Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Tauron Liga > Orlen Liga: Wicemistrzynie Polski powalczyły w Bielsku-Białej

Orlen Liga: Wicemistrzynie Polski powalczyły w Bielsku-Białej

fot. Łukasz Krzywański

Zwycięstwem gospodyń zakończyło się spotkanie w Bielsku-Białej. Po pierwszym secie wydawało się, że sopocianki będą kontrolować przebieg zdarzeń na boisku, jednak kolejne trzy partie należały do bielszczanek. Pomimo tego przyjezdne do samego końca walczyły o to, by wywalczyć choć jeden punkt z tej rywalizacji.

Młodzież z Sopotu, mimo braku większego doświadczenia, energią i radością z gry przykrywała siłę bialanek, dzięki czemu w pierwszej fazie otwierającego seta wynik oscylował w granicach remisu (3:3). Gra BKS-u zaczęła się nakręcać dopiero w momencie, kiedy oddech młodości miał swoje faktyczne przełożenie na wynik i zespół z Pomorza wyszedł na prowadzenie, co podziałało mobilizująco (8:7). Niemniej jednak wśród gospodyń wciąż nieskuteczna była Natalia Skrzypkowska, na ławce siedziała kadrowiczka Emilia Mucha, a najbardziej doświadczone ogniwo w hali w Bielsku-Białej, czyli Mariola Wojtowicz, mijało się z piłkami posyłanymi przez nastolatki (15:18). Bezradności w grze miejscowych było tyle, że Mariusz Wiktorowicz w końcu zdecydował się przerwać grę. Nie powstrzymało to jednak zarówno błędów jego zespołu w przyjęciu, jak i ogłuszającego dopingu kibiców przyjezdnych, który przyćmił BKS do reszty (15:20). Ostatnią deską ratunku miały być zmiany, na mocy których na boisku pojawiły się Magdalena Gryka i Aleksandra Wańczyk. Roszady te wlały trochę ducha walki w dogorywającą bialską strategię, jednak gospodynie całkowicie nie wyeliminowały pomyłek i musiały uznać wyższość młodzieży z Sopotu (19:25).

Rozpędzone atomówki nie zamierzały zwalniać tempa – bezlitośnie wykorzystywały niemoc Skrzypkowskiej, stawiając na Magdalenę Damaske i Justynę Łukasik w ataku (5:2). Nieco stabilności w grę BKS-u zdołała jednak wlać Joanna Staniucha-Szczurek, dzięki czemu team ten wyszedł na prowadzenie 8:5. Okazało się, że gospodynie zbyt szybko poczuły wewnętrzny komfort, by bezpiecznie liderować – zagrywka kapitan Atomu kompletnie wybiła je z rytmu i pogrążyła w marazmie podobnym do tego z pierwszej odsłony spotkania (9:11). Trzeba było przyznać, że waleczność Anny Bodasińskiej i mocne starcia bialskiego „Dawida” z Karoliną Goliat podnosiły temperaturę spotkania i pokazywały, że młodość teamu nie musi być jego wadą (15:14). Dodatkowo moment, w którym Beata Mielczarek ustrzeliła zagrywką Wojtowicz, miał być przełomowy dla gości w tym secie, jednak kilka dobrych akcji Aleksandry Trojan i Staniuchy-Szczurek doprowadziło do remisu (25:22).



Po regulaminowej przerwie można było doświadczyć prawdziwej siatkarskiej wojny nerwów – bialanki gubiły się w przyjęciu, a sopocianki w obronie, co przeplatane było błędami obu teamów w polu serwisowym (4:5). Mimo tego walka się wyrównała, choć można było odnieść wrażenie, że energia, którą tryskały atomówki, nieco zmalała i przeniosła się na drugą stronę boiska, gdzie epatowała nią Wojtowicz (10:8). Symptomatyczne było jednak to, że oczka, które z trudem BKS wypracowywał sobie dzięki poprawnej grze, błyskawicznie tracił na rzecz rywalek przez kuriozalne błędy (14:14). Obraz pola walki przypominał w tej chwili nierówny wyścig – gospodynie w kółko zdobywały kilka punktów z rzędu, by później straty odrabiały przyjezdne (18:15). Zmieniło się to dopiero po siłowej walce na siatce Moskwy, która zakończyła się na korzyść bialanek – natchnęło to zespół z Bielska-Białej do dalszej konsekwentnej wymiany i przełamało jego pomyłki (21:16). Finalnie set padł łupem miejscowych po podwójnym odbiciu sopocianek (25:18).

„Atomowy serwis” – ta przyśpiewka towarzyszyła sopociankom w pierwszych piłkach czwartej partii i była jak najbardziej adekwatna do sytuacji panującej na boisku, bowiem zespół Piotra Mateli narzucił szybkie tempo BKS-owi (4:2). Remedium na ten stan rzeczy była Sona Mikyskova, która przejęła odpowiedzialność za atak gospodyń i wyrównała stan batalii. Później było już tylko trudniej – bialanki traciły punkty seriami, a pojedyncze oczka zdobywała asami Magdalena Gryka (7:10). Sytuacji miejscowych niestety nie poprawiła zmiana na pozycji libero, po której przewaga sopocianek się utrzymała (16:19). Nie ma jednak tego złego, co by na dobre nie wyszło – przy serwisie Aleksandry Trojan gospodynie odrobiły straty (24:24), a po błędzie Damaske (atak w połowę siatki) i niedokładności Atomu, to właśnie BKS cieszył się z zapisania 3 oczek do ligowej tabeli.

MVP meczu: Joanna Staniucha-Szczurek

BKS Profi Credit Bielsko-Biała – PGE Atom Trefl Sopot 3:1
(19:25, 25:22, 25:18, 26:24)

Składy zespołów:
BKS: Staniucha-Szczurek (13), Skrzypkowska (11), Pasznik (1), Mikyskova (23), Trojan (4), Moskwa (3), Wojtowicz (libero) oraz Perlińska (1), Wańczyk (1), Gryka (3), Brzezińska, Mucha i Wilczek (libero)
Atom Trefl: Mielczarek (7), Bednarek (11), Damaske (16), Goliat (12), Łukasik (15), Gajewska (2), Bodasińska (libero) oraz Łukasik, Skorupa i Mras (1)

Kto zdobędzie złoto Orlen Ligi w sezonie 2016/2017?

zobacz wyniki

Loading ... Loading ...

Zobacz również:
Wyniki i tabela Orlen Ligi

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Tauron Liga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2016-10-15

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved