Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Tauron Liga > Orlen Liga: Mecz za „sześć punktów” w Ostrowcu

Orlen Liga: Mecz za „sześć punktów” w Ostrowcu

fot. archiwum

W 6. kolejce Orlen Ligi lider oraz wicelider tabeli swoje mecze rozegrają na wyjazdach, gdzie będą faworytami swoich spotkań. Ciekawy pojedynek powinien mieć miejsce w Rzeszowie, gdzie piąty Developres podejmie czwarty Pałac Bydgoszcz. Na dole klasyfikacji dojdzie do arcyważnego starcia pomiędzy przedostatnim KSZO Ostrowiec Świętokrzyski a PTPS-em Piła.

W czwartek ŁKS Commercecon Łódź zagra z mistrzyniami Polski, Chemikiem Police. Lider Orlen Ligi jest jedną z dwóch niepokonanych drużyn i będzie zdecydowanym faworytem tego starcia. ŁKS w poprzedniej kolejce uległ w Muszynie 2:3, chociaż prowadził już 2:0. Teraz przed łodziankami znacznie trudniejsze zadanie. Być może już w starciu z policzankami zadebiutuje nowa zawodniczka ŁKS-u, libero Krystyna Strasz, która dołączyła do zespołu we wtorek i ma na celu poprawienie przyjęcia, które było do tej pory największym mankamentem w grze łodzianek. – Wszystko zależy od formalności. Jeśli uda nam się z nimi uporać do czwartku, to być może znajdzie się ona w meczowej czternastce, a od trenera będzie zależało, czy wyjdzie na boisko – mówi prezes klubu, Hubert Hoffman. Z kolei po stronie Chemika można spodziewać się chłodnej głowy ze strony opiekuna drużyny, Jakuba Głuszaka, który na pewno zdaje sobie sprawę, że nie można nikogo lekceważyć w Orlen Lidze. – Jeżeli zespół będzie grał dobrze i będzie walczył, to zawsze będę go chwalił. Tylko idąc w tę stronę, możemy się rozwijać, a że jest ciężko w Orlen Lidze, to wiadomo. Nikt nam za darmo punktów nie odda i każdy chce z nami walczyć. To jest fajne zarówno dla nas, jak i naszych rywali – twierdzi sam zainteresowany.



W sobotę dojdzie do pojedynku za „sześć punktów” pomiędzy KSZO Ostrowiec Świętokrzyski a PTPS-em Piła. Oba zespoły zamykają ligową tabelę. Siatkarki KSZO plasują się na trzynastej lokacie z dorobkiem jednego zwycięstwa i czterech porażek, co daje im łącznie cztery punkty. Lokatę niżej znajdują się pilanki, które mają dwa oczka zainkasowane tydzień temu w rywalizacji z Developresem Rzeszów. W Pile zadziałał syndrom tzw. „nowej miotły” w postaci Jacka Pasińskiego, który swój debiut może zaliczyć do udanych, ale teraz będzie chciał pójść za ciosem. Być może w realizacji tego planu pomoże mu Alexis Austin – autorka 25 punktów w starciu z rzeszowiankami. Kto zatem odniesie swój drugi triumf w tym sezonie?

Piąty Developres SkyRes Rzeszów u siebie ugości czwarty Pałac Bydgoszcz. Siatkarki z Podkarpacia są z pewnością podrażnione wynikiem z poprzedniej kolejki, gdzie dość nieoczekiwanie uległy na wyjeździe w Pile 2:3. Z kolei bydgoszczanki tydzień temu pewnie pokonały u siebie Legionovię Legionowo 3:0. W tabeli oba zespoły dzieli jeden punkt na korzyść przyjezdnych. Rzeszowianki mają zatem okazję zamienić się miejscami z Pałacem, a te natomiast mogą po sobotnim meczu odskoczyć od swoich rywalek. – Będziemy chciały kontynuować dobrą passę. To dodaje sporo otuchy, chcemy jak najdłużej utrzymać wysoką dyspozycję, zdobywać jak najwięcej punktów i być na jak najwyższym miejscu w tabeli. Jesteśmy na fali! – mówi odważnie środkowa Pałacu, Małgorzata Śmieszek, która jedynie podsyca emocje przed tym spotkaniem. Nie ulega wątpliwości, że Developres będzie musiał uważać na bydgoskie środkowe, które ostatnio zaprezentowały wysoki poziom.

Tego samego dnia Budowlani Toruń zagrają we własnej hali z Budowlanymi Łódź. Torunianki spisują się jak dotąd bez zarzutów, bowiem w czterech meczach odniosły dwa zwycięstwa i dwie porażki. Teraz przed nimi trudny sprawdzian. Ekipa z Łodzi współlideruje w tabeli z Chemikiem Police, jako jedna z dwóch niepokonanych drużyn w lidze. W zeszłej kolejce team Błażeja Krzyształowicza stracił jednak oczko na rzecz BKS-u Bielsko-Biała, wygrywając „tylko” 3:2. Nie zmienia to jednak faktu, że w rywalizacji Budowlanych wyżej notowane są te z Łodzi. – Każdy mecz jest ważny. Najważniejsze będą jednak mecze z zespołami, z którymi będziemy w stanie wygrać. KSZO, Pałac, Legionovia… W pozostałych meczach będziemy zbierać doświadczenie i walczyć. Każda z zawodniczek musi poznać swoją koleżankę na boisku i jej nawyki. To przewaga innych zespołów – mówi otwarcie prezes torunianek, Jarosław Hausman, który pewnie liczy na świetną postawę m.in. Eweliny Ryznar, która wiedzie prym w ekipie beniaminka Orlen Ligi.

BKS Profi Credit Bielsko-Biała zmierzy się z Polskim Cukrem Muszynianką Enea Muszyna. Zanosi się na wyrównany pojedynek. Podopieczne Mariusza Wiktorowicza sprawiły sporą niespodziankę tydzień temu, zdobywając jeden punkt na trudnym terenie w Łodzi przeciwko Budowlanym. Ich tegoroczna postawa w Orlen Lidze nie odzwierciedla pozycji w tabeli. Gospodynie będą chciały to udowodnić w najbliższą sobotę. – Mamy potencjał, mierzymy wyżej. Najbardziej chyba boli nas to spotkanie z Budowlanymi Toruń. Gdybyśmy wygrały, to nasza pozycja byłaby zupełnie inna, nikt by się tak bardzo nie martwił, czy rozpamiętywał tych ostatnich porażek. Wydaje mi się, że niestety pozostało to trochę w naszych głowach. Trzeba pamiętać, że ostatnie kilka kolejek to starcia z bardzo trudnymi przeciwnikami, z zespołami Impelu Wrocław czy MKS-u Dąbrowa Górnicza. Starałyśmy się i w nich walczyć, ale myślę, że ten mecz z toruniankami nam cały czas „ciąży”, wpłynął on na nasze morale – uważa Emilia Mucha, która w pojedynku z Budowlanymi Łódź zaprezentowała się z bardzo dobrej strony i była jedną z liderek swojego zespołu. Muszynianka dowodzona przez Bogdana Serwińskiego ma w tabeli trzy punkty więcej oraz trzy zwycięstwa na koncie. Przyjezdne są faworytkami przynajmniej na papierze, ale nie mogą lekceważyć ekipy Bielska, tym bardziej że Muszyna musi radzić sobie z problemami kadrowymi. – W jakiś sposób odbudowaliśmy skład, a teraz musimy odbudować morale. Za nami bardzo trudny czas, dwie przegrane związane z ubytkami kadrowymi. Czeka nas ciężka praca, żeby wrócić na przyzwoite tory. Będziemy to robili z pełnym przekonaniem, że wszystko można odrobić – mówi trener Serwiński.

Wyrównany bój powinien odbyć się w Trójmieście, gdzie Atom Trefl Sopot zagra z Legionovią Legionowo. Co prawda w tabeli sopocianki są na siódmym miejscu, a ich przeciwniczki zajmują dwunastą lokatę, to jednak dzieli ich tylko dystans dwóch punktów. W poprzedniej serii gier oba zespoły przegrały bez żadnej zdobyczy, toteż siatkarki jednej i drugiej drużyny będą chciały odpokutować swoje niepowodzenia. Liderką Legionovii w ostatnim starciu z Pałacem Bydgoszcz była Monika Bociek, która zapisała na swoim koncie 9 punktów. Z kolei siatkarki z Legionowa muszą uważać na tercet Magdalena Damaske-Martyna Łukasik-Beata Milczarek, który w sumie w poprzednim meczu zdobył 37 punktów.

Na zakończenie 6. kolejki Impel Wrocław postara się o kolejne zwycięstwo, podejmując we własnej hali Tauron MKS Dąbrowa Górnicza. Wrocławianki to obecnie trzecia siła Orlen Ligi, która ma tylko jeden punkt straty do dwóch prowadzących drużyn. Z kolei dąbrowianki są na dziesiątym miejscu. MKS w poprzedniej kolejce miał rywalizować z Budowlanymi Toruń, ale to spotkanie odbędzie się 23 listopada. Impel w pewnym stylu pokonał na wyjeździe Atom Trefl Sopot 3:1 i teraz też będzie faworytem w starciu z Tauronem. Drugi trener ekipy z Dolnego Śląska, Wojciech Kurczyński, jest spokojny o dyspozycję swoich zawodniczek. – Teraz gramy na optymalnym poziomie. Optymalnym w sensie właściwym w tym okresie. Nie chciałbym jednak dywagować, jak to robiono czasem w tamtym sezonie. Trzeba skupić się na faktach. Teraz wygrywamy i trzeba skoncentrować się na tym, aby powoli wchodzić w dobry rytm – przyznaje.

Kto zdobędzie złoto Orlen Ligi w sezonie 2016/2017?

zobacz wyniki

Loading ... Loading ...

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Tauron Liga

Tagi przypisane do artykułu:

Więcej artykułów z dnia :
2016-11-17

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved