Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Liga Siatkówki Kobiet > Orlen Liga: Ważna wygrana i awans w tabeli BKS-u

Orlen Liga: Ważna wygrana i awans w tabeli BKS-u

fot. orlenliga.pl

Muszynianki rozpoczęły dobrze całe spotkanie w Bielsku-Białej. Gospodynie już jednak w końcówce partii premierowej zaczęły coraz mocniej naciskać. Tego seta wygrała ekipa trenera Serwińskiego, ale w kolejnych triumfowała już drużyna gospodarzy. Był to pojedynek sąsiadujących ze sobą teamów, a dzięki trzem punktom w nim wywalczonym BKS mógł przeskoczyć Muszyniankę i obecnie zajmuje 7. miejsce.

Przy serwisie Anny Grejman brązowe medalistki minionego sezonu Orlen Ligi rozpoczęły od punktowych bloków, lecz bialanki szybko znalazły na nie odpowiedź – ataki Heleny Horki ze skrzydeł (5:5). Nie zmieniło to jednak faktu, że już na początku batalii gospodynie były widocznie wybite z rytmu, co stało się bazą, dzięki której mineralne spokojnie kontrolowały wynik (10:7). Podopieczne Mariusza Wiktorowicza w swojej bezsilności nie były w stanie zatrzymać rywalek na siatce, co przełożyło się na rosnącą pewność siebie Savić i spółki (15:10). Dopiero druga przerwa techniczna dała BKS-owi chwilę na ostudzenie nerwów i spokojne odrobienie strat. Miejscowe wyraźnie zwiększyły moc swoich zagrań i zaczęły stawiać bloki, które sprowokowały Bogdana Serwińskiego do interwencji (16:17). Nie zatrzymała ona jednak kolejnych niedociągnięć po muszyńskiej stronie i choć przyjezdne wciąż były na prowadzeniu, to w ofensywie pozostawały siatkarki z Podbeskidzia (20:18). W końcówce na boisku za Małgorzatę Lis pojawiła się Koleta Łyszkiewicz, a stery w swoim zespole przejęła Natalia Kurnikowska (20:22). Po bialskiej stronie także znalazła się jednak zawodniczka, która wzięła ciężar odpowiedzialności na swoje barki – była to Aleksandra Trojan, która nie bała się ryzykować w momencie, gdy rywalki miały piłkę setową. Ryzyko to nie przełożyło się na wynik, bowiem 25:23 wygrały mineralne.



Od prowadzenia 4:1 dla gospodyń rozpoczęło się kolejne rozdanie. Do głosu już w pierwszych piłkach doszły błędy Kurnikowskiej w ataku i widowiskowy blok Emilii Muchy, który jeszcze bardziej zachwiał ofensywą gości (7:2). Nawet wzmocnienie siły rażenia na prawym skrzydle nie pomogło mineralnym, bowiem z wysokiej piłki wciąż bezbłędna była Lis, a z sytuacyjnymi zagraniami radziła sobie Nikola Radosova (13:6). Mimo mniejszych czy większych kryzysów w grze BKS-u miejscowe wciąż potrafiły znaleźć rozwiązania, które raz po raz zaskakiwały Izabelę Śliwę i pozostałe zawodniczki występujące w defensywie (16:10). Kiedy do tego mocnymi zbiciami zaczęła popisywać się Horka, stało się jasne, że za niedługo na tablicy wyników pojawi się remis w setach (19:11). Tę odsłonę batalii zamknęły pomyłki Natalii Skrzypkowskiej w ataku i błędne wybory Marioli Wojtowicz w obronie (23:18). Punkty na wagę zwycięstwa zdobyła Radosova, choć trzeba przyznać, że na mecie tej odsłony z dobrej strony nie pokazał się żaden z teamów (25:20).

Wejście smoka bielanek w połączeniu z bezradnością zawodniczek z Muszyny – taki obraz gry można było zobaczyć w pierwszej fazie trzeciej odsłony boju (8:1). Kolejne pomyłki Julii Milovits z drugiej piłki, metrowe auty w wykonaniu Kurnikowskiej czy też zbicia Radosovej ze skrzydła powoli stabilizowały BKS na prowadzeniu (12:7). Pojawiły się jednak momenty, w których bez pracy Muchy gospodynie szybko utraciłyby prowadzenie – to właśnie ataki 23-letniej przyjmującej nie pozwoliły mineralnym na przejęcie dowodzenia w spotkaniu i narzucenie tempa gry podopiecznym Mariusza Wiktorowicza (16:9). W tym momencie meczu pojawienie się na boisku Karoliny Ciaszkiewicz-Lach wywołało pozytywny odzew ze strony bielskich kibiców, tym bardziej że szybko okazało się, iż jej obecność nie wniosła znaczących zmian w prezencję teamu przyjezdnych (11:21). Gwoździem do trumny dla zawodniczek Bogdana Serwińskiego okazały się taktyczne bloki Radosovej oraz pomyłki Justyny Sosnowskiej na środku (24:13). Finalnie seta skończyła słowacka przyjmująca BKS-u (25:15).

Bloki bialanek przy stanie 2:2 pozwoliły im na przerwane wyrównanej rywalizacji na początku czwartej odsłony meczu (5:2), co stało się preludium do późniejszego powiększenia zapasu przez podopieczne trenera Wiktorowicza (8:4). Mineralne szybko odrobiły jednak straty dzięki Skrzypkowskiej, lecz równie prędko utraciły prowadzenie przez jej późniejsze błędy (10:11). W tym momencie meczu punktować z drugiej piłki zaczęła nawet dotąd nieskuteczna Yael Castiglione, a niezwykle efektywne obrony prezentowała Wojtowicz (13:12). Taki obrót spraw pociągnął ze sobą brak stabilności u Grejman, przez którą cała gra zespołu z Muszyny stanęła. Dodatkowo zagrywka Radosovej przetestowała przytomność w przyjęciu Kingi Hatali i chwilę później na tablicy wyników pojawił się rezultat 20:18 dla miejscowych. Gdyby nie pojedyncze błędy, to bialanki skończyły ten mecz już na tym etapie, jednak na własne życzenie przedłużyły mecz (22:21). Przy stanie 25:23 skończył go błąd gości.

MVP: Helena Horka

BKS Aluprof Profi Credit Bielsko-Biała – Polski Cukier Muszynianka 3:1
(23:25, 25:20, 25:15, 25:23)

Składy zespołów:
BKS: Horka (23), Lis (7), Trojan (17), Radosova (16), Mucha (12), Castiglione (4), Wojtowicz (libero) oraz Strózik i Łyszkiewicz
Muszynianka: Savić (9), Grejman (9), Helić (9), Sosnowska (5), Kurnikowska (15), Milovits (2), Krzos (libero) oraz Śliwa (libero), Skrzypkowska (6), Pelc (1), Szczygieł, Ciaszkiewicz-Lach (4) i Hatala (8)

Zobacz również:
Wyniki oraz tabela Orlen Ligi

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Liga Siatkówki Kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2016-03-05

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved