Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > II liga kobiet > Osłabiony zespół z Pszczyny walczy o play-off

Osłabiony zespół z Pszczyny walczy o play-off

fot. archiwum

PLKS Pszczyna zajmuje w tabeli II ligi drugie miejsce, ale mimo tego póki co nie może być pewny miejsca w fazie play-off, które wywalczą cztery najlepsze zespoły z każdej z grup. Przed sezonem celem siatkarek z Pszczyny miała być walka o awans na zaplecze Orlen Ligi. 

Pszczynianki doznały sześciu porażek i tracą do niepokonanego AZS–u Opole aż 16 punktów. Do końca sezonu zasadniczego pozostały zaledwie trzy kolejki, a stawka drużyn, które marzą o grze o medale, wciąż jest duża. – Sprawa jest otwarta. Najważniejszy jest kolejny mecz, w którym zagramy z piątym w tabeli zespołem z Kalisza (o trzy punkty mniej niż PLKS). W przypadku wygranej możemy być blisko gry w fazie play–off. A co będzie dalej, to trudno wyrokować. Nie mamy się co oglądać na inne zespoły. Mamy najbliższy cel, nie patrzymy dalekowzrocznie. Nie można kalkulować, tylko trzeba zagrać z taką determinacją jak z liderem – mówi trener Mariusz Błaszczyk.



Mimo porażki w starciu z liderem z Opola przed własną publicznością 0:3 pszczynianki pozostawiły po sobie dobre wrażenie. – To był z naszej strony dobry mecz. Podziękowałem dziewczynom za to, że zostawiły serducho na boisku. Zaważyły niuanse, pojedyncze błędy. Do tego nie sposób nie wspomnieć o pomyłkach sędziów w pierwszym secie – tłumaczy Błaszczyk. Po pierwszym wyrównanym, choć przegranym 21:25 secie spotkania z opolskim AZS–em zespół z Pszczyny dał się zdominować w drugiej partii (porażka do 18), jednak w trzeciej odsłonie ponownie pokazał, jak trzeba walczyć. – Prowadziliśmy już pięcioma punktami i z powodu paru nieporozumień rywal wygrał w trzech setach (22:25 w trzeciej partii). Mimo porażki dziewczynom należy się szacunek. Przy wyniku 0:2 można zwiesić głowy, a w tym przypadku było zaangażowanie i walka do samego końca o każdą piłkę – chwali zespół szkoleniowiec.

Sytuacji nie ułatwia fakt, że trener Błaszczyk ma w zespole prawdziwy szpital. – Jedynie Asia Pyrek może jeszcze zagrać w tym sezonie, ale po urazie stawu skokowego wciąż nie jest zdolna do treningu. Daria Pala czeka na operację barku, podobnie jak zmagające się z urazami kolan Patrycja Leśniewska i Agnieszka Szczypka. Co gorsze, w ostatnim czasie rozchorowała się też Agata Turbak, a dodatkowo narzeka na ból barku. Bez niej na treningach miałem tylko osiem osób – wylicza Błaszczyk.

Po wolnym weekendzie pszczynianki w sobotę 13 lutego zmierzą się na wyjeździe z piątym w tabeli MUKS–em Kalisz. W kolejnej kolejce będą pauzować, a w ostatnim meczu rundy zasadniczej ich rywalem będzie mający podobne nadzieje na miejsce w pierwszej czwórce Sokół Katowice. O tym, czy będzie to spotkanie o lokaty 2–3, czy też o miejsce w fazie play-off, zadecydują wyniki najbliższej kolejki.

źródło: inf. własna, sps24.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, II liga kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2016-02-13

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved