Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Tauron Liga > P. Maj-Erwardt: Po meczu z Developresem byłyśmy rozbite

P. Maj-Erwardt: Po meczu z Developresem byłyśmy rozbite

fot. Sylwia Lis-Dubiel

Po serii pięciu porażek z rzędu zawodniczki BKS-u Profi Credit Bielsko-Biała pokonały na własnym boisku siatkarki DPD Legionovii Legionowo 3:1. Zwycięstwo to na zakończenie I rundy sezonu zasadniczego wyraźnie poprawiło im nastroje, gdyż mijającą rundę nie mogą zaliczyć do udanych. Podopieczne Bartłomieja Piekarczyka z dorobkiem trzynastu punktów zajmują siódme miejsce w tabeli i jak zapowiadają, w kolejnych spotkaniach zamierzają powalczyć o lepszą zdobycz punktową. Z bielską libero Pauliną Maj-Erwardt rozmawialiśmy o ostatnim meczu oraz całej mijającej rundzie.

Patrząc z waszego punktu widzenia, można powiedzieć: wreszcie. Po pięciu przegranych spotkaniach, a szczególnie po meczu z Developresem udało się wam podnieść i zwyciężyć, a co równie ważne – zagrałyście dobry mecz.



Paulina Maj-Erwardt: – Po tej serii przegranych meczów, a szczególnie po spotkaniu z rzeszowiankami było nam bardzo ciężko, gdyż byłyśmy całkowicie rozbite. Nie chciałyśmy dopuścić, aby taki mecz jeszcze miał miejsce, bo było nam za niego po prostu wstyd i fajnie, że udało nam się podnieść, bo to jest naprawdę trudne. Czasami opadały nam ręce, ale pomimo wszystko potrafiłyśmy wyjść na boisko i zawalczyć o te punkty, chociaż nie było łatwo. W całym spotkaniu miałyśmy też takie momenty chaosu, o które walczymy, żeby zniwelować, żeby w takich sytuacjach uspokoić grę, więc fajnie, że dziewczyny podniosły się i stanęły na wysokości zadania.

Czy to wasza zagrywka zdecydowała o zwycięstwie?

Wydaje mi się, że w każdym elemencie zagrałyśmy dobrze. Zagrywka ustawiała nam linię blok-obrona, miałyśmy kontry, które też wykorzystywałyśmy, przyjęcie całej drużyny było dobre, dzięki czemu mogłyśmy pograć więcej środkami i odciążyć skrzydłowe. Grałyśmy różnorodnie, co przełożyło się na niepewność w bloku zawodniczek z Legionowa.

W dalszym ciągu mogą martwić przestoje. To właśnie seria błędów i straconych punktów spowodowała, że przegrałyście drugiego seta, a w czwartym roztrwoniłyście wysoką przewagę.

Pamiętajmy, że w naszej drużynie większość dziewczyn jest młodych, które pierwszy raz w ogóle mają szansę grać w pełnym wymiarze cały sezon, więc na pewno ciężko jest zapanować też nad emocjami. Każda z nas chce, dlatego to jest takie ważne, żeby to uspokoić i skupić się tylko na tych naszych dobrych zagraniach.

Jak ocenia pani I rundę w wykonaniu BKS-u?

Mogło być lepiej. Szczerze mówiąc, liczyłam na trochę więcej punktów i na taką większą walkę z zespołami potencjalnie mocniejszymi od nas. Nie chodzi mi o to, że te spotkania przegrałyśmy, ale liczyłam, że uda nam się powalczyć choćby o urwanie jednego punktu. Może teraz jak podejdziemy do tej drugiej rundy z większym spokojem i wiarą we własne umiejętności, a dziewczyny uwierzą, że potrafią zagrać dobrze w każdym meczu i że będziemy dawały z siebie zawsze 100% na takiej pełnej koncentracji jak w spotkaniu przeciwko Legionovii, to ta druga runda będzie bardziej pozytywna.

Powróciła pani do grania po przerwie macierzyńskiej. Ciężko się wraca do dobrej dyspozycji po takiej przerwie?

Niestety na początku rundy nabawiłam się kontuzji, z którą tak trochę borykam się do teraz, jednak jest już o wiele lepiej. Czuję, że z tego wychodzę i to mnie cieszy. Mimo wszystko ta praca, którą wykonuję, idzie do przodu. Teraz jestem w stanie dać więcej zespołowi od przyjęcia po obronę i jeszcze trochę takiego spokoju połączonego z doświadczeniem, które chciałam im przekazać na tym boisku, bo od tego jestem.

Czego życzyć pani i całemu zespołowi na te święta oraz Nowy Rok?

Zdrowia, bo ono jest najważniejsze i takiego spokoju, żeby była zawsze ta cierpliwość na boisku, bo tylko tym możemy coś wskórać. Jak będziemy chciały wszystko od razu złapać i się nachapać to nie jest dobry kierunek. Spokojnie musimy pracować i rezultaty przyjdą.

Czasu na świętowanie nie będzie jednak dużo, bo jeszcze w tym roku gracie mecz.

Święta w tym roku są trochę rozbite. Taki jest terminarz ligi. Nie udało nam się przełożyć tego spotkania, no i trudno, musimy zagrać. Na pewno to, że wygrałyśmy z Legionovią, dało nam dużo spokoju i z pozytywnymi emocjami, które wynosimy z tego spotkania, spowodują, że spędzimy święta na totalnym luzie, przyjdziemy 26.12 i będziemy walczyć dalej.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Tauron Liga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2018-12-23

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved