Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Liga Siatkówki Kobiet > Orlen Liga: Impel z kompletem punktów w Bielsku-Białej

Orlen Liga: Impel z kompletem punktów w Bielsku-Białej

fot. Bogusław Krośkiewicz

Czterech setów potrzebowały siatkarki Impelu Wrocław, by odnieść zwycięstwo w meczu z BKS-em Aluprofem Bielsko-Biała. Gospodynie spotkania w ostatnim czasie nie mogą złapać swojego rytmu gry i obecnie plasują się dopiero na ósmej pozycji w tabeli Orlen Ligi. Impelki nadal znajdują się w czołówce rozgrywek.

3:1 zamienione w remis 3:3 – tak prezentowała się początkowa faza pojedynku pomiędzy BKS-em Bielsko-Biała a Impelem Wrocław. Chwilę później pierwsze prowadzenie swojemu zespołowi dwoma asami serwisowymi zapewniła Katarzyna Skowrońska-Dolata, na co Emanuele Sbano zareagował przerwaniem gry (6:3). Mimo iż po nim bialanki odrobiły dwa oczka straty, to przyjezdne znów podporządkowały sobie rywalki swoją zagrywką. Widać było, że gospodynie nie potrafią poradzić sobie z naporem ataków Moniki Ptak i taktycznym rozegraniem Mileny Radeckiej, bowiem jedynie pojedyncze zagrania Kornelii Moskwy powiększały konto BKS-u (9:13). Na siatce miejscowe były bezradne, co dobitnie udowodniła Agnieszka Kąkolewska na stojąco blokująca zagrania innej środkowej, Małgorzaty Lis. Na drugą przerwę techniczną oba zespoły sprowadziła wcześniej wspomniana kapitan siatkarek ze stolicy Podbeskidzia, popełniając błąd w ataku z prawego skrzydła (12:16). Chwilę później dominacja przyjezdnych jeszcze bardziej dała się we znaki podopiecznym trenera Sbano, które nie potrafiły znaleźć odpowiedzi na taktyczne zagrania Skowrońskiej-Dolaty i mocne zbicia Kristin Hildebrand (14:22). Chociaż w końcówce starały się ratować rozegraniem do Natalii Bamber-Laskowskiej, to na odrabianie strat było już za późno i po ataku Kąkolewskiej set dobiegł końca (19:25).



Początek drugiego rozdania rozpoczął się od 3:1 dla wrocławianek, na których zagrania odpowiedź dość szybko znalazła Bamber-Laskowska (3:3). W sytuacji rosnącego tempa rozegrania bialanek zawodniczki Impelu postawiły na swoja liderkę, Skowrońską-Dolatę, której pewność siebie w obijaniu piłki o blok rywalek miała dodać skrzydeł przegrywającemu zespołowi. Jednak w pojedynkę nie była ona w stanie powstrzymać naporu Yael Castiglione i spółki (7:10). Przyjezdnym nie pozostało nic innego, jak rzucić wszystkie swoje siły i odrobić straty, lecz ani czas wzięty na życzenie Nicoli Negro, ani granie na dotychczas najpewniejsze ogniwa w ofensywie nie przyniosły oczekiwanych rezultatów (10:14). Sposobem na brylujące bialanki okazało się wzmocnienie pressingu w polu serwisowym, co sprowadziło rozwój sytuacji na boisku na wyrównane tory (16:15). Błędy Lis na środku oraz ofiarna postawa Lenki Duerr w defensywie otworzyły rywalizację w tym secie na nowo, a punkt na wagę ponownego objęcia prowadzenia przez przyjezdne zdobyła Skowrońska-Dolata (19:18). Po szarpanej i emocjonującej walce na błędy w ostatniej fazie rozdania górą były gospodynie, które szalę zwycięstwa przechyliły na swoją stronę dopiero po czterech piłkach setowych (28:26).

Mimo tego, że bialanki w poprzedniej partii zwyciężyły głównie dzięki temu, że wrocławianki nie grały w tym meczu siatkówki zgodnej z potencjałem drużyny, to trudno było nie zauważyć bardzo dobrej postawy najmłodszej na boisku, bo dopiero 19-letniej Kornelii Moskwy, która dawała wyższym i bardziej doświadczonym rywalkom lekcję ciekawej siatkówki (4:5). Im dalej w mecz, tym wyraźniejsza była jednak przewaga Impelu prowadzonego przez Milenę Radecką – przyjezdne nie imponowały dyspozycją, ale przede wszystkim grały równiej w obliczu kuriozalnych błędów BKS-u w defensywie (11:7). Dalsza walka obu zespołów to powrót do wymian punkt za punkt, które nie działały jednak korzystnie na tempo widowiska, choć zapewniały gościom bezpieczne prowadzenie (15:12). Kiedy w końcu na dobre obudziła się Carolina Costagrande, można było mówić o tym, że wrocławianki mają już w kieszeni wygraną w tej partii (19:14). Finalnie prowadzenie w setach dała swojemu zespołowi Hildebrand (25:17).

Zacięty bój z wiodącymi Natalią Bamber-Laskowską oraz Katarzyną Skowrońską-Dolatą – tak można opisać pierwszą część ostatniego rozdania (8:8). Kilka chwil później na tablicy wyników pokazał się rezultat 12:8 dla przyjezdnych, które rosły w siłę wraz z pewniejszą postawą w bloku. Ta dodawała im punktów mimo błędów popełnianych przez popularnego „Skowronka”. Bialanki starały się raz jeszcze nawiązać walkę z rywalkami poprzez złożenie ciężaru odpowiedzialności za grę na ramiona Heleny Horki, lecz po drugiej stronie odpowiadała im Hildebrand, skutecznie troszcząc się o utrzymanie wypracowanej przewagi (16:13). Przełomowym momentem dla partii okazały się kolejne dwa punkty zdobyte w ataku przez zespół z Dolnego Śląska, co chwilę później zmieniło się w 21:13 na jego korzyść. Na zmianę losu meczu było już za późno, a ostatnie oczko w spotkaniu zdobyła na środku Ptak (25:18).

BKS Aluprof Bielsko-Biała – Impel Wrocław 1:3
(19:25, 28:26, 17:25, 18:25)

Zobacz również:
Wyniki oraz tabela Orlen Ligi

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Liga Siatkówki Kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2015-12-06

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved