Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > Patryk Łaba: Pokazaliśmy prawdziwy charakter w tym meczu

Patryk Łaba: Pokazaliśmy prawdziwy charakter w tym meczu

fot. KS Norwid Częstochowa

– Nie mieliśmy nic do stracenia w tym spotkaniu, zaryzykowaliśmy i zagraliśmy z pełnym zaangażowaniem. Cała drużyna pokazała się z bardzo dobrej strony, cieszą nas dwa punkty – powiedział kapitan AGH Patryk Łaba.

 



Pokonaliście jedną z czołowych drużyn I ligi, a pan był wyróżniającym się zawodnikiem tego spotkania. Jak pan może podsumować ten mecz?
Patryk Łaba: – Na pewno Nasi rywale byli faworytem tego meczu, z kolei na nas nie ciążyła żadna presja (kapitan AGH został wybrany MVP meczu zdobył 23 punkty w tym:19 w ataku oraz 4 bezpośrednio z zagrywki – przyp red.). Mogliśmy zagrać swoją siatkówkę, podejmować ryzyko. W innych sytuacjach na pewno tego ryzyka nie podjęlibyśmy, w tym meczu nie mieliśmy nic do stracenia. Ta liga pokazuje że każdy z każdym może wygrywać i nie ma łatwych spotkań. Nam się udało, w piątym secie nasza gra na początku nie wyglądała dobrze, rywale też popełnili błędy, ale w końcówce wygraliśmy na przewagi, szczęście uśmiechnęło się do nas. Tym samym dwa punkty zostały w Krakowie, a jeden pojechał do Lublina.

Jak odnaleźliście się po wysoko przegranym pierwszym secie?

Pierwszy set nie należał do zbyt udanych w naszym wykonaniu, zagraliśmy zbyt nerwowo. Mieliśmy małą skuteczność w ataku, zagraliśmy zbyt elektrycznie w przyjęciu. Ten set był podobny do tego w którym zagraliśmy podobnie jak z ZAKSĄ Strzelce Opolskie. Pierwszy set wysoko wygraliśmy, a później kolejne padały łupem przeciwnika. Premierowa odsłona w naszym wykonaniu czasami nam nie wychodzi i widać to też w meczach drużyn w PlusLidze. Najważniejsze że po takim „laniu” potrafiliśmy się podnieść i wrócić do swojej normalnej gry.

Wzięliście srogi rewanż na rywalu z Lublina za porażkę w Pucharze Polski. Czy wola walki i zaangażowanie były decydujące?

 My jesteśmy inną drużyną niż Politechnika. Mamy w swoim składzie młodych zawodników, którzy studiują, którzy wchodzą do seniorskiej siatkówki. W ekipie z Lublina grają doświadczeni zawodnicy, zawodnicy z dużym doświadczeniem ligowym. Grają tam zawodnicy, którzy zdobywali medale w tej lidze. Musieliśmy zagrać trochę na adrenalinie, trochę na emocjach. Trener na odprawie przed meczem bardzo nas zmobilizował i to dało pozytywne skutki, momentami było trochę nerwowo. Mamy ciekawy materiał do analizy, mamy co omawiać, nie był to na pewno idealny mecz w naszym wykonaniu. W samym tie-breaku popełniliśmy kilka błędów, które trzeba wyeliminować. Przeanalizujemy ten mecz i od poniedziałku będziemy ciężko trenować.

Trener Andrzej Kubacki dokonał roszad w składzie po trzecim secie, zmiennicy spisali się dobrze. Czy był to klucz do wygranej?

Fajnie zaprezentował się Bartosz Michalak, bardzo dobrze zagrał w bloku, ataku oraz w polu zagrywki, gdzie nie popełnił żadnego błędu (zdobył 12 punktów, w tym pięć w bloku – przyp. red.). Być może lublinianie mieli lepiej rozpisanego naszego pierwszego rozgrywającego Karola Jankiewicza. Z dobrej strony zagrał nasz drugi rozgrywający Piotr Fenoszyn (zapisał na swoje konto 3 punkty – przyp. red.), który wszedł dał nam trochę świeżości i tym zaskoczyliśmy przeciwnika to wszystko zaprocentowało w tym starciu.

Powrócił pan do swojej wysokiej formy, do tej którą dwa lata temu prezentował pan w TSV Sanok. Jak czuje się pan w krakowskim klubie?

– Czuję się bardzo dobrze, cieszę się że wybrałem grę w tym klubie i jest mi w nim bardzo dobrze. Cieszy mnie fakt, że mogę współpracować z trenerem Kubackim, pomimo że mam 28 lat wciąż czuję że poprawiam swoje elementy siatkarskie co pokazują statystyki. Powiedzenie, że starego psa nie uczy się nowych sztuczek mogę obalić.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, I liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2019-11-10

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved