Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Oskar Kaczmarczyk: Liczy się tylko awans

Oskar Kaczmarczyk: Liczy się tylko awans

fot. Cezary Makarewicz

PlusLiga nie zwalnia tempa, a już za miesiąc czołowe reprezentacje Europy powalczą o bilet na igrzyska w Rio de Janeiro. Pomóc w pogodzeniu rozgrywek reprezentacyjnych i ligowych miała zmiana systemu PlusLigi, jednak brak fazy play-off nie zmienił faktu, że czołowi reprezentanci w ciągu roku są bardzo obciążeni. – Siatkarze w tym momencie balansują na granicy ryzyka – przyznał Oskar Kaczmarczyk.

Ze względu na napięty terminarz reprezentacyjny i zbliżającą się najważniejszą imprezę czterolecia zdecydowano się zmienić kalendarz PlusLigi. Miało to pomóc nie tylko w znalezieniu czasu na przygotowania, ale również teoretycznie odciążyć czołowych graczy reprezentacji. W praktyce okazało się jednak, że pomimo mniejszej liczby spotkań wzrosła ich waga, przez co drużyny nie mogą pozwolić sobie na potknięcia. – Może i grania będzie trochę mniej, ale z drugiej strony w sytuacji, gdy każdy punkt może okazać się na wagę występu w finale, najlepsze kluby i tak grają jedną, najmocniejszą szóstką – przyznał Oskar Kaczmarczyk, asystent trenera ZAKSY Kędzierzyn-Koźle, a jednocześnie statystyk reprezentacji Polski. – Czujemy się trochę jak w pędzącym Shinkansenie i czasem po przebudzeniu trzeba się zastanowić, gdzie aktualnie jesteś. Trening, wyjazd, mecz, powrót, kolejny mecz. Żyjemy z dnia na dzień i myślimy krótkofalowo. W minioną sobotę nagle okazało się, że są Andrzejki, ale jakoś wcześniej nikt tego nie zauważył – dodał.



Poważnym niebezpieczeństwem związanym z dużym natężeniem meczów jest możliwość kontuzji. Wielu siatkarzy wciąż narzeka na drobne urazy, a ze względu na wysoki poziom ligowych spotkań czołowi polscy reprezentanci są bardzo obciążeni. Pierwszą ofiarą nadmiernego grania jest Piotr Nowakowski, który z powodu przepukliny międzykręgowej musiał poddać się operacji kręgosłupa. Czy poza środkowym Asseco Resovii Rzeszów Stephane Antiga będzie miał do dyspozycji wszystkich siatkarzy, których wybrał na turniej w Berlinie? – Mocno w to wierzymy, ale gdy patrzę np. na Bartosza Kurka, który w jednym meczu wykonuje nawet 50 ataków, to z tyłu głowy pojawia się obawa, że w styczniu może zabraknąć mu energii. To jednak problem wszystkich silnych klubów. Przed meczem ZAKSY z Lotosem spotkałem się z Andreą Anastasim, który narzekał, że w trakcie tygodnia ma czas na jeden, góra dwa treningi. Resztę zabierają mecze i podróże – powiedział statystyk reprezentacji.

Już 5 stycznia w Berlinie rozegrany zostanie turniej kwalifikacyjny do igrzysk olimpijskich. Czołowe zespoły Europy zostały podzielone następująco: w grupie A zagrają Polacy, Niemcy, Belgowie oraz Serbowie, natomiast w grupie B Francuzi, Rosjanie, Bułgarzy i Finowie. Pomimo mocnej obsady z tego turnieju tylko zwycięzca wyjedzie z biletem do Rio de Janeiro. Dwie pozostałe drużyny z podium będą miały możliwość gry w turnieju interkontynentalnym, zaś reszta drużyn igrzyska obejrzy w telewizji. – Wszystkie reprezentacje będą zmagać się ze zmęczeniem, a to nie sprzyja szybkiemu i efektownemu kończeniu akcji. W Berlinie nikogo jednak nie będzie obchodził styl. Liczy się tylko awans do Rio de Janeiro – zakończył Kaczmarczyk.

źródło: eurosport.onet.pl, inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2015-12-03

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved