Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Tauron Liga > Orlen Liga: Pilanki przegrały w Policach, ale pozostawiły dobre wrażenie

Orlen Liga: Pilanki przegrały w Policach, ale pozostawiły dobre wrażenie

fot. orlenliga.pl

Bardzo dobrze spisujący się w ostatnich tygodniach zespół PTPS-u Piła tym razem nie podtrzymał dobrej, zwycięskiej passy. Ekipa z województwa wielkopolskiego zmierzyła się z mistrzyniami Polski na ich terenie i przegrała 0:3. Policzanki nie miały jednak łatwego zadania, ponieważ PTPS w każdej z odsłon dzielnie walczył i chciał sprawić niespodziankę.

Policzanki już od początku meczu starały się narzucić PTPS-owi Piła swój styl gry. Pilanki się jednak nie poddawały. Po atakach Anny Werblińskiej było wprawdzie 2:0, ale do remisu doprowadziła znakomitym atakiem Anita Kwiatkowska. Wynik oscylował wokół remisu, a waleczne pilanki ofiarnie walczyły w obronie. Atak w siatkę rywalek pozwolił mistrzyniom Polski odskoczyć na przerwie technicznej na 8:6. Po niej na 9:6 prowadzenie swojej ekipy powiększyła Katarzyna Mróz, kończąc długą akcję. Siatkarki Chemika Police utrzymywały kilkupunktową przewagę, kończąc skutecznie swoje ataki, ale PTPS Piła blokiem zmniejszył nieco prowadzenie rywalek (12:14). Przyjezdne miały coraz większe kłopoty ze skończeniem ataku, a takiego problemu nie miała Montano (16:12). Ofiarna gra w obronie oraz skuteczna kontra pozwoliła przyjezdnym zniwelować straty do 15:17. Policzanki jednak nie odpuszczały i przy zagrywce Katarzyny Mróz odskoczyły raz jeszcze, zmuszając Nicolę Vettoriego do wzięcia czasu. Warto podkreślić ofiarną grę w defensywie z obu stron, walki i przedłużonych akcji nie brakowało. Przy stanie 22:20 dla swojego zespołu o czas poprosił Giuseppe Cuccarini, po którym błędy pilanek dały Chemikowi piłkę setową. Po przerwie na życzenie trenera Vettoriego seta atakiem ze środka zakończyła Mróz.



Atak Agaty Babicz rozpoczął seta drugiego, a po chwili pilanki prowadziły już 2:0. Do remisu 3:3 doprowadziła znakomitym atakiem Agnieszka Bednarek-Kasza. Obraz gry nie uległ zmianie, obie drużyny dalej znakomicie walczyły w defensywie, a długie akcje na pewno mogły się podobać kibicom. Serwis Anny Werblińskiej pozwolił policzankom wyjść na prowadzenie 6:5. Po bloku na Penie z jednopunktową zaliczką na przerwę techniczną zeszły pilanki, a po niej Anita Kwiatkowska podwyższyła na 9:7. Do remisu doprowadziły punktowym blokiem Montano i Mróz (10:10), ale walka dalej trwała w najlepsze. Atak Agnieszki Bednarek-Kaszy dał policzankom prowadzenie 12:11, zresztą aktywne były obie środkowe Chemika Police. Wynik jednak cały czas oscylował wokół remisu, kiedy na nieznaczne prowadzenie wyszły podopieczne trenera Vettoriego, o czas poprosił Giuseppe Cuccarini (14:13). Cały czas można jednak było obserwować niezłe widowisko. Poskutkowało, bowiem po niej atakowała Montano, zafunkcjonował także blok i zespoły przy stanie 16:14 dla gospodyń zeszły na przerwę techniczną. Błąd rywalek pozwolił mistrzyniom Polski powiększyć prowadzenie do trzech punktów (18:15). Przyjezdne zaczęły jednak popełniać coraz więcej błędów, problemy w przyjęciu sprawiała im także zagrywką Agnieszka Bednarek-Kasza, pilanki także nie były w stanie skończyć ataku w przeciwieństwie do rywalek (22:15). Ostatnia akcja w tej części meczu była dziełem Montano.

W trzecim secie na boisku pozostała młoda Oliwia Urban, która zastąpiła Anitę Kwiatkowską. Początek seta był niesamowicie wyrównany, niedokładności w ekipie Chemika spowodowały, że nieznacznie przeważały pilanki. Obie ekipy na początku partii dobrze pracowały w bloku, a po ataku Leggs przyjezdne odskoczyły na 5:3. Znakomity atak i blok pozwolił gospodyniom najpierw wyrównać, a po chwili wyjść na prowadzenie 7:6. Blok na Katarzynie Mróz pozwolił jednak PTPS-owi zejść z minimalną zaliczką na przerwę techniczną (8:7). Po obu stronach wciąż dobrze działał blok, ale wynik cały czas oscylował wokół remisu, a obraz gry przypominał ten z pierwszego i połowy drugiego seta. Znakomity blok, a następnie autowy atak Joanny Sobczak pozwolił policzankom na przerwie technicznej prowadzić 16:13. Po powrocie na boisko skutecznie kiwnęła Pena, a następnie pilanki po raz kolejny uderzyły w aut i zespoły znów zeszły do trenerów, o co poprosił Nikola Vettori (18:13). Nic to jednak nie dało, niemoc pilanek w ataku trwała dalej (20:14). O drugi czas poprosił więc szkoleniowiec PTPS-u, ale to Chemik panował na boisku i pewnie zmierzał po kolejne trzy punkty. Atak Anny Werblińskiej dał piłkę meczową przy stanie 24:15. Pilanki obroniły dwa meczballe, ale to było wszystko, na co było je stać.

Chemik Police – PTPS Piła 3:0
(25:20, 25:18, 25:17)

Składy zespołów:
Chemik: Werblińska (11), Montano (16), Bednarek-Kasza (8), Pena (13), Mróz (7), Wołosz, Zenik (libero) oraz Maj-Erwardt (libero), Kowalińska i Bełcik (2)
PTPS: Skorupa (6), Kwiatkowska (4), Sobczak (7), Babicz (5), Wilk (2), Leggs (9), Pauliukouskaya (libero) oraz Markiewicz (libero), Konieczna, Kukulska (2), Lewandowska i Urban (2)

Zobacz również:
Wyniki i tabela Orlen Ligi

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Tauron Liga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2015-12-02

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved