Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Tauron Liga > Orlen Liga: Pięciosetowy bój w Łodzi na korzyść Impelu

Orlen Liga: Pięciosetowy bój w Łodzi na korzyść Impelu

fot. Bogusław Krośkiewicz

Siatkarski rollercoaster to najwłaściwsze określenie dotyczące spotkania pomiędzy Budowlanymi Łódź a Impelem Wrocław. Zawodniczki z Dolnego Śląska prowadziły w tym meczu 2:0 i miały łodzianki na widelcu, jednak nie potrafiły postawić kropki nad i. Gospodynie wyczuły słabszy moment Impelu i przeszły do zdecydowanej ofensywy, co umożliwiło im doprowadzenie do tie-breaka. Po pełnym emocji piątym secie zwycięskie z boiska schodziły wrocławianki.

Pierwszy punkt w  meczu zdobyły gospodynie, przez blok łodzianek nie mogła przebić się Carolina Costagrande. Siatkarki Impelu Wrocław miały problem ze skutecznością, gdy tylko piłka nie była idealnie dograna do siatki i bardzo szybko sprawy w swoje ręce musiała wziąć Katarzyna Skowrońska-Dolata (5:2). Atak z przesuniętej krótkiej Gabrieli Polańskiej sprowadził obie drużyny na pierwszą przerwę techniczną. Z równowagi łodzianki wyprowadziły błędy własne, dotknięcia siatki i nieudana kiwka Pavli Vincourovej. Seria punktów przy zagrywce Aleksandry Sikorskiej dała przyjezdnym prowadzenie 9:8. Z agresywnie wprowadzaną do gry piłką nie poradziła sobie Kristin Hildebrand, Amerykanka została pocelowana także przez Heike Beier i łodzianki ponownie przejęły inicjatywę (13:11). Siatkarkom Budowlanych nadal przytrafiały się błędy techniczne, a ogranie i klasa rywalek takich pomyłek nie wybaczały. Przy stanie 15:18 piłkę na przełamanie dostała Polańska i ona wraz z Daianą Muresan przyczyniły się do zniwelowania przewagi rywalek (18:19). Przy stanie 21:23 kibice mieli okazję oglądać chyba najdłuższą wymianę w meczu, zakończoną blokiem na Katarzynie Skowrońskiej-Dolacie. Seta atakiem blok-aut zakończyła atakująca reprezentacji Polski, wyraźnie podrażniona poprzednimi akcjami (25:23).

Drugi set rozpoczął się od wyrównanej walki, ale pojedynczy blok Polańskiej na Hildebrand mógł zrobić wrażenie na wrocławiankach. Zawodniczki Impelu nieco uważniej „pilnowały” środkowe rywalek, ale w końcu gospodynie doczekały się także błędów podopiecznych Nicoli Negro. Wynik cały czas oscylował w okolicach remisu, a spotkanie stało na wysokim poziomie. Dwa cenne punkty dla faworytek tego meczu zdobyła Milena Radecka, po jej zagrywce niedokładnie piłkę przyjęła Dorota Medyńska i o czas poprosił trener Jacek Pasiński (11:13). W ważnym momencie ataku z drugiej linii nie skończyła Ewelina Brzezińska i dwupunktowa przewaga „impelek” utrzymywała się (14:16). Świetnie w obronie spisywała się Lenka Duerr, próbował coś zmienić szkoleniowiec łodzianek, wprowadzając na boisko Julię Twardowską. Po zagrywce Magadaleny Gryki piłka przewinęła się po siatce, a rozpędzone wrocławianki nie dały już jednak wydrzeć sobie zwycięstwa w tej partii (18:25).

Popsute zagrywki i złe przyjęcie siatkarek z miasta włókniarzy pozostawały ich zmorą, ale skrzydłowe dokonywały niemal cudów, by mimo wszystkich przeciwności zdobyć punkt. Przy stanie 6:3 o przerwę poprosił Nicola Negro. Po raz drugi w tym meczu przy pozornie opanowanej sytuacji łodzianki nie skończyły piłki przechodzącej. Wrocławianki pozwoliły łodziankom na nabranie wiatru w żagle, dobrą formę po raz kolejny prezentowała Brzezińska, zaś przyjezdne coraz częściej nie zgadzały się z decyzjami sędziowskimi (13:5). Na boisku pojawiła się Andrea Kossanyiova, ale łodzianki były bezbłędne, karta odwróciła się dla nich także na zagrywce, dwa asy serwisowe Rumunki doprowadziły do wyniku 16:5. Pomimo drobnego przestoju i niemocy w przyjęciu zagrywki tak imponująca przewaga musiała zostać wykorzystana przez gospodynie i tak też się stało (25:16).

Łodzianki w czwartego seta weszły z impetem, podbijały wszystkie ataki rywalek, a Heike Beier i Brzezińska dały jasno do zrozumienia, że gospodynie nie powiedziały w tym meczu ostatniego słowa (6:0). Jeszcze szybciej niż w poprzedniej partii na placu gry pojawiła się czeska przyjmująca. Do pierwszej przerwy technicznej wrocławianki nie zdołały zdobyć nawet punktu. Po niej ich gra nie prezentowała się wcale lepiej. Dopiero czerwona kartka pozbawiła łodzianki pierwszego punktu w secie. Siatkarki Impelu były zagubione, popełniały błąd za błędem i nie mogły poukładać własnej gry. Wrocławianki na drugiej przerwie technicznej przegrywały 7:16, kompletnie nie przypominając zespołu z pierwszej części tego meczu. Ataki Hildebrand i Skowrońskiej-Dolaty nie miały już takiej mocy. Jedyne pytanie, jakie pozostało w tym meczu, dotyczyło tego, czy wrocławianki są w stanie jeszcze wrócić do swojej dobrej gry (25:13).

Tak potrzebnego dobrego otwarcia tie-breaka dla siatkarek w zielonych strojach dokonała Skowrońska-Dolata. Po chwili jednak wszystko wróciło do stanu z czwartej partii, punktowała Beier i na tablicy wyników widniał rezultat 3:1. Gospodynie wyciągnęły do rywalek pomocną dłoń, myląc się w kilku dogodnych sytuacjach i oglądaliśmy walkę punkt za punkt. Przy stanie 8:6 zespoły zmieniały strony boiska, jednak ta niewielka zaliczka szybko poszła w niepamięć. O czas poprosił trener Jacek Pasiński (13:13). Po przerwie zablokowana została Brzezińska, a piłkę na wagę meczu atakiem pod górę skończyła Skowrońska-Dolata.

Budowlani Łódź – Impel Wrocław 2:3
(23:25, 18:25, 25:16, 25:13, 13:15)

Składy zespołów:
Budowlani: Muresan (16), Polańska (14), Pycia (12), Beier (21), Brzezińska (12), Vincourova (3), Medyńska (libero) oraz Tobiasz, Grajber, Woźniczka i Twardowska
Impel: Ptak (10), Hildebrand (7), Sikorska (4), Radecka (5), Costagrande (8), Skowrońska-Dolata (23), Duerr (libero) oraz Kossanyiova (3), Kaczor i Gryka (1)



Zobacz również:
Wyniki i tabela Orlen Ligi

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Tauron Liga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2015-12-02

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved