Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Tauron Liga > Orlen Liga: Przetasowania w tabeli po 8. kolejce

Orlen Liga: Przetasowania w tabeli po 8. kolejce

fot. archiwum

Ostatnia kolejka Orlen Ligi owocowała w pięciosetowe spotkania. Aż trzy z sześciu meczów skończyły się dopiero w tie-breaku. Zmianie uległa również ogólna klasyfikacja rozgrywek, ponieważ obok lidera – Chemika Police i zajmujących drugą lokatę sopocianek na podium znalazła się drużyna Impelu Wrocław.

W pierwszym meczu 8. kolejki Orlen Ligi doszło do starcia pomiędzy PGE Atomem Treflem Sopot a Budowlanymi Łódź. W spotkaniu nie zabrakło silnych wrażeń, ponieważ sopocianki po ciężkim boju pokonały przyjezdne 3:2. Pierwszą odsłonę od prowadzenia rozpoczęły gospodynie, jednak łodzianki nie dały łatwo za wygraną i dogoniły rywalki. Set był bardzo wyrównany aż do końcówki partii. Dobrym serwisem popisała się rozgrywająca Atomówek – Anna Kaczmar, co przyczyniło się do zwycięstwa w pierwszym secie. Kolejną partię lepiej zaczęły łodzianki i do końca seta utrzymały swoją dobrą dyspozycję, wygrywając tę odsłonę. Trzeci set był popisem umiejętności Katarzyny Zaroślińskiej i jej koleżanek, natomiast w kolejnej partii momentem decydującym była końcówka, w której lepsze okazały się łodzianki. Tie-break był wyrównany, ale Atomówki po raz kolejny wykazały się świetną zagrywką, co zdecydowało o ich zwycięstwie w całym spotkaniu. – Było niezwykle ciężko. Zaczęłyśmy mecz dobrze i kibice mogli być naprawdę zadowoleni z naszej postawy w pierwszym secie. Wygrałyśmy go w sumie całkiem łatwo, bo do 20. Tylko co z tego, jak od początku drugiej partii to przyjezdne grały skuteczniej. To spotkanie falowało, były lepsze i gorsze momenty w grze obu drużyn – przyznała po meczu rozgrywająca z Gdańska, Danica Radenković.



MVP: Katarzyna Zaroślińska

PGE Atom Trefl Sopot – Budowlani Łódź 3:2
(25:20, 17:25, 25:19, 21:25, 15:8)

Kolejne spotkanie odbyło się we Wrocławiu pomiędzy gospodyniami – Impelem Wrocław a Tauronem MKS Dąbrowa Górnicza. Po dramatycznej końcówce w tie-breaku 3:2 zwyciężyły wrocławianki, jednak dąbrowianki były bardzo blisko, by odebrać jeszcze jeden punkt gospodyniom. Pierwszy set należał do przyjezdnych. Doskonale spisywały się w zagrywce i ataku. Podopieczne Nicoli Negro popełniały natomiast dużo błędów własnych, co skrzętnie wykorzystywały dąbrowianki. Drugą partię lepiej rozpoczęły zawodniczki Impelu Wrocław. Pozwoliły jednak na to, by dąbrowianki je dogoniły. Końcówka była zatem nerwowa i zakończyła się sukcesem gości. Podrażnione gospodynie bardzo pewnie rozpoczęły trzecią partię. Z kolei podopieczne trenera Serramalery popełniły bardzo dużo błędów. Selekcjoner wprowadzał nowe zawodniczki na boisko, ale nie przynosiło to większych zmian w grze gości. Czwarta i piąta odsłona były najbardziej wyrównanymi partiami spotkania. Wśród wrocławianek na szczególne uznanie zasługują postawy Katarzyny Skowrońskiej-Dolaty i Aleksandry Sikorskiej, którym Impel Wrocław zawdzięcza zwycięstwo. Końcówka piątego seta była bardzo nerwowa, ponieważ dąbrowianki miały aż trzy piłki meczowe, jednak żadnej z nich nie wykorzystały.

MVP: Katarzyna Skowrońska-Dolata

Impel Wrocław – Tauron Banimex MKS Dąbrowa Górnicza 3:2
(13:25, 26:28, 25:15, 26:24, 16:14)

Sobotni pojedynek pomiędzy Developresem SkyRes Rzeszów a KSZO Ostrowiec Świętokrzyski również zakończył się dopiero po pięciu setach. Zwycięsko ze spotkania wyszły rzeszowianki, jednak mecz lepiej rozpoczęły przyjezdne. Demonstrowały swoją siłę poprzez zagrywkę, nadając tempo grze. Gospodynie popełniały dużo błędów i mimo zrywu pod koniec pierwszej partii przegrały seta. Inauguracyjna odsłona była lekcją dla rzeszowianek, które wyciągnęły wnioski i podczas kolejnej partii dominowały w bloku i ataku. Podobnie było w kolejnym secie. Ostrowczanki nie radziły sobie z przyjęciem zagrywki, dopiero pod koniec odsłony zaczęły grać lepiej, to jednak nie wystarczyło, by pokonać rzeszowianki. Ostrowczankom nie udało się utrzymać formy z końca trzeciego seta, dlatego po stronie KSZO było bardzo nerwowo. Gra wyrównała się dopiero w końcówce, którą wygrały przyjezdne. Tie-breaka od prowadzenia rozpoczęły rzeszowianki. Rywalki jak w poprzednich partiach goniły gospodynie, co doprowadziło do bardzo zaciętej gry pod koniec meczu. Całe spotkanie wygrały ostatecznie rzeszowianki. – Mogłyśmy wygrać to spotkanie za trzy punkty, lecz w czwartym secie zabrakło konsekwencji i chłodnej głowy. Za dużo popełniłyśmy błędów. Cieszy to, że zagrałyśmy w piątym secie konsekwentnie. Wykazałyśmy się dużą cierpliwością i mamy drugie zwycięstwo. Potrzebowałyśmy punktów i potrzebujemy dalej. Przed nami kolejne, ważne spotkania – przyznała po meczu kapitan Developresu SkyRes Rzeszów, Joanna Kapturska.

MVP: Joanna Kapturska

Developres SkyRes Rzeszów – KSZO Ostrowiec Św. 3:2
(19:25, 25:15, 25:19, 23:25, 15:13)

W niedzielę został rozegrany mecz KS-u Pałacu Bydgoszcz z PTPS-em Piła, z którego zwycięsko wyszły zawodniczki z Piły. Zespół zajmujący obecnie 7. miejsce w ogólnej klasyfikacji radzi sobie coraz lepiej w rozgrywkach ekstraklasy. Spotkanie z bydgoszczankami było ich piątą z kolei wygraną. Pierwszy set pojedynku rozpoczął się od bardzo ciekawych obron zarówno ze strony pilanek, jak i bydgoszczanek, jednak dużo lepszą grę prezentowały przyjezdne. Gospodynie często się myliły, natomiast po stronie gości skuteczna była Anita Kwiatkowska. Gra w drugim secie toczyła się w zasadzie punkt za punkt, momentami przewagę utrzymywały miejscowe. W decydującej fazie seta bydgoszczanki odskoczyły rywalkom na dwa punkty i tego prowadzenia już nie oddały. Kolejna partia w całości należała do pilanek. Rozdrażnione przegraną w poprzednim secie pokazały, na co je stać. Ostatnia odsłona zaczęła się od dosyć wyrównanej gry, jednak PTPS kontrolował to, co dzieje się na boisku, dlatego na koniec seta mógł cieszyć się z wygranej w całym meczu. Do śmiechu nie było natomiast trenerowi pałacanek. – Nawet ta wygrana w drugim secie generalnie nie za bardzo nas cieszy, bo my wiemy, dlaczego tak się stało. Ten mecz był pod kontrolą, tj. wiedzieliśmy, jakie elementy gry musimy poprawić. Na pewno przegraliśmy własnymi błędami oraz zagrywką – przyznał Adam Grabowski.

MVP: Joanna Sobczak

Pałac Bydgoszcz – PTPS Piła 1:3
(20:25, 25:21, 11:25, 21:25)

Kolejnym pojedynkiem rozegranym w niedzielę był mecz pomiędzy liderem tabeli – Chemikiem Police a BKS-em Aluprofem Bielsko-Biała. Mistrzynie Polski bez trudu pokonały bielszczanki 3:0, choć to zawodniczki Emmanuele Sbano lepiej zaczęły spotkanie. Dopiero po drugiej przerwie technicznej policzanki doprowadziły do remisu, a później do dwupunktowego prowadzenia. Z każdą kolejną akcją podopieczne Giuseppe Cuccariniego coraz bardziej zbliżały się do zwycięstwa. Drugi set od dużego prowadzenia rozpoczął Chemik Police, dlatego trener bielszczanek poprosił szybko o czas, co spowodowało, że jego podopieczne dogoniły rywalki. Tak gra wyglądała do drugiej przerwy technicznej, po której gospodynie zdominowały przeciwniczki. Początek trzeciej odsłony był dość wyrównany, do momentu kiedy pod koniec seta policzanki wyszły na trzypunktowe prowadzenie. Ostatnia akcja spotkania należała do środkowej z Polic – Katarzyny Gajgał-Anioł.Spodziewałyśmy się trudnego meczu, bo Aluprof gra walecznie z zespołami z górnej części tabeli. Byłyśmy bardzo dobrze przygotowane taktycznie. Problemy przytrafiły nam się tylko w pierwszym secie, wtedy rywalki przycisnęły nas zagrywką i to trochę zburzyło nasze plany. Później weszłyśmy na swój tor grania – powiedziała Gajgał-Anioł.

MVP: Izabela Kowalińska

Chemik Police – BKS Aluprof Bielsko-Biała 3:0
(25:22, 25:14, 25:20)

Ostatnim meczem kolejki był pojedynek między Polskim Cukrem Muszynianką a SK bankiem Legionovią Legionowo. Muszynianki bez większych problemów pokonały na własnym terenie 9. drużynę Orlen Ligi. Mecz rozpoczął się od prowadzenia podopiecznych Bogdana Serwińskiego, jednak siatkarki z Muszyny miały problem z kończeniem własnych akcji i popełniały sporo błędów własnych. Z kolei przyjezdne dobrze spisywały się w bloku. Po drugiej przerwie technicznej muszynianki przejęły kontrolę nad grą i pewnie wygrały pierwszego seta. Forma w drugiej partii nieco falowała. Siatkarki wymieniały się prowadzeniem. Gra wyrównała się w końcówce, która ostatecznie padła łupem Polskiego Cukru Muszynianki. Trzecia odsłona początkowo należała do muszynianek, które spisywały się rewelacyjnie w polu serwisowym. Po drugiej przerwie technicznej, kiedy na tablicy widniał wynik 16:4, gra legionowianek nieco się poprawiła, natomiast gospodynie znowu zaczęły popełniać błędy. Nie były to jednak tak poważne niedociągnięcia, by można było odebrać zwycięstwo muszyniankom. Miejscowe wygrały ostatnią partię i całe spotkanie 3:0.

MVP: Anna Grejman

Polski Cukier Muszynianka Muszyna – Legionovia Legionowo 3:0
(25:19, 25:22, 25:15)

Zobacz również:
Wyniki i tabela Orlen Ligi

źródło: chemik-police.com, developres.rzeszow.pl, inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Tauron Liga

Tagi przypisane do artykułu:

Więcej artykułów z dnia :
2015-11-24

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved