Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > Patryk Szczurek: Jeśli wygramy w Spale, to będzie faktycznie historyczny wyczyn

Patryk Szczurek: Jeśli wygramy w Spale, to będzie faktycznie historyczny wyczyn

fot. 1liga.pls.pl

Stal Nysa jak burza przeszła przez pierwszą część fazy zasadniczej Krispol I ligi. Podopieczni trenera Krzysztofa Stelmacha przegrali w niej tylko 6 setów, tracąc przy tym punkt. – Fajnie to wygląda, coraz lepiej. Mecze nas zgrywają. Pięć meczów z rzędu wygraliśmy bez straty seta, także to pokazuje potencjał naszego zespoły, Mam nadzieję utrzymać tę serię jak najdłużej – powiedział Patryk Szczurek.

Nie ma równych Stali Nysa w obecnym sezonie Krispol I ligi. Zespół ten wygrał wszystkie trzynaście meczów a przegrał zaledwie 6 setów. Drużyna prowadzona przez Krzysztofa Stelmacha ma aż 12 punktów przewagi nad drugim miejscem. – Rozmawialiśmy w szatni, między innymi Łukasz Kaczorowski grał wtedy w Camperze Wyszków. Oni również wygrali trzynaście meczów z rzędu i jechali na czternasty mecz do Spały, także historia się powtarza. Oni wtedy przegrali, tylko SMS Spała był inny, bo wtedy byli tam mistrzowie świata Kwolek, Kochanowski. Mam nadzieję, że ta historia się nie powtórzy. Powtórzyliśmy to co oni wtedy i jeśli wygramy w Spale, to będzie faktycznie historyczny wyczyn – wyjaśnił Patryk Szczurek. – Fajnie to wygląda, coraz lepiej. Mecze nas zgrywają. Pięć meczów z rzędu wygraliśmy bez straty seta, także to pokazuje potencjał naszego zespoły, Mam nadzieję utrzymać tę serię jak najdłużej – dodał rozgrywający.



Od startu sezonu nyska drużyna nie ma sobie równych. Potknięcie zaliczyła jedynie w Pucharze Polski. Teraz w Krispol I lidze czas na rewanżową kolejkę. Stal rozpocznie ją od meczu w Spale a następnie uda się do Lublina. W pierwszej części rozgrywek oba mecze zakończyły się wynikiem 3:0 dla lidera zaplecza PlusLigi. – Zawsze to będą przyjemniejsze święta. Nikt nie lubi przegrywać tym bardziej po tak udanej serii szkoda byłoby to zaprzepaścić jednym meczem. Musimy zostawić jeszcze serducha na boisku w tych dwóch spotkaniach. SMS Spała nie jest chłopcami do bicia, chociaż mają ostatnie miejsce w tabeli, to gdzieś zawsze te sety wygrywają, urywają punkty drużynom w szczególności tym, którzy ich lekceważą, dlatego trzeba zmobilizować się na ten mecz. A Politechnika Lublin to wicelider i myślę, że już tak zostanie, bo oni naprawdę prezentują solidną siatkówkę. Tym bardziej u siebie będą niebezpieczni, więc trzeba się skoncentrować na tych pojedynkach – powiedział o najbliższych rywalach rozgrywający Stali Nysa.

źródło: inf. własna, Stal Nysa - Facebook

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, I liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2019-12-11

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved