Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Patryk Czarnowski: To coś nowego

Patryk Czarnowski: To coś nowego

fot. Sylwia Lis

Patryk Czarnowski zdecydował się na zmianę barw, zawodnik przeszedł z PGE Skry Bełchatów do Aluronu Virtu Warty Zawiercie. – To coś nowego, zupełnie nowy krok. Przede wszystkim oceniam to jako przejście do zespołu, który ma bardzo duży potencjał sportowy. A można się było o tym przekonać w ubiegłym sezonie. A do tego zespół słynący z najlepszych kibiców w Polsce – przyznał środkowy.

Drużyna z Zawiercia zakończyła poprzedni sezon na 4. miejscu. Podopieczni Marka Lebedew byli o krok od wyeliminowania ZAKSY Kędzierzyn-Koźle w półfinale rozgrywek. Lokata tuż za podium dała im prawo do występu w europejskich pucharach. – To coś nowego, zupełnie nowy krok. Przede wszystkim oceniam to jako przejście do zespołu, który ma bardzo duży potencjał sportowy. A można się było o tym przekonać w ubiegłym sezonie. A do tego zespół słynący z najlepszych kibiców w Polsce. Ponadto jest to zespół, który udowodnił, że trzeba się z nim liczyć nie tylko w Polsce, ale i – mam taką nadzieję – w Europie. W nowym sezonie Aluron zagra bowiem w Pucharze Challenge. A wybierając ten klub miałem na uwadze przede wszystkim to, by się dalej rozwijać pod względem sportowym, być jeszcze lepszym – powiedział środkowy.



Na wybór zawodnika miała wpływ także znajomość z trenerem zawiercian, Markiem Lebedew, z którym Patryk Czarnowski miał okazję współpracować w Jastrzębiu. – Zgadza się, trener Mark Lebedew jako asystent Roberto Santillego w Jastrzębskim Węglu bardzo mi pomógł. Przechodząc z Olsztyna do Jastrzębia chciałem wykonać krok do przodu i dzięki obu trenerom go zrobiłem. W Jastrzębiu dostałem szansę od Santillego i Lebedew i myślę, że jej nie zmarnowałem. Teraz spotkam się w Zawierciu z Markiem i bardzo się cieszę w tego powodu. Bardzo sobie cenię jego warsztat pracy – przyznał siatkarz. Jakie cele stawia zawodnik przed najbliższymi rozgrywkami? – Jak przychodzę do nowego klubu to zawsze z nadziejami na walkę o medal, by zawiesić go sobie na szyi. A tych medali nazbierało się. Teraz też chciałbym coś ugrać, coś konkretnego zdobyć. Po prostu lubię i kocham medale, to weszło mi w krew – zakończył Patryk Czarnowski.

 

źródło: inf. własna, sportdziennik.com

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2019-07-19

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved