Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > P. Świniarski: Nasze oczekiwania były inne

P. Świniarski: Nasze oczekiwania były inne

fot. Sylwia Lis-Dubiel

Już w najbliższy czwartek AZS Olsztyn zmierzy się z Łuczniczką Bydgoszcz w meczu, którego stawką będzie 9. miejsce po zakończeniu plusligowego sezonu. W rundzie zasadniczej olsztynianie na własnym parkiecie pokonali podopiecznych Piotra Makowskiego 3:1, by na wyjeździe ulec rywalom w takim samym stosunku. – Nie chcielibyśmy zakończyć tego sezonu tak, jak zakończyliśmy rundę zasadniczą, czyli dwoma porażkami – powiedział statystyk akademików, Piotr Świniarski.

To wasz ostatni wyjazd, ostatni mecz na terenie rywala. Jakie emocje wam towarzyszą i na co liczycie w starciu z Łuczniczką Bydgoszcz?

Piotr Świniarski: — Liczymy przede wszystkim na naszą dobrą grę. Nie chcielibyśmy zakończyć tego sezonu tak, jak zakończyliśmy rundę zasadniczą, czyli dwoma porażkami. Zdajemy sobie jednak sprawę z tego, że łatwo nie będzie, ponieważ Łuczniczka Bydgoszcz również ma chrapkę na ugranie tego 9. miejsca i poprawienie swojej pozycji na sam koniec rozgrywek. Ale my wiemy, co i jak bydgoszczanie lubią grać.



Co w takim razie lubi grać Łuczniczka Bydgoszcz? Jak należy grać przeciwko niej, aby odnieść sukces?

— Dopiero po meczu będę w stanie powiedzieć, czy to się sprawdziło, czy nie. (uśmiech) Na pewno trzeba baczną uwagę zwrócić na ich atakującego Jakuba Jarosza. Dostaje on bardzo dużo piłek, nawet tych z akcji sytuacyjnych i trudnych do rozegrania. Nasz najbliższy rywal ma również dobre przyjęcie, więc musimy skupić się na mocnej zagrywce, aby odrzucić ich od siatki, a następnie postawić równy i szczelny blok, tak aby wybić im z głowy skuteczną siatkówkę. Jeśli nasi siatkarze zachowają zimną głowę, to myślę, że wtedy powinno być dobrze.

Sytuacja wygląda następująco: AZS ostatnie mecze przegrał i stracił ósmą lokatę; Łuczniczka Bydgoszcz swój ostatni mecz wygrała i może na koniec awansować na 9. miejsce. Wasz rywal nie ma przewagi psychologicznej nad wami?

— Nie. Należy pamiętać, kogo w ostatnich kolejkach rundy zasadniczej mieliśmy my, a kogo miała Łuczniczka Bydgoszcz. Mimo przegranych 0:3 uważam, że rozegraliśmy bardzo dobre spotkania przeciwko Skrze Bełchatów i ZAKSIE Kędzierzyn-Koźle. Bydgoszcz co prawda wygrała zdecydowanie z MKS-em Będzin, ale przegrała bardzo ważny mecz z AZS-em Politechniką Warszawską. Jaki wniosek ja z tego wyciągam? Że Łuczniczka ma problemy z meczami o stawkę, więc my postaramy się to skrzętnie wykorzystać.

Po jutrzejszym meczu rywalizacja przeniesie się do Olsztyna. W hali Urania rozegramy jeden lub dwa mecze. Na pewno będą to ostatnie spotkania sezonu 2015/2016. Z pewnością liczycie na obecność kibiców?

— Tak, oczywiście. To będzie doskonała okazja do spotkania się ostatni raz w takim gronie, ostatnia szansa zobaczenia siatkarzy w takim składzie. Zdajemy sobie sprawę, że oczekiwania naszych kibiców wobec tego sezonu były inne – nie ma co ukrywać – nasze również, ale myślę, że fani zawsze powinni być ze swoją drużyną, na dobre i złe. Dlatego ostatni raz w tym sezonie zapraszamy do Uranii, ostatni raz liczymy na wasze wsparcie i doping. Mam nadzieję, że zobaczymy się w przyszłym tygodniu w hali Urania.

I tylko w przyszłym tygodniu? Czy może do zobaczenia w nowym sezonie? 

— Ze statystycznego punktu widzenia moją sytuację można porównać do zawodnika znajdującego się w polu serwisowym – ma 50% szans na przebicie zagrywki na drugą stronę i 50% na jej zepsucie. Jeśli chodzi o przyszły sezon, to mam nadzieję, że ugram asa serwisowego. (śmiech)

źródło: indykpolazs.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2016-04-14

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved