Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Liga Siatkówki Kobiet > Orlen Liga: Olbrzymie emocje na dole tabeli

Orlen Liga: Olbrzymie emocje na dole tabeli

fot. archiwum

Przed nami 23. kolejka Orlen Ligi. O ile w czołówce tabeli nie zanosi się, żeby w najbliższym czasie doszło do jakichkolwiek przetasowań, tak zupełnie inaczej wygląda sytuacja na dole klasyfikacji punktowej, gdzie co najmniej pięć zespołów wciąż nie może być pewnych spokojnego utrzymania się. W tej serii gier dojdzie do arcyważnych spotkań pomiędzy KSZO Ostrowiec Świętokrzyski, a Atomem Treflem Sopot oraz Legionovią Legionowo i BKS-em Bielsko-Biała. Przegrani z tych pojedynków mocno skomplikują swoją pozycję na finiszu rozgrywek.

Dwa mecze odbędą się w sobotę. Niegrająca ostatnio najlepiej drużyna PTPS-u Piła zmierzy się u siebie z Impelem Wrocław. Podopieczne Jacka Pasińskiego notują ostatnio serię porażek i muszą uważać, aby za niedługo nie znaleźć się w dolnych rejonach tabeli. Na ten moment pilanki są na dziewiątej lokacie, ale ciężko będzie w ten weekend o poprawę swojego dorobku. Do Wielkopolski przyjeżdża bowiem Impel Wrocław, a więc wicelider Orlen Ligi, który w poprzedniej kolejce pauzował, ponieważ swój mecz z Chemikiem Police rozegra dopiero 8 marca. Głodne gry wrocławianki postarają się odnieść przekonujące zwycięstwo i umocnić się na drugim miejscu. Ekipa z Dolnego Śląska skorzystała niedawno z tzw. transferu medycznego i ściągnęła w miejsce kontuzjowanej Agaty Sawickiej urodzoną w 1998 roku i sprowadzoną z SMS-u PZPS Szczyrk Marię Stenzel, która powinna znaleźć się w kadrze na ten mecz.



Równolegle toczyć będzie się pojedynek w Bydgoszczy, pomiędzy tamtejszym Pałacem a Giacomini Budowlanymi Toruń. Jeszcze nie tak dawno zdecydowanymi faworytkami tej konfrontacji byłyby z pewnością bydgoszczanki, ale obecnie sytuacja wygląda nieco inaczej. Co prawda ekipa znad Brdy nadal jest wyżej od torunianek, ale ten nowy 2017 rok nie układa się dobrze dla Pałacu, który częściej przegrywa niż wygrywa. Wystarczy powiedzieć, że bydgoszczanki uległy w sześciu ostatnich meczach, w których rywalizowały niekoniecznie z czubem tabeli. W poprzedniej serii gier podopieczne Adama Grabowskiego nie dały rady BKS-owi Bielsko-Biała. – Na pewno musimy więcej trenować, by zniwelować błędy przed kolejnymi spotkaniami – mówi Ewelina Krzywicka. Teraz do Bydgoszczy zawita inny team, który broni się przed spadkiem – Giacomini Budowlani Toruń. Zapowiada się ciekawa rywalizacja w derbach woj. kujawsko-pomorskiego. Torunianki postarają się wykorzystać kiepską formę rywalek i pójść za ciosem po niedawnym triumfie u siebie z PTPS-em Piła 3:1. Ekipa z miasta Kopernika nadal ma tylko dwa punkty przewagi nad ostatnim miejscem, a więc gra powinna być na ostrzu noża.

Najwięcej meczów rozegranych zostanie w niedzielę. Lider tabeli, Chemik Police, podejmie przed własną publicznością MKS Tauron Dąbrowa Górnicza. Mistrzynie Polski kontrolują przebieg wydarzeń w Orlen Lidze, są nadal niepokonane i pewnie zmierzają po triumf w fazie zasadniczej. W inne sytuacji jest MKS, który nadal marzy o tym, aby dostać się do pierwszej czwórki, do której traci pięć oczek. To sporo, biorąc pod uwagę, że zostało już niewiele spotkań, a przed dąbrowiankami pojedynek z Chemikiem, gdzie łatwo o jakąkolwiek zdobycz nie będzie. Podopieczne Jakuba Głuszaka nie grały ostatnio w meczu ligowym, ponieważ mecz 22. kolejki z Impelem Wrocław został przełożony. W tym samym czasie siatkarki z Dąbrowy Górniczej pewnie wygrały z Muszynianką Muszyna 3:0. Uczestniczki tegorocznej Ligi Mistrzyń muszą postarać się powalczyć w „jaskini lwa”, jeżeli chcą przedłużyć swoje nadzieje na walkę o medale. – Mecz w Szczecinie będzie dla nas meczem o wszystko, my jedziemy tam walczyć i nie mamy nic do stracenia, postaramy się, aby to spotkanie stało na jak najlepszym poziomie. Mecz z Chemikiem musimy potraktować jako mecz o medal, chcąc myśleć o grze w pierwszej czwórce drużyn, to ten mecz musimy wygrać, dziewczyny wiedzą, jak mają grać przeciwko policzankom – zaznacza Magdalena Śliwa.

Głównym, a w zasadzie jednym rywalem dąbrowianek w walce o pierwszą czwórkę jest Developres SkyRes Rzeszów, który plasuje się na czwartej lokacie i ma pięć punktów więcej od MKS-u. Rzeszowianki mają otwartą drogę do strefy medalowej, bowiem prezentują się naprawdę dobrze pod wodzą Lorenzo Micellego i w decydującej części sezonu mogą wyrosnąć na czarnego konia rozgrywek. Terminarz sprzyja także ekipie z Podkarpacia. W poprzedniej kolejce zespół ten pokonał na wyjeździe KSZO Ostrowiec 3:1, a teraz zmierzy się u siebie z ŁKS-em Commercecon Łódź. Łodzianki także spisują się bez zarzutów, są na siódmym miejscu w tabeli i wielce prawdopodobne, że fazę zasadniczą zakończą właśnie na tej pozycji. Ekipa ŁKS-u niedawno odprawiła z kwitkiem Legionovię Legionowo. Teraz poprzeczka jest zawieszona znacznie wyżej, ale beniaminek tej klasy rozgrywkowej gra bez presji. – My zawsze mamy presję wyniku (uśmiech), bo wywieramy ją same na sobie. Na pewno to rzeszowianki będą faworytkami, ale my pojedziemy na Podkarpacie z taką myślą, żeby ten mecz wygrać, tak jak poprzednie. W Policach w starciu z mistrzyniami Polski też nikt nam nie dawał żadnych szans, a mecz skończył się wynikiem 2:3. Mogę obiecać tylko, że nie poddamy się w szatni i wyjdziemy na parkiet, aby walczyć – zaznacza Izabela Kowalińska. Przy ewentualnej porażce MKS-u Dąbrowa Górnicza z Chemikiem Police – co jest sporym prawdopodobieństwem, zespoły z Rzeszowa i Łodzi mają o co grać, bowiem te pierwsze w przypadku zwycięstwa mogą praktycznie już teraz zapewnić sobie pierwszą czwórkę, natomiast siatkarki z Łódzkiego Klubu Sportowego zbliżyłyby się do piątej lokaty.

W niedzielę odbędą się także dwa pojedynki z gatunku tych za „sześć punktów”. Przedostatnie KSZO Ostrowiec Świętokrzyski zagra z dwunastym Atomem Treflem Sopot, a więc będzie to stracie sąsiadek w ligowej tabeli. Obie ekipy mają taki sam dorobek punktowy, ale sopocianki mają jeden mecz więcej do rozegrania. Przegrany z tego meczu może osunąć się na ostatnią lokatę, co podkreśla wagę tego spotkania. Tydzień wcześniej drużyna z Trójmiasta stoczyła zacięty bój z faworyzowanymi Budowlanymi Łódź, zdobywając cenne oczko. Z kolei KSZO postraszyło tylko w pierwszym secie Developres Rzeszów. W takim starciu niemal niemożliwe jest wskazanie wyżej notowanego teamu.

Nieco inaczej wygląda sytuacja w parze Legionovia Legionowo – BKS Profi Credit Bielsko-Biała. Legionowianki zamykają ligową tabelę, ale do dziesiątego BKS-u tracą tylko dwa punkty. W przypadku zwycięstwa gospodyń dolna klasyfikacja może obrócić się do góry nogami. Należy jednak mieć na uwadze, że bielszczanki zanotowały ostatnio zwyżkę formy i z tego powodu nie są już czerwoną latarnią rozgrywek. Podopieczne Tore Aleksandersena wygrały w poprzedniej serii gier z Pałacem Bydgoszcz 3:1, a jeszcze wcześniej w takim samym stosunku pokonały PTPS Piła. Legionovia natomiast nie sprostała na wyjeździe ŁKS-owi Łódź, przegrywając 0:3. Biorąc pod uwagę tylko ostatnie rezultaty, minimalnymi faworytkami są przyjezdne. – Nasza psychika się poprawiła. Prezentujemy większą pewność siebie, ale wiemy też, że mamy nóż na gardle, więc musimy wygrywać kolejne mecze. Chcemy zmazać złe wrażenie, który zostawiliśmy po początku tego sezonu i mamy bardzo duże pragnienie, by zakończyć rozgrywki o wiele lepiej. Jeśli wszystko powygrywamy, to możemy nawet awansować na 8. miejsce w tabeli. Jeżeli we wszystkich meczach zdobędziemy komplet punktów, to znajdziemy się w pierwszej dziesiątce stawki Orlen Ligi – wierzy głęboko Aleksandra Trojan.

Dokończenie tej serii gier nastąpi w poniedziałek. Polski Cukier Muszynianka Enea Muszyna zmierzy się z Grot Budowlanymi Łódź. Muszynianki walczą obecnie o obronę siódmej lokaty, bowiem do szóstego miejsca tracą już dziewięć punktów. Ścisk w dolnej połówce tabeli jest spory, bowiem ekipa z Muszyny ma tylko sześć oczek więcej od ostatniej Legionovii, toteż zespół ten musi trzymać rękę na pulsie. Łodzianki także mają o co grać, ponieważ są na trzecim miejscu i wciąż mogą jeszcze wyprzedzić drugi Impel Wrocław, który ma trzy punkty więcej. Faworytkami na pewno będą goście, którzy do tej pory w tabeli uzbierali dwa razy więcej punktów. Przed tygodniem podopieczne Ryszarda Litwina nie dały rady MKS-owi Dąbrowa Górnicza, natomiast siatkarki Budowlanych nieoczekiwanie straciły oczko w Trójmieście, co skomplikowało ich walkę o pozycję wicelidera. To potknięcie spróbują odbić sobie w ten weekend.

Zobacz również:
Wyniki i tabela Orlen Ligi

Kto zdobędzie złoto Orlen Ligi w sezonie 2016/2017?

zobacz wyniki

Loading ... Loading ...

 

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Liga Siatkówki Kobiet

Tagi przypisane do artykułu:

Więcej artykułów z dnia :
2017-03-03

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2018 Strefa Siatkówki All rights reserved