Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Liga Siatkówki Kobiet > Orlen Liga: Pucharowiczki powetują straty?

Orlen Liga: Pucharowiczki powetują straty?

fot. Łukasz Krzywański

Przed nami przedostatnia, 12. kolejka Orlen Ligi w tym roku kalendarzowym. Dla dwóch zespołów, Chemika Police oraz Tauronu MKS Dąbrowa Górnicza, będzie to okazja, aby zrehabilitować się w oczach swoich kibiców za odniesione w tygodniu porażki w rozgrywkach Ligi Mistrzyń. Siatkarki jednej oraz drugiej drużyny łatwo jednak mieć nie będą, ponieważ zmierzą się z wymagającymi przeciwnikami.

Pierwsze trzy spotkania odbędą się w sobotę. Polski Cukier Muszynianka Enea Muszyna podejmie Chemika Police. Mistrzynie Polski rywalizowały we czwartek we własnej hali w inaugurującej kolejce rozgrywek Ligi Mistrzyń i niestety musiały uznać wyższość Liu Jo Nordmeccaniki Modena 1:3. Podopieczne Bogdana Serwińskiego spróbują wykorzystać fakt, że policzanki mierzyły się we czwartek w Champions League, a już dwa dni później zagrają w Muszynie. Gospodynie tego starcia są w dobrych nastrojach po ostatnim triumfie na własnym parkiecie z Atomem Treflem Sopot. Chemik w Orlen Lidze ma bezpieczną przewagę nad resztą stawki, ale jego dyspozycja wobec niedawnego meczu z Modeną pozostawia lekki znak zapytania. Nie zmienia to jednak faktu, że faworytkami wciąż są niepokonane na krajowym podwórku mistrzynie kraju.



Na dole tabeli BKS Profi Credit Bielsko-Biała zagra z KSZO Ostrowiec Świętokrzyski. Oba zespoły zajmują odpowiednio dwunastą i trzynastą lokatę z dorobkiem dziewięciu punktów i staną przed szansą, aby odnieść czwarte zwycięstwo w sezonie. W poprzedniej serii gier bielszczanki gładko uległy w Rzeszowie, natomiast siatkarki KSZO przegrały bardzo ważny mecz przed własną publicznością z ŁKS-em Łódź. Okres przedświąteczny jest niezmiernie istotny dla obu drużyn, gdyż teraz czeka je bezpośrednia konfrontacja, a w następnej kolejce zmierzą się z innymi ekipami z dolnej połówki tabeli. Te spotkania mogą mieć duże znaczenie w kontekście całego sezonu, tym bardziej że przed BKS-em postawiono ultimatum wygrania trzech kolejnych spotkań, co może jedynie podgrzać atmosferę tego meczu.

Do Wrocławia na pojedynek z Impelem zawita Legionovia Legionowo. Faworytkami są z pewnością miejscowe, które zajmują wysokie trzecie miejsce w tabeli, a do drugiej pozycji tracą zaledwie trzy oczka. Tydzień temu wrocławianki zademonstrowały pokaz siły w Bydgoszczy, gdzie pokonały tamtejszy Pałac bez straty seta. Co prawda legionowianki także ostatnio wygrały swój mecz, przerywając passę porażek w rywalizacji z Budowlanymi Toruń, jednak na Dolnym Śląsku o wywiezienie jakiejkolwiek zdobyczy punktowej będzie bardzo ciężko. – Na pewno będziemy walczyć. Co mamy do stracenia? Nie przystąpimy do tych spotkań w roli faworyta. To inni muszą, my tylko możemy – przyznaje siatkarka Legionovi, Alicja Grabka.

W niedzielę jako pierwsze na parkiet wybiegną siatkarki Atomu Trefla Sopot oraz ŁKS-u Commercecon Łódź. Będzie to konfrontacja sąsiadek w ligowej tabeli, bowiem łodzianki zajmują dziewiątą lokatę z dorobkiem dwunastu punktów, natomiast sopocianki plasują się o jedną pozycję niżej z jedenastoma oczkami. Oba zespoły mają jednak na koncie cztery zwycięstwa i siedem porażek. Można się zatem spodziewać wyrównanego boju i tak naprawdę ciężko wskazać faworyta do triumfu. Zawodniczki ŁKS-u we czwartek rywalizowały z Developresem Rzeszów i przegrały to zaległe starcie bez straty seta. Wcześniej jednak beniaminek Orlen Ligi potrafił pokonać na wyjeździe KSZO Ostrowiec 3:1. Jak będzie teraz?

Czwarty w Orlen Lidze Developres SkyRes Rzeszów zmierzy się z ostatnią drużyną Budowlanych Toruń. Chociażby z tego powodu wyżej notowane są rzeszowianki, które dodatkowo grają we własnej hali i powinny wykorzystać ten atut. Ekipa z Podkarpacia gra jednak nieprzewidywalnie i na pewno nie może zlekceważyć swojego najbliższego rywala, który pilnie szuka punktów, aby uciec od ostatniego miejsca w tabeli. Sytuacja na samym dole klasyfikacji jest na tyle wyrównana, że nawet jeden zdobyty punkcik może wywindować zespół o kilka pozycji. Torunianki są tego świadome, toteż postarają się sprawić niespodziankę na trudnym terenie. Zawodniczki Jacka Skroka w czwartek grały zaległe spotkanie z 10. kolejki z innym beniaminkiem, ŁKS-em Łódź i pewnie wygrały 3:0. Teraz rzeszowianki liczą na podobny scenariusz.

Bardzo ciekawie zapowiada się rywalizacja Tauronu MKS Dąbrowa Górnicza z Pałacem Bydgoszcz. Oba kluby mają sobie coś do udowodnienia po ostatnich niepowodzeniach. Dąbrowianki mierzyły się w środku tygodnia w rozgrywkach Ligi Mistrzyń i przegrały na wyjeździe z Azerrail Baku 1:3, mogąc jednocześnie mówić o sporym pechu w kontekście trzeciego oraz czwartego seta, w których okazały się minimalnie gorsze. Z kolei bydgoszczanki nadspodziewanie łatwo uległy w poprzedniej kolejce ligowej na własnym parkiecie Impelowi Wrocław. Miał to być jeden ze szlagierów tamtej serii gier, a tymczasem Pałac w żadnym secie nie przekroczył bariery 20 punktów. W tabeli Orlen Ligi wyżej stoją akcje przyjezdnych, które są na piątym miejscu i mają jedno oczko przewagi nad MKS-em. Gospodynie mają jednak na swoim koncie o jedno zwycięstwo więcej. – Jeżeli będziemy dobrze przyjmowały, a przede wszystkim zagrywały, to wynik jest sprawą otwartą. W lidze sprawdza się to, że kto zagrywa, ten wygrywa, więc ten element musi u nas zafunkcjonować bezbłędnie – mówiła Paulina Bałdyga z Pałacu Bydgoszcz. Przekonamy się, która ekipa zrehabilituje się za ostatnie niepowodzenia, a także czy dąbrowianki szybko zregenerują się po pucharowych wojażach.

Dokończenie tej serii gier nastąpi w poniedziałek. Wicelider tabeli, Budowlani Łódź, podejmie PTPS Piła. Miejscowe muszą szybko wymazać z pamięci szlagierowy pojedynek z Chemikiem Police, który przegrały w sposób zdecydowany i skupić się na następnych meczach i obronie drugiej lokaty. – Cały czas jesteśmy na drugim miejscu w tabeli, mamy jeszcze kilka punktów przewagi nad Impelem Wrocław. Myślę, że dalej liczymy się w grze o medale, marzymy o tym i bardzo chcemy stanąć na podium. Takie mecze jak ten niedzielny się zdarzają i na pewno troszkę one podcinają skrzydła, bo na pewno nie możemy przejść obok tego, co się wydarzyło, obojętnie. Dostałyśmy dość spore lanie. W następnych meczach będziemy chcieli pokazać, że możemy grać o medale – deklarowała Gabriela Polańska. Szansa na odniesienie dziesiątego zwycięstwa w sezonie jest spora, ponieważ rywalki to ekipa z Piły, która zajmuje miejsce w środku tabeli. Podopieczne Jacka Pasińskiego spisują się bez zarzutów, ale na ogół punktują z zespołami z dolnych rejonów Orlen Ligi. Pilanki przegrały dwa ostatnie spotkania i na pewno postarają się wrócić na zwycięską ścieżkę. O przełamanie się z podrażnionym wiceliderem z Łodzi będzie jednak bardzo trudno.

 

Zobacz również:
Wyniki i tabela Orlen Ligi

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Liga Siatkówki Kobiet

Tagi przypisane do artykułu:

Więcej artykułów z dnia :
2016-12-16

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved