Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > reprezentacja Polski mężczyzn > Ostre słowa Wojciecha Drzyzgi

Ostre słowa Wojciecha Drzyzgi

fot. Katarzyna Antczak

– Nikt nie bierze za nic odpowiedzialności. Trenerzy mają kontrakty, a działacze nie. Wobec nikogo nie wyciąga się konsekwencji i nikt nie wyciąga wniosków z poszczególnych sezonów. Dlaczego przegraliśmy zeszłoroczne mistrzostwa Europy? Ktoś to wie? – mówi w wywiadzie dla serwisu sport.pl Wojciech Drzyzga, obecnie ekspert telewizyjny i komentator siatkarski.

Wojciech Drzyzga udzielił obszernego wywiadu serwisowi sport.pl. Opowiada w nim między innymi o grze w siatkówce w Polsce przed transformacją ustrojową, także o roli Huberta Jerzego Wagnera w jego karierze siatkarskiej. Nie brak też ostrych słów o obecnej rzeczywistości siatkarskiej. – Nikt nie bierze za nic odpowiedzialności. Trenerzy mają kontrakty, a działacze nie. Wobec nikogo nie wyciąga się konsekwencji i nikt nie wyciąga wniosków z poszczególnych sezonów. Dlaczego przegraliśmy zeszłoroczne mistrzostwa Europy? Ktoś to wie? Słynne słowo „atmosfera” to blamaż prezesa, dno wytłumaczeń. To ośmiesza cały Polski Związek Piłki Siatkowej, skoro Pion Szkolenia nie potrafi odpowiedzieć na to pytanie – nie zostawia na działaczach PZPS-u suchej nitki Wojciech Drzyzga.



Dla władz bardzo wygodne jest sięganie po obcokrajowca. Dlaczego? Bo to duży bufor bezpieczeństwa i wytłumaczenie polegające na tym, że „przecież wzięliśmy dobrego, to nie jest nasza wina, za wszystko przecież płacimy”. Udajemy, że szkolimy polskich trenerów przy obcym selekcjonerze, ale czy którykolwiek z Polaków dojrzał do prowadzenia kadry? Mówię tu o Sordylu, Pryglu, Panasie… Teraz mamy dwóch kolejnych polskich asystentów, którzy się uczą. Zasadniczym pytaniem powinno być, czy w takiej roli w kadrze powinno się być studentem czy profesorem – twierdzi Wojciech Drzyzga w wywiadzie przeprowadzonym przez Sarę Kalisz. – Zatrudniliśmy kolejnego obcokrajowca w roli selekcjonera, a polska myśl szkoleniowa nadal pozostaje Kenią siatkówki, jednocześnie nazywając się szumnie „volleylandem”. FIVB i CEV traktują nas jak dojną krowę, której można nawciskać organizację wszystkiego. Polskie władze się cieszą, bo zarabiają, a obcy trenerzy traktują nas jak wspomnianą Kenię. Polski działacz w Europie nie istnieje. Mamy jednego fajnego dziwoląga, który nie wiem, skąd się pojawił, czyli Mirosława Przedpełskiego. Dwóch, trzech sędziów przebiło się na chwilę do elity, ale na igrzyskach nie sędziował żaden nasz przedstawiciel – dodaje Drzyzga.

W wywiadzie nie brakuje również wątków rodzinnych i pytań o synów Wojciecha Drzyzgi – Tomasza i Fabiana. – Byłem z niego dumny. Ma jaja, którym wielu brak. Dyskutowanie w szatni w kilka osób nie stanowi wyzwania – prawdziwym jest powiedzenie tego samego publicznie. Nie kalkulował, nie chciał być złośliwy – po prostu wyraził to, co czuł. To samo zrobił Michał Kubiak. Reszta schowała głowę w piasek – przyznał Drzyzga, mówiąc o obecnym rozgrywającym reprezentacji Polski.

Cały wywiad Sary Kalisz w serwisie sport.pl

źródło: sport.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, reprezentacja Polski mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2018-09-11

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved