Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Tauron Liga > Orlen Liga: Impel rozbity w Sopocie

Orlen Liga: Impel rozbity w Sopocie

fot. Arkadiusz Buczyński

Nie tego spodziewali się kibice Orlen Ligi. W Sopocie spotkały się dwie drużyny, które w Polsce walczą o najwyższe cele. Jak się okazało, pojedynek był jednostronny, a PGE Atom Trefl Sopot zapisał na swoim koncie niezwykle łatwą wygraną. Impel Wrocław zagrał dużo poniżej oczekiwań, a na boisku był o klasę słabszy od rywalek.

Początek premierowej partii to bardzo wyrównana gra, punkt za punkt. Dopiero po pierwszej przerwie technicznej, na której jednym oczkiem prowadziły gospodynie, zaczęła zarysowywać się przewaga sopocianek. Wrocławianki popełniały dużo błędów, które bardzo szybko wykorzystywały ich rywalki. W drużynie z Sopotu świetnie w zagrywce radziła sobie Klaudia Kaczorowska, która w pewnym momencie „ustrzeliła” Lenkę Dürr. W tym samym elemencie nie ustępowała jej Danica Radenković, dzięki której PGE Atom Trefl schodził na drugą przerwę techniczną, mając aż siedem oczek przewagi. Swoją drużynę wspomagała także Brittnee Cooper, która nie miała sobie równych w ataku. Wydawało się zatem, że atomówki pewnie zmierzają do wygrania tego seta. Jednak w końcówce Impel zdołał odrobić kilka punktów, ale strata była zbyt duża, by móc jeszcze nawiązać wyrównaną walkę. Ostatecznie gospodynie triumfowały 25:19.



Druga partia rozpoczęła się podobnie jak pierwsza, czyli od wyrównanej walki. Tuż przed pierwszą przerwą techniczną kolejny błąd w przyjęciu popełnił zespół gości, dzięki czemu to sopocianki schodziły z dwupunktowym prowadzeniem. Po regulaminowym czasie zaczął się ponownie festiwal atomówek. W związki z tym trener Jacek Grabowski zmuszony był dokonać zmian, na placu gry pojawiła się Magdalena Gryka za Milenę Radecką. Okazało się to chwilowym strzałem w „10”, ponieważ Impel zdołał odrobić dwa oczka straty. Później jednak znów rządziły i dzieliły gospodynie. Żadnych problemów z ominięciem wrocławskiego bloku nie miała Maret Balkestein-Grothues, dzięki czemu PGE Atom Trefl schodził na przerwę z pięciopunktową przewagą. W końcówce podobnie jak w poprzednim secie wrocławiankom udało się odrobić kilka punktów, ale ostatnią akcję wygrały gospodynie za sprawą Justyny Łukasik, która precyzyjnym serwisem dała 25. punkt swojej drużynie.

Trzecia odsłona spotkania to koncertowa gra sopocianek, które po atakach, m.in. Katarzyny Zaroślińskiej, prowadziły 4:0. Zespół z Wrocławia popełniał dużo błędów, nie potrafił znaleźć złotego środka na dobrze dysponowane rywalki. Na ławce trenerskiej dwoił się i troił Jacek Grabowski, który próbował poprzez zmiany wybić przeciwniczki z uderzenia. Jednak na nic to się zdało, Trefl utrzymywał swój rytm gry, prowadząc już 14:6. Wrocławianki męczyły się w przyjęciu, co wydawało się być kluczem do tego, by nawiązać walkę z drużyną przeciwną. W polu serwisowym, podobnie jak w ataku, doskonale radziła sobie Katarzyna Zaroślińska, dzięki której atomówki prowadziły 18:6. Była to przewaga nie do odrobienia, tym bardziej że sopocianki nadal grały wyśmienicie. Ostatecznie po ataku Maret Balkestein-Grothues PGE Atom Trefl wygrał zatem 25:10 i w całym meczu pewnie 3:0.

MVP: Danica Radenković

PGE Atom Trefl Sopot – Impel Wrocław 3:0
(25:19, 25:17, 25:10)

Składy zespołów:
Atom Trefl: Tokarska (13), Balkestein-Grothues (14), Radenković (6), Cooper (9), Kaczorowska (9), Zaroślińska (10), Durajczyk (libero) oraz Miros (1), Kaczmar i Łukasik (1)
Impel: Ptak (5), Kąkolewska (6), Hildebrand (3), Radecka (1), Skowrońska-Dolata (6), Costagrande (5), Sawicka (libero) oraz Dürr (libero), Kossanyiova (1), Sikorska i Gryka (1)

Zobacz również:
Wyniki oraz tabela Orlen Ligi

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Tauron Liga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2016-01-30

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved