Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga kobiet > Paulina Biranowska: Iść za ciosem i wygrywać

Paulina Biranowska: Iść za ciosem i wygrywać

fot. Magda Barczyk

W sobotnim spotkaniu 23. kolejki I ligi kobiet Wisła Warszawa podejmowała na własnym terenie ekipę Nike Węgrów. Wiślanki wygrały ten mecz 3:0 i dzięki temu mają duże szanse na drugą lokatę w tabeli przed play-off. Podopieczne trenera Mirosława Zawieracza są bardzo zmobilizowane przed tą ostatnią rozgrywką. – Zależy nam na tym drugim miejscu! My tutaj nie myślimy, żeby być na trzecim czy na drugim, chcemy po prostu być jak najwyżej. Chodzi o to, żeby iść za ciosem i wygrywać – mówi libero drużyny ze stolicy, Paulina Biranowska.

W spotkaniu z węgrowiankami gospodynie wybiegły na boisko w niestandardowym składzie. Cały mecz rozegrały dwie libero – o przyjęcie dbała Paulina Biranowska, a walka w obronie była zadaniem Magdaleny Saad. Pomysł trenera najwyraźniej był dobry, bo Wisła pokonała Nike w nieco ponad 70 minut. Obu ekipom towarzyszył w bemowskiej hali głośny doping, który doceniły zawodniczki. – Ja uważam, że takie gorące kibicowanie jest bardzo pomocne i potrzebne. Naprawdę zagrzewa, nakręca do walki i tylko pozytywnie można się do tego odnosić – przyznała Biranowska.



Węgrowianki prezentowały ostatnio dobrą formę, pokonując SMS Szczyrk, zespół AZS-u PŚ Gliwice, a także walcząc jak równy z równym z Budowlanymi Toruń. Wisła mogła więc nieco obawiać się spotkania o ważne punkty z tak dobrze dysponowanym przeciwnikiem. Czy rzeczywiście tak było? – Staramy się podchodzić do każdego meczu z takim podejściem, że oczywiście to my wygramy i tak jest zawsze. Nie można powiedzieć, że się obawiałyśmy spotkania z Nike, ale szanujemy każdego przeciwnika i chcemy grać każdy mecz na 100%, żeby wygrać – podkreśliła libero wiślanek.

Wydaje się, że forma drużyny z Warszawy wróciła na właściwe tory. Po świetnej serii 13 zwycięstw z rzędu nastąpił trudny początek roku i kilka porażek. Teraz Wisła wygrała już trzecie z kolei spotkanie i znów odzyskała skuteczność. Zawodniczki nie chcą się zastanawiać, co było przyczyną chwilowo słabszej dyspozycji. – Według mnie nie ma tutaj co myśleć, że coś złego się dzieje. Dzięki tym trzem kolejnym meczom pokazałyśmy, że możemy wygrywać, poszłyśmy w górę i o tym trzeba myśleć. Nie ma co rozpatrywać przeszłości, tylko skupiać się na przyszłości i tym, że wygrywamy oraz że trzeba to utrzymać – podsumowała Paulina Biranowska.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, I liga kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2016-03-14

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved