Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Tauron Liga > Orlen Liga: Zwycięstwo łodzianek w tie-breaku w meczu z BKS-em

Orlen Liga: Zwycięstwo łodzianek w tie-breaku w meczu z BKS-em

fot. Bogusław Krośkiewicz

Podopieczne Jacka Pasińskiego pokonały po zaciętym meczu ekipę BKS-u Bielsko-Biała 3:2. Łodzianki prowadziły w meczu 2:1, ale w czwartym secie przegrały na przewagi 27:29. W tie-breaku lepsza okazała się ekipa Budowlanych, która zapisała na swoje konto dwa punkty. Bielszczanki po raz drugi w tym sezonie zeszły pokonane i przegrały drugi mecz w stosunku 2:3.

Premierową partię lepiej rozpoczęły bielszczanki, które po kilku udanych akcjach prowadziły 3:0. Później jednak to łodzianki przejęły kontrolę nad wydarzeniami na boisku i to one tym samym dyktowały tempo gry. Już na pierwszej przerwie technicznej gospodynie miały trzy punkty przewagi. Po niej zespół gości nie radził sobie w przyjęciu, co przełożyło się bezpośrednio na niską skuteczność w ataku. Zawodniczki z Łodzi natomiast wykorzystywały każdą nadarzającą się okazję do zdobycia kolejnego punktu, bardzo dobrze radziły sobie w kontrach. W tym elemencie świetnie spisywała się Ewelina Brzezińska, po jednej z jej akcji łódzka ekipa prowadziła 12:5. Tuż przed drugą przerwą techniczną bielszczankom udało się nieznacznie zniwelować straty, główną rolę w drużynie odgrywała Małgorzata Lis. Po regulaminowym czasie obraz gry nie zmienił się, nadal dużą przewagę utrzymywały gospodynie, które kilka chwil później postawiły kropkę nad i, wygrywając 25:18.

W drugim secie zdecydowanie lepiej prezentowały się siatkarki z Bielska-Białej, doskonale radziły sobie w bloku oraz zagrywce. W tym ostatnim elemencie wyróżniała się Kornelia Moskwa, dzięki której BKS Aluprof Bielsko-Biała miał cztery punkty przewagi. Po pierwszej przerwie technicznej łodzianki zabrały się powoli do odrabiania strat, w roli głównej wystąpiła Heike Beier, której świetna gra w bloku doprowadziła do remisu 10:10. Od tego momentu to podopieczne trenera Jacka Pasińskiego chwyciły wiatr w żagle i zaczęły powoli budować swoją przewagę. Zawodniczką, która odgrywała jedną z najważniejszych ról w tej ekipie, była Ewelina Brzezińska, której wysoka skuteczność w ataku pomogła łodziankom wyjść na dwupunktowe prowadzenie. Po drugiej przerwie technicznej gospodynie powiększyły ją do pięciu „oczek”, ale jeśli ktoś myślał, że był to koniec emocji w tym secie, mylił się. Bielszczanki w końcówce postanowiły postawić wszystko na jedną kartę i rzuciły się do odrabiania strat. Doskonale w bloku prezentowała się Emilia Mucha i to właśnie za sprawą tej siatkarki zespół gości doprowadził do remisu 22:22. Po chwili wspomniana zawodniczka popisała się dwukrotnie asem serwisowym i tym samym dała zwycięstwo swojej drużynie.



Trzecia odsłona spotkania była bardziej wyrównana niż dwie poprzednie, od początku gra toczyła się punkt za punkt. Oba zespoły jednak popełniały dużo błędów, w szczególności w zagrywce. Lepiej radziły sobie natomiast w bloku, w pewnym momencie nastąpiła wymiana ciosów w tym elemencie. Taki obraz wydarzeń na boisku spowodował, że na drugą przerwę techniczną bielszczanki schodziły tylko z jednopunktową przewagą. Po regulaminowym czasie gospodynie osiągnęły trzypunktowe prowadzenie, ale tym razem siatkarkom z Bielska-Białej udało się nieco zniwelować tę stratę. W końcówce jednak Ewelina Brzezińska popisała się znakomitą grą w ataku i to ona przesądziła o losach w tej partii. Ostatecznie łodzianki wygrały 25:21.

Początek czwartego seta to gra punkt za punkt, ale tuż przed pierwszą przerwą techniczną to bielszczanki zdołały wyjść na dwupunktowe prowadzenie. Zawodniczki z Łodzi popełniały więcej błędów, nie potrafiły odnaleźć dobrej dyspozycji w szczególności w przyjęciu. Pomimo tego zdołały one szybko odrobić straty i po chwili znaleźć się na prowadzeniu. Rolę liderki łódzkiej ekipy przyjęła Heike Beier, dla której nie było w zasadzie rzeczy niemożliwych. Później kolejne punkty blokiem dołożyły Sylwia Pycia i Daiana Muresan, czym dały swojemu zespołowi cztery „oczka” przewagi. W dalszej fazie seta obraz gry niewiele się zmienił, łodzianki utrzymywały się na prowadzeniu, choć bielszczanki próbowały za wszelką cenę doprowadzić do remisu. Udało im się to dopiero w końcówce tego seta, kiedy to za sprawą skutecznego ataku Heleny Horki drużyna gości wyrównała. Wszystko zatem musiała rozstrzygać gra na przewagi. Ostatecznie błąd w ataku Eweliny Brzezińskiej przesądził o tym, że o końcowym wyniku spotkania miał zadecydować tie-break.

Decydująca partia lepiej rozpoczęła się dla bielszczanek, które dzięki Małgorzacie Lis wyszły na dwupunktowe prowadzenie. Szybko jednak odpowiedziały łodzianki, które za sprawą Heleny Horki doprowadziły do remisu 4:4. Od tego momentu skuteczniej grały gospodynie, które po kapitalnych blokach w wykonaniu duetu Vincourova-Beier oraz Gabrieli Polańskiej, a także znakomitej zagrywce Eweliny Brzezińskiej wyszły na trzypunktowe prowadzenie. Później siatkarkom z Bielska-Białej udało się na chwilę zbliżyć do swoich rywalek, ale był to tylko moment. W dalszej fazie tej partii przebieg gry kontrolowała drużyna z Łodzi i to ona ostatecznie zwyciężyła w tym spotkaniu. Punkt na wagę triumfu zdobyła Daiana Muresan, łódzka ekipa wygrała 15:10 i w całym meczu 3:2.

Budowlani Łódź – BKS Bielsko-Biała 3:2
(25:18, 23:25, 25:21, 27:29, 15:10)

Składy zespołów:
Budowlani: Muresan (20), Polańska (14), Pycia (11), Beier (14), Brzezińska (23), Vincourova (3), Medyńska (libero) oraz Twardowska, Woźniczka i Grajber
BKS: Horka (16), Lis (10), Bamber-Laskowska (7), Radosova (4), Moskwa (9), Castiglione (3), Wojtowicz (libero) oraz Pasznik, Mucha (13) i Łyszkiewicz (14)

Zobacz również:
Wyniki i tabela Orlen Ligi

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Tauron Liga

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2015-10-23

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved