Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Tauron Liga > Orlen Liga: Kolejny hit z udziałem Impelu

Orlen Liga: Kolejny hit z udziałem Impelu

fot. archiwum

W środku tygodnia odbędzie się 20. kolejka rozgrywek Orlen Ligi. Do końca rundy zasadniczej pozostało już niewiele, a więc każde spotkanie ma swoją wagę. W środę dojdzie do pojedynku na szczycie pomiędzy wiceliderem tabeli, Impelem Wrocław a Budowlanymi Łódź, który plasuje się pozycję niżej. Dla przyjezdnych będzie to doskonała okazja, aby spróbować jeszcze powalczyć o drugą lokatę. Na ewentualne potknięcie wrocławianek liczy z pewnością Chemik Police, który wybierze się do ostatniego BKS-u Bielsko-Biała. Jeden mecz został już rozegrany awansem. 5 lutego ŁKS Commercecon Łódź pokonał u siebie PTPS Piła 3:1.

Oczy większości kibiców śledzących zmagania w Orlen Lidze powinny być zwrócone na Wrocław, gdzie Impel podejmie Grot Budowlanych Łódź. Będzie to stracie drugiego z trzecim zespołem w tabeli. Różnica między tymi drużynami wynosi zaledwie cztery oczka na korzyść wrocławianek, które mają jednak jedno spotkanie rozegrane więcej. To oznacza, że w przypadku ewentualnego zwycięstwa łodzianek mogą one realnie zbliżyć się do pozycji wicelidera. Łatwo jednak nie będzie tego dokonać, bowiem ekipa z Dolnego Śląska spisuje się w tym sezonie bez zarzutów, a w poprzedniej kolejce potrafiła pokonać na wyjeździe silny Tauron MKS Dąbrowa Górnicza 3:2. W tym samym czasie team Budowlanych rywalizował ze swoim imiennikiem z Torunia i wygrał 3:1. W tego typu starciach zwykło mówić się, że decyduje dyspozycja dnia i podobnie może być w środowy wieczór.



Starcie Dawida z Goliatem – tak można określić rywalizację ostatniego w tabeli BKS-u Profi Credit Bielsko-Biała z liderem zestawienia Chemikiem Police, który jednak w poprzedniej kolejce niespodziewanie zgubił u siebie jeden punkt, wygrywając „tylko” 3:2 z ŁKS-em Commercecon Łódź. Nie zmienia to jednak faktu, że podopieczne Jakuba Głuszaka są wciąż niepokonane w lidze i mało kto wyobraża sobie, aby bielszczanki były w stanie ugrać cokolwiek na tle mistrzyń kraju, które nie będą chciały pozwolić sobie kolejny raz na jakąkolwiek wpadkę. BKS dzielnie walczył w poprzedniej serii gier, kiedy to uległ na wyjeździe w Muszynie 2:3. Skala trudności wzrasta obecnie o kilka stopni. Tylko lekceważące podejście policzanek może sprawić, że kibice będą świadkami emocji. W innym przypadku należy spodziewać się dominacji Chemika.

O kolejny triumf pod wodzą Lorenzo Micellego powalczą siatkarki Developresu SkyRes Rzeszów, które zagrają mecz we własnej hali z Legionovią Legionowo. Ekipa z Podkarpacia jest na wysokim czwartym miejscu i postara się do samego końca rundy zasadniczej utrzymać tę lokatę. Do tego potrzebne są zwycięstwa w tego typu meczach. Przed kilkoma dniami zawodniczki włoskiego szkoleniowca wygrały na niełatwym terenie w Bydgoszczy 3:1, natomiast Legionovia przegrała ważny mecz dla układu dolnych rejonów tabeli z Atomem Treflem Sopot 2:3. Legionowianki są dopiero na dwunastej pozycji, ale mają do rozegrania dwa mecze zaległe, a więc mogą znacznie poprawić swoją sytuację. Czy marsz w górę tabeli zanotują już w środę? Jeżeli tak, to będzie oznaczać sporą niespodziankę, bowiem to rzeszowianki są zdecydowanymi faworytkami tej konfrontacji.

Wspomniany przed chwilą Atom Trefl Sopot wraca do własnej hali, aby zmierzyć się z MKS-em Tauronem Dąbrowa Górnicza. Oba zespoły w miniony weekend grały pięciosetowe mecze ze zmiennym szczęściem. Dąbrowianki przegrały prestiżowe starcie z Impelem Wrocław, a sopocianki wygrały z Legionovią. W bezpośredniej rywalizacji to jednak uczestniczki tegorocznej edycji Ligi Mistrzyń są wyżej notowane. MKS nadal walczy o pierwszą czwórkę, do której traci dwa punkty. – Dla nas każdy mecz jest arcyważny. Obojętne, czy przeciwnik jest z dołu, czy góry tabeli, musimy dać z siebie wszystko. Sopot to wcale nie jest łatwy teren. Mam nadzieję, że na tyle, na ile możemy, zregenerujemy się i w pełni przygotowane mentalnie i fizycznie przystąpimy do spotkania w Sopocie – twierdzi Izabela Lemańczyk na łamach strony klubowej MKS-u. Ekipa z Trójmiasta znajduje się na przeciwległym biegunie i usiłuje jak najszybciej wydostać się z dolnych rejonów tabeli. Atom Trefl ma tylko pięć oczek więcej od ostatniego BKS-u, ale w zanadrzu dwa mecze zaległe do rozegrania. Zespół ten zdążył już przyzwyczaić w tym sezonie, że potrafi zagrać fenomenalnie, ale także kompletnie rozczarować. Kameleonowa postawa sprawia, że ciężko przewidzieć ich dyspozycję także w środowym starciu. Patrząc tylko na klasyfikację Orlen Ligi, to gospodynie powinny odnieść zwycięstwo.

Przedostatni Giacomini Budowlani Toruń podejmie Polski Cukier Muszyniankę Enea Muszyna. Torunianki nie sprawiły niespodzianki w poprzedniej kolejce, przegrywając z Budowlanymi Łódź 1:3, mimo że wygrały pierwszego seta wyraźnie 25:19. To jednak tylko podrażniło faworyzowane łodzianki i ostatecznie ekipa z grodu Kopernika wyjechała z niczym. Teraz przed Budowlanymi teoretycznie łatwiejsze zadanie, bowiem Polski Cukier Muszynianka plasuje się w środku tabeli. – Zdecydowanie tak, jak widać te drużyny są jak na razie poza naszym zasięgiem. Dlatego staramy się wykorzystać nasze mocniejsze strony, później będziemy te mecze analizować. Bardzo trudno było w tych starciach o wygraną, teraz nastawiamy się już na kolejne mecze, które teoretycznie mogą być dla nas łatwiejsze – uważa Anna Lewandowska. Biorąc jednak pod uwagę pozycję torunianek, to żadne spotkanie dla nich nie powinno należeć do łatwych. Beniaminek Orlen Ligi cały czas walczy o uniknięcie ostatniego miejsca. Rywalki grają bez większej presji, ale muszą być czujne, ponieważ w poprzedniej kolejce wygrały z innym zespołem z dołu tabeli, BKS-em Bielsko-Biała dopiero po tie-breaku.

Podobnej rangi mecz odbędzie się w Ostrowcu Świętokrzyskim. Tam jedenaste KSZO ugości u siebie ósmy Pałac Bydgoszcz. Po ostatniej kolejce w lepszych nastrojach są gospodynie tego starcia, które odniosły bardzo ważne zwycięstwo, pokonując na wyjeździe PTPS Piła 3:2 i nieco poprawiły swoją sytuację w Orlen Lidze. Pałac Bydgoszcz przegrał u siebie z mocnym Developresem SkyRes Rzeszów 1:3 i pozostaje z dorobkiem 24 punktów – o siedem więcej niż ekipa KSZO. Być może miejscowe pójdą za ciosem i powalczą o szósty triumf w tym sezonie. Bydgoszczanki postarają się natomiast zbliżyć do górnej połówki tabeli. Można spodziewać się ciekawego pojedynku. – Na wszystkim musimy się skoncentrować, nie ma co się rozdrabniać. Każdy zespół gra po to, żeby wygrać, więc musimy być skupione na wszystkich elementach. Trzeba wszystko analizować na bieżąco i skupić się na własnej grze – przekonuje Joanna Kuligowska w rozmowie z oficjalną stroną klubu znad Brdy.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Tauron Liga

Tagi przypisane do artykułu:

Więcej artykułów z dnia :
2017-02-14

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved