Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Tauron Liga > Orlen Liga: Nie ma czasu na odpoczynek

Orlen Liga: Nie ma czasu na odpoczynek

fot. archiwum

W rozegranej w minioną środę 10. kolejce Orlen Ligi ciekawe pojedynki przeplatane były jednostronnymi spotkaniami. Poza niezwykle wyrównanym meczem w Łodzi pomiędzy Budowlanymi a Impelem Wrocław, gdzie przyjezdne wygrały 3:2, zwycięzcy pojedynków zapisali na swoim koncie trzy punkty. Po środowej kolejce już w piątek będą miały miejsce pierwsze spotkania kolejnej serii spotkań.

Wszystkie środowe pojedynki rozpoczęły się o godzinie 18:00, a jednym z najkrótszych meczów było spotkanie pomiędzy Atomem Treflem Sopot a KSZO Ostrowiec Św. Podopieczne trenera Lorenzo Micellego były wyraźne lepsze w każdej z partii, nie pozwalając przeciwniczkom przekroczyć bariery dwudziestu „oczek”. – Dla nas ten mecz był bardzo ważny, ponieważ pozostały nam dwa mecze do półmetku rundy zasadniczej, a każdy punkt jest na wagę złota. Walczymy o drugie miejsce. Przeciwko KSZO nie było lekko, ale utrzymałyśmy koncentrację od początku do końca, dlatego też nie miałyśmy problemów z odniesieniem zwycięstwa – podsumowała w rozmowie ze Strefą Siatkówki przyjmująca PGE Atomu Trefla Sopot, Klaudia Kaczorowska. Pomimo chęci sprawienia niespodzianki i momentami wyrównanej walki PTPS Piła nie zdołał wygrać nawet seta w spotkaniu przeciwko Chemikowi Police. Poszczególne partie były bardzo podobne do siebie: w pierwszej części przyjezdne prowadziły wyrównaną grę z faworytkami meczu, natomiast w decydujących momentach poszczególnych odsłon policzanki rozpędzały się, budując przewagę, a ostatecznie wygrywając. Siatkarki PTPS-u przerwały tym samym serię sześciu wygranych z rzędu. Po dziesięciu kolejkach pilanki zajmują szóste miejsce, tracąc pięć „oczek” do drugiego PGE Atomu Trefla Sopot. Natomiast podopieczne Giuseppe Cuccariniego pozostają jedyną niepokonaną drużyną ligi i z 30 punktami na koncie są liderem Orlen Ligi.



Legionowianki musiały uznać wyższość drużyny z Dąbrowy Górniczej. Tylko w pierwszym secie, głównie przez nieskuteczność gospodyń, siatkarki Legionovii prowadziły przez większość partii, w pozostałych zaś zawodniczki Juana Manuela Serramalery kontrolowały sytuację na boisku. Podopieczne Ettore Guidettiego miały problemy w każdym elemencie, utrzymywały niską skuteczność zarówno w ataku (28%), jak i w przyjęciu (19% perfekcyjnego). Obie drużyny popełniły również bardzo dużo błędów w zagrywce (po 10). Po dziesięciu kolejkach legionowianki z jednym zwycięstwem i czterema punktami zajmują przedostatnie miejsce w tabeli, natomiast dąbrowianki z punktem straty do Atomu plasują się na trzeciej pozycji. Świadkami ciekawego pojedynku byli natomiast kibice zgromadzeni w hali w Muszynie, gdzie miejscowa Muszynianka pokonała BKS Aluprof Bielsko-Biała 3:1. Pomimo efektownej zdobyczy punktowej blokiem (16 przy 11 przeciwniczek) siatkarki Emmanuele Sbano tylko pierwszą odsłonę spotkania zapisały na swoim koncie. Chociaż przyjezdne prowadziły przez większość drugiego seta, musiały uznać wyższość rywalek, po walce na przewagi. Dwie ostatnie odsłony spotkania tylko początkowo były wyrównane, a im bliżej końca, tym wyższa była przewaga siatkarek z Muszyny. Bielszczanki wciąż nie mogą przełamać złej passy, środowy mecz był już trzecim z rzędu przegranym przez siatkarki z Bielska-Białej bez zdobycia punktu. Zwycięstwo dało podopiecznym trenera Bogdana Serwińskiego awans w tabeli na siódme miejsce kosztem BKS-u.

Niewątpliwie najciekawszym pojedynkiem 10. kolejki było starcie Budowlanych Łódź z Impelem Wrocław. Od początku gospodynie starały się prowadzić wyrównaną walkę z faworytkami, jednak dwa pierwsze sety na swoim koncie zapisały wrocławianki. Od trzeciej partii to podopieczne trenera Jacka Pasińskiego przejęły inicjatywę, a przyjezdne zaczęły się mylić, przez co o wyniku emocjonującego spotkania zdecydował tie-break. W tym po wyrównanej walce, głównie dzięki bardzo dobrej postawie Katarzyny Skowrońskiej-Dolaty, lepsze okazały się siatkarki Impelu. Na drugim emocjonalnym biegunie było starcie zespołów z końca ligowej tabeli, gdzie lepsze okazały się siatkarki z Bydgoszczy. Gospodynie pojedynku po wyraźnie wygranym pierwszym secie oraz pokonaniu Developresu SkyRes Rzeszów w drugim secie na przewagi w trzeciej odsłonie spotkania niespodziewanie przegrały do 11. Podopieczne Mariusza Wiktorowicza nie poszły jednak za ciosem i w czwartej partii bydgoszczanki ponownie były lepsze, wygrywając do 23. – Od samego początku nie weszliśmy dobrze w ten mecz. Po raz kolejny przegraliśmy spotkanie, w którym liczyliśmy na wygraną. Potrzebowaliśmy tego zwycięstwa, ale niestety nasza gra tylko momentami wyglądała tak, jak byśmy tego chcieli. Szkoda, że przegraliśmy końcówki setów – przyznał po meczu Wiktorowicz.

Już w piątek odbędzie się pierwszy mecz 11. kolejki Orlen Ligi. Serię zainauguruje spotkanie Chemika Police i Developresu SkyRes Rzeszów. Rzeszowianki zajmują obecnie dziesiąte miejsce i mają zaledwie dwa zwycięstwa na swoim koncie, a o kolejne będzie ciężko, gdyż mistrzynie Polski są niewątpliwie faworytkami tego starcia. W sobotę rozegrane zostaną dwa pojedynki. W pierwszym z nich KSZO Ostrowiec Św. podejmie Polski Cukier Muszyniankę Muszyna. – Grałyśmy z nim sparing i wtedy poszło nam w miarę dobrze, więc mam nadzieję, że uda nam się ugrać chociaż seta – powiedziała przed meczem siatkarka KSZO, Paulina Szpak. Ciekawie zapowiadającym się pojedynkiem jest drugie sobotnie spotkanie pomiędzy PGE Atomem Treflem Sopot a PTPS-em Piła. Chociaż w środę pilanki przegrały 0:3 z Chemikiem, wciąż są trudnym przeciwnikiem, który po przerwaniu efektownej serii zwycięstw będzie chciał powrócić do zdobywania punktów.

Druga część spotkań 11. kolejki rozegrana zostanie w kolejne dni. Najpierw w niedzielę BKS Bielsko-Biała podejmie Impel Wrocław. Bielszczanki nie mają ostatnio najlepszej passy, dlatego do zwycięstwa typowane będą przyjezdne. Siatkarki Nicoli Negro nie mogą sobie pozwolić na stratę kolejnych „oczek”, gdyż między drugim a szóstym miejscem w tabeli są bardzo niewielkie różnice punktowe, a każdy stracony set może decydować o ostatecznym rozstawieniu. Jedenastą kolejkę zamkną pojedynki SK banku Legionovii Legionowo z Pałacem Bydgoszcz i Tauronu MKS-u Dąbrowa Górnicza z Budowlanymi Łódź. W obecnym sezonie legionowianki i bydgoszczanki prezentują podobny poziom, obie drużyny wyraźnie odstają w tabeli od czołówki. – Sprawa jest prosta – jak zagramy tak, jak dzisiaj, to mecz powinien się skończyć dla nas tak samo jak ten, a może nawet lepiej – powiedziała po środowym spotkaniu na łamach klubowej strony Marlena Pleśnierowicz, siatkarka Pałacu. Z całej kolejki najtrudniej wytypować zwycięzcę ostatniego pojedynku, w którym dąbrowianki podejmą Budowlane. Łodzianki pokazały, że w tym sezonie stać je na wiele i nie będą łatwym przeciwnikiem. Mecz będzie tym ciekawszy, że za plecami Chemika Police w tabeli jest bardzo ciasno.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Tauron Liga

Tagi przypisane do artykułu:

Więcej artykułów z dnia :
2015-12-03

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved