nas ogromne emocje i wspomnienia, których nikt nam nie zabierze. Miał okazję być na ME w Albanii, MŚ w Argentynie i te wszystkie uczucia zostaną ze mną na zawsze. Emocje jakie towarzyszą takim wydarzeniom są niesamowite i do niczego nie da ich się porównać. Wspaniale jest móc odśpiewać hymn przy dużej publiczności, a mnie za każdym razem przechodzi dreszcz i mam w oczach łzy. Dla mnie bycie siatkarką nie ma jakiś większych  wad, ponieważ każde poświecenie, które inni uważają za stratę czasu to dla mnie krok do osiągnięcia swojego celu. Oczywiście, jest ciężko, ponieważ czasami trzeba wiedzieć na co w danym momencie można sobie pozwolić albo zwyczajnie nie ma się czasu na spotkania ze znajomymi czy imprezy, czyli takie typowe rzeczy, które robią nasi rówieśnicy. Uważam jednak, że warto poświęcić ten czas na treningi. To co już osiągnęłam, znaczy dla mnie bardzo wiele, a wierzę, że uda mi się osiągnąć jeszcze więcej.

źródło: pzps.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, rozgrywki młodzieżowe

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2019-04-21

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved