Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > P. Podpora: Ciężka praca zawsze przynosi dobre efekty

P. Podpora: Ciężka praca zawsze przynosi dobre efekty

TSV Sanok osiągnął największy sukces, jakim niewątpliwie był awans do I ligi. Duży wkład miał były już trener sanockiej ekipy Piotr Podpora, sanoccy siatkarze w minionym sezonie przegrali zaledwie jeden mecz. – Ciężka praca oraz zaangażowanie zawsze będą przynosić pozytywne efekty – powiedział Piotr Podpora.

Czy nagła decyzja działaczy TSV o nieprzedłużaniu umowy nie była dla pana zaskoczeniem?



Piotr Podpora:Zaskoczenie było, natomiast po rozmowach wstępnych liczyłem się z tym, że nasza współpraca dobiegnie końca. W klubie tym spędziłem pełne dwa sezony i uważam, że bardzo dobrze wykorzystałem swój czas. Nadmienię, że w tych dwóch sezonach zespół TSV zaprezentował się z bardzo dobrej strony. W sezonie 2014/2015 zagraliśmy w półfinale, w tym sezonie sięgnęliśmy po pełną pulę.

W przypadku pozostania trenerem TSV miał pan pomysł na wzmocnienia i przygotowania ekipy do I-ligowych rozgrywek?

Chciałem do drużyny wprowadzić młodych zawodników, chciałem aby oni się rozwijali i ogrywali i aby wkomponowali się w nową drużynę. Jednak, jak już wcześniej wspomniałem, nie będę już trenerem i pewien etap w mojej karierze trenerskiej został zakończony.

Cel, jakim był awans, został osiągnięty, czy choć przez chwilę miał pan wątpliwości, że się nie uda?

Jak wiadomo, system II-ligowych rozgrywek jest bardzo rozbudowany, wygranie grupy czy play-off o niczym jeszcze nie świadczy. Proszę zobaczyć, jak zagrał MCKiS Jaworzno – wygrał grupę, przeszedł jak burza play-off, a w turnieju półfinałowym poniósł dwie porażki, które zadecydowały o braku awansu. Dysponowaliśmy mocnym zespołem, który miał bardzo duży potencjał. Wiara w tę drużynę dała mi dużą pewność działania i dzięki temu TSV mógł cieszyć się z awansu.

Ważną rolę w przygotowaniu drużyny odegrał trener przygotowania motorycznego Artur Płonka. Jak ocenia pan jego pracę?

Zgadzam się z tym stwierdzeniem, istotnie był ważną osobą w sanockiej ekipie, dobrze, że mam możliwość podziękowania z tego miejsca Arturowi. Uważam, że jego wielopłaszczyznowe podejście do sprawności zawodników było bardzo istotnym elementem w walce o sukces.

Patrząc z perspektywy dwóch sezonów, sanocka ekipa poniosła 5 porażek, a wygrała 47 spotkań. Z czego wynikała tak dobra postawa?

Najważniejsi i najistotniejsi są sami zawodnicy oraz odpowiedni ich dobór pod wieloma względami. Warto pamiętać, że trzeba w ten sposób dobrać drużynę, aby jeden zawodnik był uzupełnieniem dla drugiego, aby cała ekipa była jednością zarówno podczas meczu, jak i w szatni. Jednocześnie zaangażowanie i ciężka praca zawsze będą przynosić dobre efekty, czego przykładem jest TSV.

W jaki sposób znalazł pan wspólny język z zawodnikami? Patrząc na osiągnięte wyniki, współpraca przebiegała bardzo dobrze.

– Spoglądając na cały sezon, rzeczywiście tak było. Charaktery zawodników poznawałem przez cały sezon. Znaliśmy wszyscy cel, a profesjonalne podejście każdego z osobna pozwoliło nam współpracować na satysfakcjonującym poziomie.

W turnieju półfinałowym i finałowym zagraliście pod dużą presją, nie przeszkadzało wam to?

Trochę obawialiśmy się meczów w Jaworznie, nie zagraliśmy żadnego spotkania sparingowego. W przeciwieństwie do nas MCKiS rozegrał ich pięć i miał nad nami lekką przewagę. Dla nas najcięższe były mecze otwarcia zarówno w Jaworznie, jak i w Sanoku. W meczu przeciwko MKS-owi Andrychów grało nam się ciężko, później zespół nabierał pewności siebie i pokazywał w pełni swoje możliwości. Oczywiście stawka ostatniego meczu w turnieju finałowym i fakt gry przed własną publicznością generowały największą presję, ale zawodnicy doskonale sobie z nią poradzili.

Dwa lata spędzone w Sanoku, ciężka praca i nieoczekiwany ruch działaczy TSV nie zniechęciły pana do siatkówki?

Minęły zaledwie cztery tygodnie po bardzo długim i wyczerpującym sezonie, a już zaczynam tęsknić za siatkówką, więc o zniechęceniu nie ma mowy. Chcę wszystkim podziękować za współpracę i zaangażowanie, jakie włożyli w tym sezonie.

W tym miejscu wypada postawić pytanie: co dalej, czy będzie pan trenował inne drużyny, czy zamierza pan odpocząć od siatkówki?

Całkiem możliwe, że będzie czekała mnie przerwa. W życiu, podobnie jak w meczu, trzeba być przygotowanym na zmiany. Na pewno pozwoli mi to spojrzeć z szerszej perspektywy na siatkówkę.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, I liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2016-06-06

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved