Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Liga Siatkówki Kobiet > Orlen Liga w poważnym kryzysie

Orlen Liga w poważnym kryzysie

fot. archiwum

Cięcia budżetowe nie ominą większości zespołów w żeńskiej ekstraklasie. Po dotychczasowych ruchach kadrowych widać, że w Orlen Lidze w przyszłym sezonie będzie mniej gwiazd, a zespoły stawiają raczej na wariant oszczędnościowy. Jaka przyszłość czeka rozgrywki żeńskie w Polsce?

W środowisku siatkarskim słychać coraz więcej głosów zatroskania o poziom żeńskiej siatkówki w Polsce. Nie tylko tej reprezentacyjnej, ale również ligowej. Ostatnie wydarzenia w Orlen Lidze nie napawają jednak optymizmem. Wszystko wskazuje na to, że poziom rozgrywek, nie najwyższy w minionym sezonie, jeszcze spadnie. Odpływ sponsorów i gwiazd może spowodować odpływ kibiców z hali i widzów sprzed telewizorów. A to oznacza równię pochyłą, którą trzeba jak najszybciej zatrzymać.



Zamknięcie przed dwoma laty rozgrywek ekstraklasy miało pomóc klubom w pozyskaniu stabilnych sponsorów, którzy inwestowaliby, nie bojąc się spadku do niższej klasy rozgrywkowej. Okazało się, że nic takiego się nie wydarzyło. Kluby, takie jak Budowlani Łódź, PTPS Piła, Pałac Bydgoszcz czy KSZO Ostrowiec Świętokrzyski, od kilku lat mają problem ze znalezieniem sponsora tytularnego. Zamknięcie ligi nie tylko nie wpłynęło na sponsorów, którzy garnąć się mieli drzwiami i oknami, ale odniosło inny skutek. Kluby z dołu tabeli przycięły swoje budżety i wiedząc, że nie mogą spaść, postawiły na zaciąg tańszych zawodniczek z I ligi. To z kolei jeszcze bardziej obniżyło poziom rozgrywanych spotkań, czemu wyraz dobitnie dali kibice, na niektóre mecze przychodząc w sile zaledwie 200 czy 300 osób.

Na domiar złego sponsorzy zaczęli się… wycofywać. Przed sezonem głównego sponsora straciła Legionovia, kilka dni temu ze sponsorowania Trefla Sopot wycofało się PGE. Spółki skarbu państwa zgodnie z nową strategią powoli ograniczają finansowanie poszczególnych klubów, dlatego też udział Tauronu w budżecie MKS-u Dąbrowa Górnicza oraz Grupy Azoty w Chemiku Police będzie coraz niższy. Wydatki na klub z Wrocławia ograniczył również Impel i analizując te wszystkie wydarzenia, okazuje się, że w przyszłym sezonie suma budżetów wszystkich klubów będzie o wiele niższa niż w poprzednim. Wydaje się, że budżetowym zawirowaniom oparły się w przerwie sezonowej tylko Developres, Muszynianka i finansowany głównie przez miasto klub z Łodzi. Z udziału w Lidze Mistrzyń zrezygnowały Impel Wrocław i Trefl Sopot.

To oczywiście skutkuje niższymi wydatkami na zawodniczki. Ciężko będzie doszukać się w przyszłym sezonie w barwach polskich drużyn gwiazd światowego formatu, które podpisują kontrakty teraz we Włoszech, Turcji czy też Rosji. Również polskie siatkarki nie chcąc zejść z dotychczasowych stawek, chętniej wybierają oferty zagraniczne czy też nawet… te z I ligi, które mogą być nieco wyższe, a być może i pewniejsze. Część zawodniczek może zdecydować się na urlopy macierzyńskie lub całkowite zakończenie kariery i tak odpływ wartościowych siatkarek już stał się faktem. Oczywiście ma to też swoje dobre strony – w Orlen Lidze robi się sporo miejsca dla młodych zawodniczek, trzeba jednak pamiętać, że one też od kogoś muszą się uczyć.

Jedyną drogą do powrotu większych pieniędzy wydaje się uatrakcyjnienie rozgrywek, zdania jednak co do sposobu są podzielone. Władze PLPS-u oraz prezesi klubów już chyba są przekonani, że zamknięcie ligi było błędem i trzeba przywrócić system awansów i spadków, problem w tym, że to trochę za późno. Ciekawym pomysłem może być wpuszczenie do Orlen Ligi ŁKS-u Łódź i Budowlanych Toruń – klubów pierwszoligowych, mających sponsorów i całkiem niezłe realne budżety. Do tego takie wydarzenia jak derby Łodzi, mecze Pałacu z Budowlanymi Toruń mogą tylko ożywić Orlen Ligę. Kluby jednak boją się silnych organizacyjnie beniaminków, którzy dysponują pieniędzmi prywatnych sponsorów, bowiem może się okazać, że są one w stanie zbudować dużo silniejsze zespoły od nich. Argument często podnoszony przez prezesów klubów Orlen Ligi, że nie ma wystarczającej liczby zawodniczek na tyle zespołów, jest równie chętnie przez nich samych obalany. Co roku bowiem sięgają po zawodniczki z I ligi (które wg nich teoretycznie nie są w stanie grać na takim poziomie). W poprzedniej przerwie międzysezonowej aż 19 zawodniczek z I ligi oraz 7 z Młodej Ligi Kobiet przeszło do Orlen Ligi. Patrząc na ruchy kadrowe zespołów, w tym sezonie może być podobnie. Zawodniczki więc są! Po wyborach do władz Polskiego Związku Piłki Siatkowej zobaczymy, czy wśród prezesów zwycięży strach o własną drużynę, czy też dobro rozgrywek, a co za tym idzie również przyszłości polskiej siatkówki żeńskiej.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Liga Siatkówki Kobiet

Tagi przypisane do artykułu:

Więcej artykułów z dnia :
2016-05-31

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved