Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Patryk Czarnowski: Mój głód gry cały czas istnieje

Patryk Czarnowski: Mój głód gry cały czas istnieje

fot. Sylwia Lis

Już w sobotę 13 kwietnia rozpocznie się rywalizacja o 5. miejsce w PlusLidze, w której zmierzą się ze sobą drużyny Cerradu Czarnych Radom i PGE Skry Bełchatów. Gospodarzami pierwszego starcia będą podopieczni Roberta Prygla. – Tak naprawdę przyjechaliśmy do Radomia, żeby walczyć nie o ten sezon, a o następny dla PGE Skry Bełchatów, o europejskie puchary – stwierdził środkowy bełchatowian Patryk Czarnowski. 

Mistrzowie Polski byli typowani jako jedni z kandydatów do zdobycia medale w PlusLidze. Ten sezon nie układał się jednak po ich myśli, w zespole wystąpiło wiele kontuzji. Podopiecznym Roberto Piazzy udało się awansować do fazy play-off, jednak w walce o półfinał musieli uznać wyższość zawodników Jastrzębskiego Węgla. – Ta gra na kilku frontach czyli Liga Mistrzów, PlusLiga, ale także Klubowe Mistrzostwa Świata, to każdy zawodnik może odczuć, nie da się ukryć – powiedział Kamil Droszyński. – Na pewno jest motywacja, każdy chce zająć jak najwyższe miejsce po tym sezonie i myślę, że to będzie normalny dwumecz, będzie walka do końca – dodał rozgrywający.



Siatkarzom PGE Skry Bełchatów zdecydowanie lepiej wiodło się w Lidze Mistrzów, tam zdołali dotrzeć do półfinału, jednak w nim przegrali oba spotkania z Cucine Lube Civitanovą 0:3 i odpadli z rywalizacji o miano najlepszego klubu w Europie. – Przede wszystkim na pewno odczuwamy podróż jaką odbyliśmy z Włoch, ponieważ nie była ona łatwa. Gdybyśmy też wygrali to spotkanie to na pewno wracalibyśmy w lepszych humorach, ale wiemy o co gramy. Tak naprawdę przyjechaliśmy do Radomia, żeby walczyć nie o ten sezon, a o następny dla PGE Skry Bełchatów, o europejskie puchary, więc mamy jasny cel do ugrania. Chcielibyśmy wygrać dwa kolejne spotkania i zamknąć ten sezon z europejskimi pucharami – zapowiedział środkowy bełchatowskiego zespołu Patryk Czarnowski. 

Środkowego trapiły jednak kontuzje, przez które nie miał okazji do zaprezentowania swoich umiejętności. – Mój głód gry cały czas istnieje. Nie miałem właśnie większego, dłuższego epizodu jeżeli chodzi o wejścia. Ostatni raz na boisku byłem w poprzednim sezonie, więc ten głód na pewno jest. Jestem gotowy do grania, czekam na swoją szansę. Mam nadzieję, że będzie możliwość do wejścia w tych dwóch spotkaniach, ale zobaczymy jak rozwinie się ta rywalizacja – stwierdził Czarnowski. Mimo kłopotów bełchatowianie wierzą, że zakończą ten sezon zwycięstwem. – Czarni byli wyżej po fazie zasadniczej, ale to my teraz znajdujemy się w lepszej formie. Nie chciałbym wskazywać takiego jednoznacznego faworyta, ale mam nadzieję, że to my zwyciężymy w tym meczu – zakończył Kamil Droszyński.

 

 

źródło: inf. własna, skra.tv

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2019-04-13

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved