Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga kobiet > Paula Słonecka: Jestem zadowolona, że grałam w Krośnie

Paula Słonecka: Jestem zadowolona, że grałam w Krośnie

fot. Damian Krzanowski / karpaty-krosno.pl

Paula Słonecka to jedna z zawodniczek, która 12 listopada powróciła do Krosna podczas rywalizacji z jej obecnym klubem, czyli Proximą Kraków. Siatkarka w ubiegłym sezonie była kapitanem krośnieńskiego zespołu. – Bardzo dużo się tutaj nauczyłam. Udało mi się zdobyć zaufanie trenera i grać w wyjściowej szóstce, a dzięki temu zdobyłam cenne doświadczenie. Bardzo dobrze wspominam atmosferę w zespole, byłam i jestem zadowolona, że grałam w Krośnie – tak podsumowała grę w Karpatach Słonecka.

Paula Słonecka jako jedna z ostatnich zawodniczek dołączyła do krośnieńskiej ekipy. Jednak jak przyznaje sama zawodniczka, miała bardzo dużo obaw przed przyjazdem do Krosna. – Trener dzwonił do mnie kilka razy. Ja nie chciałam przyjść, bo miałam dużo obaw i nieco inne plany. Ale po kolejnym telefonie, gdy trener powiedział, że dzwoni już ostatni raz, po rozmowie z moimi rodzicami, którzy powiedzieli: „Jak już tyle dzwonią za tobą, to idź do tego Krosna” – zdecydowałam się na przyjście i grałam tu trzy sezony – powiedziała siatkarka, dodając po chwili: – Bardzo dużo się tutaj nauczyłam. Udało mi się zdobyć zaufanie trenera i grać w wyjściowej szóstce, a dzięki temu zdobyłam cenne doświadczenie. Bardzo dobrze wspominam atmosferę w zespole, byłam i jestem zadowolona, że grałam w Krośnie.

W pierwszym sezonie gry w krośnieńskiej ekipie drużyna walczyła o Orlen Ligę, jednak ostatecznie zawodniczkom nie udało się zdobyć awansu do najwyższej klasy rozgrywkowej. – Ja niejednokrotnie myślałam o tym pierwszym sezonie. Byłyśmy rewelacją rozgrywek. Nikt się nie spodziewał i nie oczekiwał od nas takiego wyniku. Grałyśmy bardzo dużo spotkań, w każdym dając wszystko, na co nas było stać. Nie odpuszczałyśmy w żadnym meczu. Widocznie tak musiało być. Chciałyśmy awansować w meczach z Ostrowcem i Piłą. Nie wyszło. A gdybyśmy odpuściły, to nikt nie gwarantował, że awansujemy z turnieju w Bydgoszczy. Grałyśmy, aby wygrać i awansować, ale nie wyszło – stwierdziła zawodniczka Proximy Kraków, dodając: – O ostatnim sezonie także myślała w kategoriach możliwości awansu. Bardzo chciałyśmy, ale znów nie wyszło. Ja pod koniec sezonu grałam nie w pełni sił po kontuzji w meczu z Łodzią. Wróciłam, bo taka była potrzeba dla drużyny. Mecze w play-off nam nie wyszły i drużyna nie wywalczyła upragnionego awansu.



W pierwszym sezonie Słonecka była zmuszona do gry także w ataku, choć jej nominalną pozycją jest przyjęcie. Jak przyznaje sama siatkarka, to właśnie na przyjęciu czuje się najlepiej. – Moja pozycja to przyjęcie. Zdecydowanie przyjęcie. Nigdy nie chciałam grać na ataku. W pierwszym sezonie w Krośnie występowałam na pozycji atakującej, ale to była sytuacja przymusowa ze względu na kontuzję Iwony Krochmal. Trzeba było grać na tej pozycji, bo tego wymagała sytuacja w drużynie – potwierdziła zawodniczka.

Przyjmująca w obecnym sezonie reprezentuje barwy Proximy Kraków, ale twierdzi, że nigdy nie należy wykluczać powrotu do Krosna. – Nigdy nie należy mówić, że tak albo nie. W Krośnie bardzo dobrze mi się żyło. Na pewno rozwinęłam swoje siatkarskie umiejętności. Zdobyłam wykształcenie. Ja nadal szukam rozwoju. Wciąż jestem młodą siatkarką na dorobku. To zaważyło, że odeszłam. Chciałam znaleźć się w klubie, gdzie nie byłabym jedyną ciągnącą drużynę w walce o zwycięstwo. Gdzie można by psychicznie odetchnąć, wiedząc, że ktoś jeszcze może wziąć na siebie odpowiedzialność za wynik drużyny. Ale jeżeli kiedyś moje cele będą tożsame z klubem krośnieńskim, to nie wykluczam, że powrócę do Krosna, bo to miasto zawsze będę darzyć dużym sentymentem – zakończyła Słonecka.

źródło: karpaty-krosno.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, I liga kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2016-11-19

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved