Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > Patryk Czarnowski: Przeciwnik bardzo mocno się postawił

Patryk Czarnowski: Przeciwnik bardzo mocno się postawił

fot. Klaudia Piwowarczyk

Aluron Virtu CMC Zawiercie wygrał wyjazdowy rewanż w Pucharze Challenge. Nie przyszło to jednak łatwo i we wszystkich wypowiedziach pomeczowych zawiercian widać, że przeciwnik postawił twarde warunki. – Nie podchodziliśmy do tego meczu, żeby wygrać set po secie, tylko żeby zwyciężyć w całym spotkaniu. Nie było łatwo, przeciwnik bardzo mocno się postawił, publiczność i hala też dały swój wydźwięk – móił Patryk Czarnowski.

Patryk Czarnowski podkreślał, że spodziewał się trudnego meczu w Bułgarii. – Wszyscy myśleli, że przyjazd tu i wygrana to będzie formalność, ale z taką świadomością ciężko się gra. Nie podchodziliśmy do tego meczu, żeby wygrać set po secie, tylko żeby zwyciężyć w całym spotkaniu. Nie było łatwo, przeciwnik bardzo mocno się postawił, publiczność i hala też dały swój wydźwięk. Najważniejsze jednak, że to nam udało się wygrać po walce.



– W drugim i trzecim secie rywale zaczęli lepiej przyjmować i bronić, przez co trochę argumentów nam uciekło. Musieliśmy dołożyć później więcej starań, żeby wrócić do gry. Na szczęście nasze doświadczenie pozwoliło nam wygrać czwartego seta i później tie-break. Ciężko usadowić wicemistrzów Bułgarii w jakimś miejscu naszej ligi, bo ta zrobiła się nieprzewidywalna, ale myślę że Hebar mógłby się znaleźć w okolicach ósmej pozycji – dodał środkowy Aluronu.

W podobnym tonie wypowiadał się Mark Lebedew.Hebar zagrało bardzo dobrze. Grali u siebie, więc mogli liczyć na fajną publiczność, dobrą atmosferę i głośne wuwuzele. To oczywiste, że u siebie gra się lepiej. My zaczęliśmy świetnie, ale przeciwnik czuł się tu dobrze i wrócił do gry w drugim i trzecim secie. Moja drużyna złapała znów rytm gry w czwartej partii i dzięki kilku drobnym zmianom wygraliśmy. Trener zawiercian jest już myślami przy kolejnym meczu. – Teraz możemy odetchnąć. Podobał mi się początek w naszym wykonaniu, później to jak drużyna zagrała po przegraniu dwóch setów i skończyła mecz w piątym. Awansowaliśmy do kolejnej rundy i wszystkie te rzeczy są pozytywne. Możemy się wyspać w dobrych humorach i zacząć myśleć o ostatnim meczu przed świętami, który zakończy tę trudną część sezonu. 

Nikołaj Penczew z kolei zwrócił uwagę na wyjazdową ekipę kibiców Aluronu, którzy wspierali swój klub w Bułgarii. – Było ciężko. Po łatwo wygranym prze nas pierwszym secie, oni zaczęli grać lepiej albo my słabo i zrobiło się 2:1 dla nich. Wydaję mi się, że rywale zaczęli ten mecz bez presji. Dopiero po wygranej trzeciej partii ta presja się pojawiła, bo byli już byli blisko złotego seta. Wtedy zaczęli popełniać więcej błędów. Ogólnie mecz był fajny, była dobra atmosfera i dużo kibiców. Podziękowania należą się też naszym kibicom, którzy przyjechali, kibicowali nam. Gramy dalej, 

źródło: Aluron Virtu CMC Zawiercie, opr. własne

nadesłał:

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved