Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > II liga mężczyzn > Orzeł gościnny dla rywali, triumf Astry w Międzyrzeczu

Orzeł gościnny dla rywali, triumf Astry w Międzyrzeczu

Siatkarze Astry Nowa Sól wygrali towarzyski turniej w Międzyrzeczu, w pokonanym polu pozostawiając Orła oraz Olimpię Sulęcin. Na dwa tygodnie przed startem II-ligowych rozgrywek wysłali sygnał rywalom, że ich forma idzie w górę.

W miniony weekend II-ligowcy sprawdzali swoją formę w towarzyskich turniejach. Jeden z nich odbył się w Międzyrzeczu, gdzie miejscowy Orzeł zmierzył się z Olimpią Sulęcin i Astrą Nowa Sól. Najlepsza okazała się ostatnia z ekip, która straciła tylko jednego seta w całych zmaganiach. Podopieczni Przemysława Jetona wygrali z gospodarzami 3:1, a Olimpii nie oddali żadnej partii. Radości z coraz lepszej gry swoich zawodników nie krył szkoleniowiec Astry. – Brakowało nam w poprzednich spotkaniach pewności siebie, jaką pokazaliśmy w tym turnieju. Nie ukrywam, że pierwszy mecz był dla nas bardzo istotny, ponieważ przygotowania zaczęliśmy od sparingu w Sulęcinie, gdzie dostaliśmy sromotne lanie. Tym razem chcieliśmy pokazać się z lepszej strony. Popracowaliśmy nad stroną mentalną, co przełożyło się na dobrą atmosferę na boisku i poza nim. To zaprocentowało naszą dobrą grą i zwycięskim turniejem – ocenił szkoleniowiec nowosolan, Przemysław Jeton.



Niedosyt po turnieju mogą odczuwać gospodarze, którzy przegrali nie tylko z Astrą, ale także musieli uznać wyższość sulęcinian, kończąc zmagania na trzecim miejscu. Wciąż jednak są w mocnym treningu i liczą, że na początku nowego sezonu będą w optymalnej formie. – Byliśmy bardzo gościnni. Daliśmy pograć naszym przeciwnikom. Dużo pracy jeszcze przed nami. Zespół został przebudowany. Jest kilku nowych chłopaków. Musimy się razem zgrać. Trener sprawdza wszystkich zawodników. Potrafimy już zagrać dobrze jednego seta, ale wysokiego poziomu gry nie umiemy prezentować w trakcie całego meczu. Do początku ligi mamy jeszcze dwa tygodnie, więc nie zwieszamy głów. Wciąż jesteśmy w ciężkim treningu. Było widać, że brakuje nam jeszcze świeżości i szybkości. Mocy starczyło nam na półtora seta. Trochę źle czujemy się z tym, że przed własnymi kibicami tak słabo zagraliśmy, ale jest to dla nas materiał poglądowy. Wiemy, co jeszcze musimy poprawić i ile pracy przed nami – zaznaczył Piotr Haładus, kapitan Orła.

źródło: inf. własna, Radio Zachód

nadesłał:

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved