Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Liga Siatkówki Kobiet > Orlen Liga: Niespodzianka w Bielsku-Białej, łodzianki bez punktów

Orlen Liga: Niespodzianka w Bielsku-Białej, łodzianki bez punktów

fot. orlenliga.pl

Na zakończenie 14. kolejki Orlen Ligi w Bielsku-Białej BKS podejmował Budowlanych Łódź. Zespoły dzieliły trzy pozycje w tabeli, ale to właśnie niżej sklasyfikowane gospodynie spotkania schodziły z boiska w lepszych humorach. Najbardziej emocjonujący był pierwszy set, którego bielszczanki wygrały na przewagi, w następnych dwóch ich dobra dyspozycja w polu serwisowym skutkowała tym, że już w środkowej fazie partii zyskiwały znaczną przewagę, którą dowiozły do końca.

Po pięciu porażkach z rzędu, zmianie trenera oraz zakontraktowaniu nowego sponsora bialanki od pierwszych piłek postawiły sobie za cel pokazanie, że gorszy etap sezonu mają już za sobą. Początkowo podopieczne Mariusza Wiktorowicza bezbłędnie wykorzystywały niedociągnięcia po stornie łodzianek, ale im bardziej ich przeciwniczki „wchodziły” w mecz, tym trudniej było im powstrzymywać napór ich ofensywy (7:8). Pierwsza przerwa techniczna okazała się papierkiem lakmusowym dla gospodyń, pokazując, jak łatwo jest zburzyć ich wewnętrzną homeostazę – po dwóch dobrych atakach Heike Beier w grze miejscowych zaczęły pojawiać się błędy, wynikające z braku komunikacji na boisku i nieprzytomności na środku Emilii Muchy (7:11). Widać było, że dzięki bardzo dobrej prezencji Doroty Medyńskiej w obronie i pewności siebie Eweliny Brzezińskiej na skrzydle gra gości się „nakręciła” i zdecydowanie przewyższała jakością to, co prezentował BKS, choć bialanki zapisywały na swoim koncie punkty w sytuacjach kuriozalnych i przy dużej dawce szczęścia (16:14). Po chwili pauzy ich dyspozycja jednak się ustabilizowała i można było mówić o bardziej wyrównanej walce, lecz w ofensywie nadal były siatkarki Budowlanych (20:20). Emocjonującą końcówkę na korzyść swojego zespołu mimo piłki setowej dla rywalek zapisały bialanki (27:25).



Aktywna na skrzydle Helena Horka, cała seria błędów łodzianek i blok gospodyń pozwoliły zawodniczkom Mariusza Wiktorowicza prowadzić 8:2 po pierwszych akcjach drugiej odsłony walki. Pauza co prawda wprowadziła mały zamęt w szeregi BKS-u, lecz to miejscowe wciąż przytomniej prezentowały się na siatce i w polu serwisowym, utrzymując bezpieczny dystans także dzięki akcjom defensywnym Muchy (12:6). W tym momencie spotkania trzeba było jednak przyznać, że największym wrogiem bialanek były one same, bowiem o ile w grze były stroną dominującą, o tyle oddawały łatwe punkty rywalkom (16:10). Po drugiej przerwie technicznej świetną obroną popisała się Aleksandra Trojan, a na boisku pojawiły się Aleksandra Pasznik i Natalia Bamber-Laskowska, co jeszcze bardziej wybiło z rytmu zespół Jacka Pasińskiego (20:12). Spokojne zawodniczki z Bielska-Białej kontrolowały przebieg tej odsłony, nawet mimo wyjątkowo nierównej postawy Nikoli Radosovej podczas ostatniego etapu zmagań tego aktu (21:14). Finalnie seta zakończyła Mucha (25:19).

Mimo niekorzystnego wyniku siatkarki z Łodzi nie zamierzały spuszczać głów i łatwo oddać rywalkom trzech punktów do ligowej tabeli. Partię rozpoczęły od prowadzenia 5:2, które sprowokowało trenera BKS-u do przerwania walki, co okazało się strzałem w dziesiątkę, który zbliżył jego zespół do uciekających oponentek (6:7). Dominującą stroną wciąż były jednak zawodniczki Budowlanych, choć dzięki kilku punktowym blokom bialanki ponownie zbliżyły się do przeciwniczek (10:9). Co ciekawe, interwencje Jacka Pasińskiego nie miały tak skutecznego oddźwięku jak te, które po drugiej stronie boiska były inicjowane przez Mariusza Wiktorowicza i po chwili na tablicy wyników można było ujrzeć rezultat 14:13 dla gospodyń. Druga przerwa techniczna przyniosła ze sobą całkowitą dominację miejscowych, a ich gra na środku była barierą nie do przejścia dla coraz słabiej spisujących się rywalek (20:14). Świetną końcówkę zapisała na swoim koncie młoda Kornelia Moskwa, która swoją postawą natchnęła drużynę do jeszcze lepszej walki (22:15). Finalnie mecz przy stanie 25:17 został zakończony przez błąd Julii Twardowskiej zza dziewiątego metra.

MVP spotkania: Aleksandra Trojan

BKS Aluprof Bielsko-Biała – Budowlani Łódź 3:0
(27:25, 25:19, 25:17)

Składy zespołów:
BKS: Horka (8), Trojan (11), Radosova (5), Moskwa (11), Mucha (9), Castiglione (4), Wojtowicz (libero) oraz Pasznik, Bamber-Laskowska (3), Strózik
Budowlani: Polańska (10), Liniarska (7), Twardowska (1), Beier (8), Brzezińska (5), Vincourova (5), Medyńska (libero) oraz Tobiasz (1), Woźniczka, Grajber (5)

Zobacz również:
Wyniki i tabelę Orlen Ligi

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Liga Siatkówki Kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2016-01-17

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved