Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Liga Siatkówki Kobiet > Orlen Liga: Hit w Dąbrowie Górniczej

Orlen Liga: Hit w Dąbrowie Górniczej

fot. archiwum

Po przerwie na Puchar Polski przed nami 19. kolejka Orlen Ligi, która odbędzie się od piątku do niedzieli. Zdecydowanie najciekawiej zapowiada się rywalizacja w Dąbrowie Górniczej, gdzie miejscowy Tauron MKS podejmie Impel Wrocław. Dla gospodyń będzie to jedna z ostatnich szans, aby jeszcze spróbować zbliżyć się do pierwszej trójki w tabeli. Ponadto przekonamy się, jak dąbrowianki oraz inne zespoły, które w tygodniu grały w europejskich pucharach, spiszą się na krajowym podwórku.

Inaugurujące spotkanie w 19. serii gier rozegrane zostanie w piątek pomiędzy Grot Budowlanymi Łódź a Giacomini Budowlanymi Toruń. Zdecydowanymi faworytkami są gospodynie, które plasują się na trzecim miejscu ze sporą przewagą nad czwartym MKS-em Dąbrowa Górnicza. Łodzianki w tygodniu rywalizowały w Pucharze CEV i pokonały przed własną publicznością francuski RC Cannes bez straty seta, zbliżając się znacznie do awansu do ćwierćfinału tych rozgrywek. W poprzedniej kolejce ligowej podopieczne Błażeja Krzyształowicza wygrały na wyjeździe 3:0 z BKS-em Bielsko-Biała. W tym samym czasie torunianki nie poradziły sobie na własnym parkiecie z MKS-em Dąbrowa Górnicza, przegrywając 1:3. W pierwszym starciu pomiędzy zespołami Budowlanych zdecydowanie lepsze były te z Łodzi, które triumfowały wyraźnie 3:0. Podobny scenariusz jest wielce prawdopodobny także i teraz. – Po prostu musimy skupić się na tym, żeby jak najlepiej grać swoją siatkówkę. Musimy wystrzegać się popełniania błędów i to na pewno zaowocuje, skoro przyniosło efekty właśnie w takich meczach jak ten z wrocławiankami. Mam nadzieję, że da to swoje rezultaty także w starciu z Budowlanymi Toruń – mówi Sylwia Pycia.



Aż pięć pojedynków odbędzie się w sobotę. Najwcześniej zacznie się mecz w Bydgoszczy, gdzie tamtejszy Pałac będzie rywalizował z Developresem SkyRes Rzeszów. Zapowiada się interesujące widowisko. Bydgoszczanki są na siódmym miejscu w tabeli, natomiast ekipa z Podkarpacia znajduje się dwie pozycje wyżej. Dwa tygodnie temu na ławce trenerskiej rzeszowianek zadebiutował Lorenzo Micelli, który pokazał się z dobrej strony, bowiem jego zespół wygrał u siebie z PTPS-em Piła 3:0. Wpadkę zanotowały siatkarki znad Brdy, które przegrały po tie-breaku z przedostatnią Legionovią Legionowo. Być może przed własną publicznością Pałac postara się o rehabilitację, aczkolwiek nie będzie mieć łatwego zadania. Można jednak spodziewać się wyrównanego boju, takiego jak chociażby w pierwszym starciu obu drużyn w Rzeszowie, kiedy to Developres SkyRes pokonał swoje rywalki 3:2.

Nieco później w Dąbrowie Górniczej rozpocznie się hit tej kolejki. Tauron MKS podejmie Impel Wrocław. Będzie to starcie czwartego z drugim zespołem w tabeli. Obecnie lepiej spisują się wrocławianki, które cały czas liczą po cichu na dogonienie Chemika Police. Trzeba jednak pamiętać, że we Wrocławiu lepsze okazały się dąbrowianki, które wygrały tamto spotkanie 3:2. Rozpędzony ostatnimi wynikami zespół Impelu postara się o srogi rewanż. Obie drużyny wygrały swoje mecze w poprzedniej kolejce 3:1, dodatkowo MKS rywalizował w środę w rozgrywkach Ligi Mistrzyń, w których przegrał 0:3 na wyjeździe z Fenerbahce Stambuł. Zmęczenie tym pojedynkiem oraz podróżą będzie chciał z pewnością wykorzystać Impel, który w tabeli ma dwanaście punktów przewagi nad MKS-em, mimo że oba zespoły dzielą jedynie dwie lokaty. To spotkanie jest arcyważne zwłaszcza dla gospodyń, które mogą jeszcze powalczyć o ligowe podium, ale koniecznie muszą zmniejszyć dystans do prowadzącej trójki. Sobotni mecz będzie ku temu doskonałą okazją.

Równolegle do spotkania w Dąbrowie Górniczej będzie toczyć się rywalizacja pomiędzy Polskim Cukrem Muszynianką Enea Muszyna a BKS-em Profi Bielsko-Biała. Gospodynie tego starcia plasują się w środku stawki, ale muszą trzymać rękę na pulsie i nie pozwalać sobie na wpadki, a takową byłaby ewentualna przegrana u siebie z BKS-em, który zajmuje ostatnie miejsce w tabeli i jest w coraz gorszej sytuacji. Ratunkiem na słabe wyniki osiągane przez drużynę Tore Aleksandersena ma być zagraniczny zaciąg w postaci amerykańskiej rozgrywającej Eriki Handley oraz słowackiej środkowej Jaroslavy Pencovej. W poprzedniej kolejce bielszczanki dzielnie walczyły przez dwa sety, ale ostatecznie przegrały u siebie z Budowlanymi Łódź 0:3. Z kolei muszynianki nie poradziły sobie z innym zespołem z Łodzi – ŁKS-em, z którym uległy na wyjeździe 1:3. Ekipa z Muszyny znajduje się jednak w o wiele bardziej komfortowej sytuacji, a ponadto postara się zrewanżować BKS-owi za dotkliwą listopadową porażkę 0:3. Powtórzenie takiego wyniku przez ostatni zespół w Orlen Lidze byłby dla niego zbawienny, ale mało prawdopodobny.

Cały czas walczący o uniknięcie ostatniej lokaty KSZO Ostrowiec Świętokrzyski zagra na wyjeździe z PTPS-em Piła. Faworytkami będą dziewiąte w tabeli zawodniczki Jacka Pasińskiego, które postarają się zmazać plamę po ostatnim niepowodzeniu w Rzeszowie, a także porażce 1:3 w rozgrywanym awansem spotkaniu 20. kolejki z ŁKS-em Łódź. Siatkarki z Ostrowca Świętokrzyskiego są na dwunastej lokacie i mają tylko trzy punkty więcej od ostatniego BKS-u. W poprzedniej kolejce KSZO rywalizowało z Chemikiem Police, toteż ciężko było wywalczyć jakąkolwiek zdobycz. Być może ta sztuka uda się w Pile, co nie zmienia faktu, że PTPS będzie chciał powtórzyć wynik z pierwszego starcia obu ekip, kiedy to wygrał 3:1.

Najpóźniej ze wszystkich sobotnich starć rozpocznie się to w Legionowie. Legionovia zmierzy się z Atomem Treflem Sopot. Wskazać faworyta tej konfrontacji jest niezmiernie trudno. Oba zespoły dzieli zaledwie dystans jednego oczka na korzyść sopocianek, ale warto podkreślić, że siatkarki jednej oraz drugiej drużyny mają jeszcze dwa zaległe mecze do rozegrania, a więc ich kiepska sytuacja w tabeli może ulec poprawie. Na pewno po tej kolejce któraś z tych ekip poprawi swój dorobek punktowy. Pod koniec stycznia Legionovia sprawiła niespodziankę, pokonując u siebie Pałac Bydgoszcz 3:2.  Zarówno dla gospodyń, jak i dla przyjezdnych tego starcia każdy punkt będzie na wagę odskoczenia od dolnych rejonów tabeli. Ciekawie było w pierwszym pojedynku obu drużyn, który odbył się w Trójmieście. Kibice oglądali wówczas pięciosetowy bój zakończony zwycięstwem miejscowych.

Dokończenie tej serii gier nastąpi w niedzielę. Chemik Police skrzyżuje rękawice z ŁKS-em Commercecon Łódź. Łodzianki spisują się naprawdę dobrze w tym sezonie, a niedawno pokonały u siebie PTPS Piła 3:1. Był to pojedynek rozegrany awansem z 20. kolejki. To jednak wciąż mało w porównaniu z dyspozycją, jaką prezentują mistrzynie kraju, które na początku lutego zgarnęły Puchar Polski, a w środku tygodnia wygrały arcyważny mecz w Lidze Mistrzyń, pokonując na wyjeździe włoskie Imoco Volley Conegliano 3:2. Jeżeli do tego dodamy fakt, że policzanki są wciąż niepokonane w Orlen Lidze, to wówczas uzyskamy obraz zdecydowanego faworyta tego meczu, tym bardziej że Chemik zagra we własnej hali. – Nie jest łatwo być pierwszym zespołem w tabeli. Nawet jeśli mierzymy się w Orlen Lidze z drużyną, która należy do teoretycznie słabszych, przeciwko nam każdy zespół stara się zagrać nawet ponad swoje możliwości, agresywnie. Tak naprawdę tylko najlepszym sportowcom udaje się z tym poradzić i udźwignąć presję – przyznaje Stefana Veljković. Przed ŁKS-em niezły sprawdzian i ewentualna szansa pokazania się na tle tak mocnego rywala.

Kto zdobędzie złoto Orlen Ligi w sezonie 2016/2017?

zobacz wyniki

Loading ... Loading ...

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Liga Siatkówki Kobiet

Tagi przypisane do artykułu:

Więcej artykułów z dnia :
2017-02-09

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved